18-05-2018, 21:59
(17-05-2018, 9:48 )karbon napisał(a): Kiedyś lgnęła do mnie dziewczyna kilkanaście lat młodsza (pełnoletnia już. ja też jeszcze młody). Widziałem że związek "już się kroi". Też wtedy byłem młody ale jednak starszy. Wtedy uznawałem to za przepaść wiekową. I odrzuciłem ten związek chłodnością bo uważałem że za stary jestem i nie chce dziewczynie psuć ...
I właśnie? Czego?
Teraz bym tego nie zrobił. Brakowało mi chyba doświadczenia życiowego pomimo wieku (miałem wtedy ok. 26 lat a Ona 19). Przy tak małych liczbach i małym doświadczeniu życiowym to przepaść!!!
Dziewczyna się starała a ja miałem opory że zepsuję Jej życie (młode życie). Wyciągała mnie na najmodniejsze dyskoteki, na łono natury (czyli jeziora)... Próbowała do mnie dotrzeć a ja z tym hamulcem że za młoda...
Żałuję tego w jakimś stopniu bo to super dziewczyna. Byłem na Jej ślubie. Później kontakt zaginął ale może i dobrze bo obecna żona to też moim zdaniem Mega-człowiek!!!
Wkurza mnie czasami ale wiem że zawsze mogę na nią liczyć. Nie wiem czy nas związek wytrzyma kolejne dziesiątki lat ale może się uda...
Z wiekiem wszystko się zmienia. Fakt, byłeś młody, miałeś prawo się bać. Człowiek odrzuca bo myśli, że tak będzie lepiej a później ma pretensje do siebie. Niestety nie mamy nadprzyrodzonych mocy, żeby przewidzieć przyszłość. Gdybyśmy wiedzieli co nas czeka, o ile łatwiejsze byłoby życie. A takie straty bolą latami, to fakt. Czasem ludzie odrzucają kogoś bo chcą być samotni z różnych pobudek, ale z czasem ta samotność staje się największym przekleństwem. Trzeba iść do przodu, a gdzieś tam w sercu zawsze będzie miejsce dla takich osób. Nie wszystko da się zapomnieć

Życzę powodzenia w małżeństwie, nikt nigdy nie powiedział, że będzie łatwo. Raz dobrze, raz źle ale ważne żeby RAZEM i ciągle w tym samym kierunku


