Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
Mam córkę.
Dwa lata temu, podczas wakacji zakochała się , z wzajemnością. Młodzi zaczynają mówić o ślubie, zamierzają wyjechać,
czego bardzo się boję, bo kiedy na świat przyjdą dzieci, będę daleko od córki i wnuków, nie będę miała już z nimi tak dobrego kontaktu.
Jak ona sobie beze mnie poradzi? ( listy do Stanisławy Celińskiej)
Pozwolić na życie?
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Nie no, najlepiej to niech tę córkę do klasztoru wyśle albo łańcuchem do drzwi zakuje.
Nie rozumiem takich matek i takich rodziców, co by chcieli cały czas ingerować w życie swoich już
dorosłych dzieci. Czasem mogą coś doradzić, zasugerować ale nie decydować.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,296
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Klasztor to kiepski pomysł, jeszcze o klauzurowym rygorze.
Już całkiem by straciła córkę.
A wracając do tematu, to niestety tak bywa czasem.
Nie jest to dobre dla dziecka i czasem prowadzi do rozwalenia małżeństwa.
Zatem pozwolić na własne samodzielne życie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2017, 12:22 przez
Siwy.)
Liczba postów: 1,077
Liczba wątków: 16
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
32
Płeć: Mężczyzna
Zodiak: waga
Ja np. zdaję sobie sprawę, że jak się nie wyprowadzę mogę zapomnieć o ułożeniu sobie życia. Dlatego w przyszłym roku będę konsekwentny.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Boldusiu, dziś w Polsce co drugi to taki kaleka i nie zamierzam za to przepraszać, bo taka jest prawda.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Niech układają sobie życie po swojemu. Na Marsa nie wyjadą. Zawsze można odwiedzić. Jak za blisko rodzice to też nie jest za dobrze. Możliwości wideo-komunikacyjne w tych czasach są pierwszorzędne, samoloty latają więc świat się skurczył do możliwości jak kiedyś między wioskami.