20-07-2017, 17:34
Wiesz co... ja nie kierowałam się tym co łatwiejsze.
Nurtuje mnie dlaczego ludzie mają manierę targować się co w jakiej wietrzej jest trudniejsze czy łatwiejsze. Tak jakby łatwiejsze miało oznaczać tchórzliwy wybór, pokazujący słabość.
U mnie było tak, że od dawna wiedziałam, że chrześcijańska wizja Boga mnie nie przekonuje. Od dawna uważałam też, że ludzie przeładowują religie bzdurnymi rzeczami, które nie mają żadnej funkcji.
Moja wiara jest i prosta i trudna. Prosta bo nie ma mitów, obrzędów, kościołów, świętych ksiąg czy doktryn.
Trudna, bo cholernie ciężko ją dokładnie ubrać w słowa.
Nurtuje mnie dlaczego ludzie mają manierę targować się co w jakiej wietrzej jest trudniejsze czy łatwiejsze. Tak jakby łatwiejsze miało oznaczać tchórzliwy wybór, pokazujący słabość.
U mnie było tak, że od dawna wiedziałam, że chrześcijańska wizja Boga mnie nie przekonuje. Od dawna uważałam też, że ludzie przeładowują religie bzdurnymi rzeczami, które nie mają żadnej funkcji.
Moja wiara jest i prosta i trudna. Prosta bo nie ma mitów, obrzędów, kościołów, świętych ksiąg czy doktryn.
Trudna, bo cholernie ciężko ją dokładnie ubrać w słowa.
Z idiotą nie pogadasz.










