Ocena wątku:
  • 29 głosów - średnia: 3.1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Karmnik 2017/2018
#11

Tu dużo zależy od tego, jakie śmietniki, bo w większości, są teraz pozamykane, i w zasadzie, takie
jedzenie nie jest wcale dobre dla ptaków, tak samo jak chleb nie nadaje się dla ptaków do zdrowego
odżywiania.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

A z tym chlebem to podstawowy problem w dokarmianiu ptaków.
Może lapiej,żeby ci którzy nie wiedzą o co chodzi nie dokarmiali wcale.
W każdym ogrodzie zoologicznym pisze wszędzie NIE KARMIĆ ZWIERZĄT.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#13

Dokładnie tak!
Tak jak też łabędziom ludzie rzucają chleb a im od chleba brzuchy pęcznieją i ptaki się topią.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Ptaki nie dla tego się nie karmi od wiosny do jesieni, bo się rozleniwiają. Ale dlatego, by wyjadały szkodniki. Jednak gdy temperatura spada i robactwo się chowa, wówczas trzeba ptaszki dokarmiać.

Ornitolodzy znają się na tym najlepiej, a oni już zaczęli dokarmiać ptaki:

http://ptaki24.pl/kamery-online/karmnik-...adach.html
Odpowiedz
#15

O tym, że się rozleniwiają, to też prawda, bo te szczególnie w mieście, tylko co rano czekają na śniadanie, zamiast
latać i szukać. ubawa

I wiele przez to ptaków ginie, bo przyzwyczajają się do regularnego dokarmiania a potem ktoś przestaje karmić i nie sobie poradzić.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

Ok. Hogan. Rozumiem, że jest to Twój punkt widzenia. Ale jak wyjaśnić fakt, że ornitolodzy już od października zaczęli dokarmiać ptaki? Myślę, że oni znają się na tym najlepiej ubawa

Co o tym myślisz?
Odpowiedz
#17

Ja dokarmiam w lecie. Zostawiłem im czereśnie, wiśnie, jeżynę bezkolcową i winogrono.
Dając pieskom suchą karmę dokarmiam sroki, ciekawe kiedy któraś się spóźni i stanie się pokarmem moich potworków.
Karmnika nie mam, ale w sadzie mam takie miejsca, gdzie w zimie coś im sypnę.
Z dokarmianiem sikorek mi kiepsko idzie, bo moje dobre zamiary pokrzyżuje czasami jakiś kot.
Znaczy się wszama słoninkę.
Dla wiewiórki mam orzechy włoskie i leszczynę.
Pszczoły dzikie też mają swoje miejsce. Pod oblicówką na dachu, w lampie sygnalizującej zamykanie bramy i w elektrozaworze od domofonu.
Dzięciołom się ucięło, bo przeszło stuletnią akację ściąłem i schnie w blaszaku.
Ale myszki tam mają lokum.
Na sośnie mam parkę gołębi, już siódmy rok, młode po okolicznych drzewach.
Zaskroniec się czasem pojawia i żabki przezimują niekiedy w spiżarni, lub pod kostką.
Pewnie nie wszystkich sublokatorów wymieniłem, ale zawsze "ktoś" się załapie.
Odpowiedz
#18

Moim zdaniem, najlepiej jest polegać na swojej intuicji i logice a moja logika podopowiada, że ornitolodzy
nie zawsze mają rację ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

(31-10-2017, 23:02 )hogan napisał(a):  Moim zdaniem, najlepiej jest polegać na swojej intuicji i logice a moja logika podopowiada, że ornitolodzy
nie zawsze mają rację ubawa2

Słusznie  paaluh
Tak jak nie zawsze mają rację pseudo-ekolodzy których nie interesuje ekologia a wyciąganie kasy.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#20

Co innego pseudo ..., a co innego fachowcy, którzy działają na rzecz ochrony ptaków. Ja im wierzę. A swoją drogą lubię jak odwiedzają mnie ptaszki.Jest okazja do podziwiania dzieła stwórczego ubawa
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości