01-06-2018, 0:53
Byłam dawcą przez dużo lat ale z racji chorób już nie mogę oddawać krwi.
Były też sytuacje niemiłe, choćby to, że mój dziadek nie był dawcą ale przez całe życie płacił ubezpieczanie
i wszelkie inne składki a jak przyszło co do czego, to nie mieli dla niego krwi. Chciałam oddać ale akurat
miałam menstruację a kobieta w tym czasie nie może oddawać krwi. Dziadek był w szpitalu z powodu
innych chorób ale przy okazji przyplątał się rak krwi(białaczka) i krew była potrzebna natychmiast.
Wylegitymowałam się i prosiłam aby dali mu krew na "mój rachunek". Nie zgodzili się. Nie chcieli też innej
krwi, niż miał dziadek(taka jak moja AB Rh+). W końcu znaleźliśmy z rodziną dawcę, był to syn znajomej
mojej mamy ale krew przyszła za późno... Od tamtej pory, patrzyłam na krwiodawstwo sceptycznie ale
jeszcze oddawałam.
Temat przenoszę do działu "Zdrowie".
Były też sytuacje niemiłe, choćby to, że mój dziadek nie był dawcą ale przez całe życie płacił ubezpieczanie
i wszelkie inne składki a jak przyszło co do czego, to nie mieli dla niego krwi. Chciałam oddać ale akurat
miałam menstruację a kobieta w tym czasie nie może oddawać krwi. Dziadek był w szpitalu z powodu
innych chorób ale przy okazji przyplątał się rak krwi(białaczka) i krew była potrzebna natychmiast.
Wylegitymowałam się i prosiłam aby dali mu krew na "mój rachunek". Nie zgodzili się. Nie chcieli też innej
krwi, niż miał dziadek(taka jak moja AB Rh+). W końcu znaleźliśmy z rodziną dawcę, był to syn znajomej
mojej mamy ale krew przyszła za późno... Od tamtej pory, patrzyłam na krwiodawstwo sceptycznie ale
jeszcze oddawałam.
Temat przenoszę do działu "Zdrowie".


