05-06-2018, 10:37
Dam taki przykład. Znajoma(nowa znajoma z obecnego miejsca zamieszkania), wydała mi się sympatyczna.
Przychodziła co raz do mnie na kawę i pogaduchy ale razu pewnego, wypaliła taki tekst:
"Wiesz co, pousuwałam połowę kontaktów z telefonu, bo po co mi tacy znajomi, którzy nie dzwonią, nie
interesują się, itd. Teraz mam tylko kontakty takich ludzi, którzy do czegoś mi się przydadzą i z kogo mam
korzyść".
Na to ja jej odpowiedziałam: "Zastanawiam się, w jakim celu ja Ci jestem potrzebna".
Speszyła się i tylko głupkowato się uśmiechnęła a ja od tamtej pory już patrzę na nią sceptycznie i od
dobrych dwóch miesięcy, nie zapraszam na kawę.
I teraz ja mogę napisać: Po co mi tacy fałszywi znajomi? Wolę własne towarzystwo.
Przychodziła co raz do mnie na kawę i pogaduchy ale razu pewnego, wypaliła taki tekst:
"Wiesz co, pousuwałam połowę kontaktów z telefonu, bo po co mi tacy znajomi, którzy nie dzwonią, nie
interesują się, itd. Teraz mam tylko kontakty takich ludzi, którzy do czegoś mi się przydadzą i z kogo mam
korzyść".
Na to ja jej odpowiedziałam: "Zastanawiam się, w jakim celu ja Ci jestem potrzebna".
Speszyła się i tylko głupkowato się uśmiechnęła a ja od tamtej pory już patrzę na nią sceptycznie i od
dobrych dwóch miesięcy, nie zapraszam na kawę.
I teraz ja mogę napisać: Po co mi tacy fałszywi znajomi? Wolę własne towarzystwo.


