04-06-2018, 23:30
No kochana to siema, ja mam garstkę ludzi z którymi w miarę mogę pogadać. Ja po prostu nie należę do osób, które bez wazeliny wchodzą w "Oko Saurona"
Z resztą jakoś lepiej mi w swoim małym światku niż mieć ogrom ludzi obok i tak naprawdę nie wiedzieć kto tak naprawdę jest z Tobą szczery a kto czeka tylko żeby Cię pogrążyć. Wszak jedyną osobą, która może Ci naprawdę pomóc jesteś TY sama. Trochę pesymistyczne ale wolę traktować to jako brutalną prawdę a nie kici pici głasiu głasiu i wszyscy robią Ci koło pióra.
Zauważyłam też, że sympatycznych ludzi można poznać także przez neta i można na nich polegać bardziej, niż na tych, którzy są obok.
Ot, życie.
Z resztą jakoś lepiej mi w swoim małym światku niż mieć ogrom ludzi obok i tak naprawdę nie wiedzieć kto tak naprawdę jest z Tobą szczery a kto czeka tylko żeby Cię pogrążyć. Wszak jedyną osobą, która może Ci naprawdę pomóc jesteś TY sama. Trochę pesymistyczne ale wolę traktować to jako brutalną prawdę a nie kici pici głasiu głasiu i wszyscy robią Ci koło pióra. Zauważyłam też, że sympatycznych ludzi można poznać także przez neta i można na nich polegać bardziej, niż na tych, którzy są obok.

Ot, życie.


