10-05-2018, 1:38
Dla mnie ta różnica wieku nie jest powalająca. W gronie rodziny, czy znajomych spotykałem się z podobną. Nawet większą i nikogo to nie męczyło. Przynajmniej zauważalnie. Chyba że przypadek mojego dziadka. Po śmierci babci ożenił się z dziewczyną o trzydzieści lat młodszą. Chyba nawet trzydzieści kilka. Tu wujkowie mieli problem z pełnym zaakceptowaniem(to już po latach, po śmierci dziadka) znacznie młodszego brata, ciotki mu matkowały trochę. Zwłaszcza najstarsza, moja chrzestna, która od żony dziadka była starsza.


