27-04-2018, 20:49
Zegary w domu
27-04-2018, 21:02
Takie zegary można by było dostać u jakiegoś elektryka co w utrzymaniu ruchu w fabryczce robił. Bo to są sterowane z zewnątrz. Dostaje impuls i chodzi. Może gdzieś by w necie znalazł.
27-04-2018, 21:10
Są takie do kupienia, w sensie jakby atrapy, podróby tego oryginału w New York.
Dlatego napisałam, że chcę kupić, bo widziałam taki zegar.
A Ty jakie masz w domu zegary, jak w pytaniu?
Dlatego napisałam, że chcę kupić, bo widziałam taki zegar.

A Ty jakie masz w domu zegary, jak w pytaniu?
27-04-2018, 21:20
Nie. Ja u mamy mam taki okrągły Casjo. Ma chyba trzydzieści lat. Na jakąś rocznice rodzicom kupiliśmy.
Chodzi co do minuty. Podobny jak na fotce tylko inny, ładniejszy. Chodzi mi tylko o poglądową fotke.
![[Obrazek: 22%20copy0.JPG]](http://zegarki.worldtrade24.pl/images/22%20copy0.JPG)
W kuchni też taki okrągły, ale to jakaś podróba, bo to już trzeci czy czwarty. Taki za grosze. Zepsuje się to kosz.
Ale kuchnia przed remontem, to niczym się nie przejmuje. Remont miał być cztery lata wstecz, lecz plany sytuacja pokrzyżowała.
Już trzecia kupka(kaski) przeznaczona na to się zdematerializowała. Inne priorytety obecnie.
Chodzi co do minuty. Podobny jak na fotce tylko inny, ładniejszy. Chodzi mi tylko o poglądową fotke.
W kuchni też taki okrągły, ale to jakaś podróba, bo to już trzeci czy czwarty. Taki za grosze. Zepsuje się to kosz.
Ale kuchnia przed remontem, to niczym się nie przejmuje. Remont miał być cztery lata wstecz, lecz plany sytuacja pokrzyżowała.
Już trzecia kupka(kaski) przeznaczona na to się zdematerializowała. Inne priorytety obecnie.
27-04-2018, 22:42
Mam taki, ogon połączony z oczami. Merda i oczy latają.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
28-04-2018, 6:32
Mam tylko elektroniczne a taki jak pokazała Hogan bardzo mi się podoba. Kolega taki kupił i od razu przyciągnął moją uwagę. Świetny. Z czasem sobie taki kupię ale nie mam teraz czasu na aranżację wnętrz.
28-04-2018, 8:20
Lubuje się w wahadłowych.
Mam Guclawa Beckera po Niemcach,którzy uciekali przed Rosjanami i metronowski własnoręcznie obudowany.
Podoba mi się ich tykanie i cotygodniowy "rytuał" nakręcania.
Mam Guclawa Beckera po Niemcach,którzy uciekali przed Rosjanami i metronowski własnoręcznie obudowany.
Podoba mi się ich tykanie i cotygodniowy "rytuał" nakręcania.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
28-04-2018, 9:55
Ro_bot przypomniał mi, że mam zabytkowy zegar. Niestety nie chodzi równo, a nie mam sprawdzonego zegarmistrza. Jak wyszperam, to pokażę.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
28-04-2018, 11:47
Mi też bardzo podobają się wahadłowe, zwłaszcza takie na podłodze duże stojące.
28-04-2018, 16:20
Zegary wahadłowe (czy te nakręcane ręcznie) mają duszę, jak to się ładnie mówi.
To tn stay zegarek. Niestety budzik niestety budzik już nie działa, ale dzwonił tak, że umalaka by obudził. Chyba sprężynka od ten blokady poszła.
Podobno kiedy Niemcy uciekali, pradziadek rąbnął im.z wozu. Problem polega na tym, że musi odpowiednio stać, żeby chodzić. I nie musi być to poziom. Kiedyś nie było z nim problemu.
To tn stay zegarek. Niestety budzik niestety budzik już nie działa, ale dzwonił tak, że umalaka by obudził. Chyba sprężynka od ten blokady poszła.
Podobno kiedy Niemcy uciekali, pradziadek rąbnął im.z wozu. Problem polega na tym, że musi odpowiednio stać, żeby chodzić. I nie musi być to poziom. Kiedyś nie było z nim problemu.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości








