27-09-2014, 22:25
(27-09-2014, 22:15 )bonaparte napisał(a): takiego codziennego picia lampki wina to bym unikał, ciąg alkoholowy jednak to jest upijanie się.
Teraz rozumiem
..dziękuje 
Co do lampki wina...miałam kiedyś złe wyniki krwi, lekarz u którego byłam, powiedział mi, że oprócz czerwonych warzyw jak buraczki, marchewka itp. powinnam wypić codziennie lampkę czerwonego wina..nie zastosowałam tego z różnych przyczyn, ale w takich czasach jakie są i tyle słyszy się o nałogach alkoholowych to wydaje mi się, że nie powinien czegoś takiego sugerować.
Kolejni lekarze sugerują pić piwo..na nerki..inni kieliszek koniaku na krążenie i to na czczo..czy to jest normalne ?
Może nie każdy uzależni się, ale chyba to jest niebezpieczne prawda ?
Znałam dziadka, który pił na czczo kieliszek koniaku..innego, który nie wyobrażał sobie nie wypić piwa, butelka dziennie..teraz mam pracę w kolejnej rodzinie i tam piją piwo do kolacji..może to nic takiego..ale czytając takie artykuły zaczynam myśleć inaczej
Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..
![[Obrazek: 29upzx4.gif]](http://i60.tinypic.com/29upzx4.gif)


