29-07-2014, 21:20
Tylko, że nieprawidłowe parkowanie jest z tego co widuję częstsze znacznie od nieprawidłowości ze strony rowerzystów.
Może siedzieć, ok, ale niech silnik ma w takim razie wyłączony bo jeśli go włączył to chyba by ruszyć a nie by marnować paliwo, nie?
No chyba, że uczestniczy w kradzieży i czeka na kumpla z łupem, a silnik ma włączony by szybciej ruszyć.
Czyli wg Ciebie Izunia to parkowanie jest zgodne z literą prawa i mądre?
Oby strażacy zdążyli jakby się u Ciebie paliło...
![[Obrazek: 2wofuzc.jpg]](http://i62.tinypic.com/2wofuzc.jpg)
No fakt, nie mam żadnej wiedzy i nie myślę.
A najprawidłowiej zaparkowany samochód to tak by wóz strażacki w ogóle nie przejechał, ani karetka.
Wtedy jest ok, a ja się nie znam.
Poza tym piesi też święci nie są, często wchodzą, nieraz nawet z psem na ścieżki rowerowe.
No, ale to rowerzyści samo zło. Oczywiście Karbon, że nie ma sensu wszystkich obwiniać, ale tacy ludzie się zdarzają i dlatego dla rowerzystów i pieszych jest bezpieczniejszy chodnik niż jezdnia.
Można by odwrócić twierdzenie - skoro jezdnia taka bezpieczna czemu nie ma na niej pieszych?
Nigdy nie miałem karty rowerowej, nie znam przepisów jazdy na ulicy, ale zmuszony jestem odgórnie nią jeździć.
Ktoś tu chyba upadł na głowę.
W dodatku zbyt często spotykałem bardzo nerwowych kierowców.
Ja mam cierpliwość i mogę zaczekać na pieszego, ale kierowcy by mnie chyba zabili jakby musieli zwolnić z mego powodu.
Może nie wszyscy tacy są, ale moje doświadczenie mówi, że w przypadku niektórych kierowców to bez kija albo lepiej pistoletu nie podchodź.
Raz byłem z kimś umówiony, czekał na mnie w aucie. Nie znam się za bardzo na markach samochodów, wystarczy, że podszedłem raz do jakiegoś typa to mało nie oberwałem.
Właśnie siedział sobie bez celu w samochodzie i wystarczyło podejść by była rozróba i bijatyka.
Gdybym miał pewność, że takim psychopatom odebrano prawo jazdy to nie bałbym się tak zaparkowanych aut.
Myślę, że niezależnie od pojazdu takich czubków powinno zamykać się w szpitalach psychiatrycznych.
Różnicę w kulturze jazdy mógł nawet zauważyć raz pewien pieszy.
Widziałem, że zamierza przejść przez pasy, żaden samochód ani zwolnił(Izunia skoro tak świetnie zna prawo jazdy to pewnie wie, że powinien zwolnić, a jak uważa inaczej to może niech lepiej sprawdzi).
Jechali na pełnym gazie, cud, że go nie przejechali.
A ja natychmiast się zatrzymałem jak go ujrzałem.
No, ale wg Izuni to ja jestem postrachem pieszych.
Może to był incydent, nie wiem, ale to już któryś raz tak.
Raz jako pieszy zostałem potrącony na pasach i na zielonym świetle przez samochód.
Natomiast nigdy nie byłem świadkiem by rower czy na jezdni czy na chodniku kogokolwiek potrącił a blisko mnie wielu rowerzystów jeździ, między innymi chodnikami.
Może Izunia ma inne doświadczenia, nie wiem. Wg moich statystycznie częściej sprawcami wypadków i okazują brak kultury kierowcy aut.
Dobrze, że nie wszyscy są tacy, ale to już zbyt często jak dla mnie w stosunku do pomyłek rowerzystów czy pieszych.
Mama raz była na Majorce to opowiadała, że kierowcy jak widzą, że pieszy jest przy krawężniku to od razu hamują.
Czyli jakaś różnica jest.
Nie wiem Karbon jak jeździsz, ale mój znajomy z Niemiec mówi, że często jeździ mniej niż 50 km/h w terenie zabudowanym i często nawet inni kierowcy na niego trąbią a on jeździ ostrożnie i zgodnie z prawem.
A do złego parkowania to raz wyszedł na 15 minut do sklepu spożywczego ok. 22:00 i już miał mandat na 20 euro.
Właśnie za takie - prawidłowe wg Izuni -parkowanie.
Może siedzieć, ok, ale niech silnik ma w takim razie wyłączony bo jeśli go włączył to chyba by ruszyć a nie by marnować paliwo, nie?
No chyba, że uczestniczy w kradzieży i czeka na kumpla z łupem, a silnik ma włączony by szybciej ruszyć.
Czyli wg Ciebie Izunia to parkowanie jest zgodne z literą prawa i mądre?
Oby strażacy zdążyli jakby się u Ciebie paliło...
![[Obrazek: 2wofuzc.jpg]](http://i62.tinypic.com/2wofuzc.jpg)
No fakt, nie mam żadnej wiedzy i nie myślę.
A najprawidłowiej zaparkowany samochód to tak by wóz strażacki w ogóle nie przejechał, ani karetka.
Wtedy jest ok, a ja się nie znam.
Poza tym piesi też święci nie są, często wchodzą, nieraz nawet z psem na ścieżki rowerowe.
No, ale to rowerzyści samo zło. Oczywiście Karbon, że nie ma sensu wszystkich obwiniać, ale tacy ludzie się zdarzają i dlatego dla rowerzystów i pieszych jest bezpieczniejszy chodnik niż jezdnia.
Można by odwrócić twierdzenie - skoro jezdnia taka bezpieczna czemu nie ma na niej pieszych?
Nigdy nie miałem karty rowerowej, nie znam przepisów jazdy na ulicy, ale zmuszony jestem odgórnie nią jeździć.
Ktoś tu chyba upadł na głowę.
W dodatku zbyt często spotykałem bardzo nerwowych kierowców.
Ja mam cierpliwość i mogę zaczekać na pieszego, ale kierowcy by mnie chyba zabili jakby musieli zwolnić z mego powodu.
Może nie wszyscy tacy są, ale moje doświadczenie mówi, że w przypadku niektórych kierowców to bez kija albo lepiej pistoletu nie podchodź.
Raz byłem z kimś umówiony, czekał na mnie w aucie. Nie znam się za bardzo na markach samochodów, wystarczy, że podszedłem raz do jakiegoś typa to mało nie oberwałem.
Właśnie siedział sobie bez celu w samochodzie i wystarczyło podejść by była rozróba i bijatyka.
Gdybym miał pewność, że takim psychopatom odebrano prawo jazdy to nie bałbym się tak zaparkowanych aut.
Myślę, że niezależnie od pojazdu takich czubków powinno zamykać się w szpitalach psychiatrycznych.
Różnicę w kulturze jazdy mógł nawet zauważyć raz pewien pieszy.
Widziałem, że zamierza przejść przez pasy, żaden samochód ani zwolnił(Izunia skoro tak świetnie zna prawo jazdy to pewnie wie, że powinien zwolnić, a jak uważa inaczej to może niech lepiej sprawdzi).
Jechali na pełnym gazie, cud, że go nie przejechali.
A ja natychmiast się zatrzymałem jak go ujrzałem.
No, ale wg Izuni to ja jestem postrachem pieszych.
Może to był incydent, nie wiem, ale to już któryś raz tak.
Raz jako pieszy zostałem potrącony na pasach i na zielonym świetle przez samochód.
Natomiast nigdy nie byłem świadkiem by rower czy na jezdni czy na chodniku kogokolwiek potrącił a blisko mnie wielu rowerzystów jeździ, między innymi chodnikami.
Może Izunia ma inne doświadczenia, nie wiem. Wg moich statystycznie częściej sprawcami wypadków i okazują brak kultury kierowcy aut.
Dobrze, że nie wszyscy są tacy, ale to już zbyt często jak dla mnie w stosunku do pomyłek rowerzystów czy pieszych.
Mama raz była na Majorce to opowiadała, że kierowcy jak widzą, że pieszy jest przy krawężniku to od razu hamują.
Czyli jakaś różnica jest.
Nie wiem Karbon jak jeździsz, ale mój znajomy z Niemiec mówi, że często jeździ mniej niż 50 km/h w terenie zabudowanym i często nawet inni kierowcy na niego trąbią a on jeździ ostrożnie i zgodnie z prawem.
A do złego parkowania to raz wyszedł na 15 minut do sklepu spożywczego ok. 22:00 i już miał mandat na 20 euro.
Właśnie za takie - prawidłowe wg Izuni -parkowanie.


