Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 2.78
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czerwona szminka pod oczy - jaki odcień wybrać?
#1

Brzmi nieprawdopodobnie prawda? Ale wierzcie nam na słowo, ta metoda działa! Czerwona szminka pomoże tym z was, u których zwykłe korektory nie maskują cieni tak jak powinny. Bo przecież cienie cieniom nierówne - nie wszystkie muszą być w tym samym kolorze. A na to w jakim są, niestety nie mamy wpływu.

Wybierając odpowiedni kolor szminki musimy posłużyć się kołem kolorów. Potrzebujemy odcieni, które neutralizują barwę naszych sińców. Zasinienia pod oczami są zazwyczaj albo zielono-niebieskie, albo niebiesko-fioletowe.

Pierwsze z nich są neutralizowane ciepłym czerwonym, czysto niebieskie – pomarańczą, a niebiesko-fioletowym dadzą radę już tylko żółte, żółto-pomarańczowe odcienie. Zerknijcie na koło kolorów.

Użycie szminki przede wszystkim przedłuża trwałość maskowania cieni. Dzięki temu możemy używać produktów o lżejszej formule. Koniecznie wybierajcie matowe pomadki o lekkich formułach.

Jak nakładać czerwoną szminkę pod oczy?

Najlepiej za pomocą gąbeczki lub opuszek palców. Najpierw zacznij standardowo od podkładu, potem nałóż pomadkę, a na koniec lekki korektor.
Czas od 1: 40


"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Fajnie gdyby ta Pani faktycznie miała cienie pod oczami. Dla mnie nałożenie czegokolwiek (pomijam krem) na twarz, to jest za dużo. Nie potrafię przekonać się do makijażu.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#3

Robiłam sobie teraz(kilka dni temu) zdjęcia do dowodu osobistego i wypraktykowałam tę metodę.
To działa!  Kompletnie nie miałam żadnych cieni pod oczyma.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Musze kiedyś nad ranem sobie nałożyć.Nie pamiętam jaki kolor używa żona, jak czerwony to jej podprowadze.
Pykne se focie tabletem, ocenicie czy to w każdym wypadku działa.
Odpowiedz
#5

Myślę, że w każdym przypadku. Ja mam problem z tzw. podkowami pod oczyma od
dzieciństwa(chore nerki powodują "sińce pod oczyma) i czasem, gdy jestem
zmęczona, to widać je bardzo intensywnie, prawie tak, jak bym miała oczy podbite a po tej masce, nic
nie było widać. Pokazałabym fotkę w dagerotypach ale wyszła paskudnie, jak to do dowodu i się wstydzę.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

(26-10-2017, 11:51 )Wąsatka napisał(a):  Fajnie gdyby ta Pani faktycznie miała cienie pod oczami. Dla mnie nałożenie czegokolwiek (pomijam krem) na twarz, to jest za dużo. Nie potrafię przekonać się do makijażu.

Ja też się nie maluję, nie potrafię się do tego przekonać i już nikt mnie nie przekona. Parę lat temu moja kosmetyczka zrobiła mi makijaż, żebym miała "lepszą" twarz do zdjęcia ale czułam się, jak w masce.
A na cienie pod oczami herbata ze świetlika albo rano ogórek, to jeszcze trochę zmarszczek się schowa (na trochę) ubawa
Odpowiedz
#7

Oj Kochana, czego ja w życiu na te cienie nie stosowałam i nic nie pomaga. Jakiś lekarz kiedyś mi powiedział
dosłownie, że już z tym muszę żyć do końca życia albo pozostaje operacja plastyczna a na to nigdy się
nie zgodzę. ubawa

Ja też w zasadzie się nie maluję ale do takiego zdjęcia, musiałam jakoś w miarę wyglądać, bo w końcu, będzie
wisiało w dowodzie przez najbliższe 10 lat :lol: Ale teraz, te zdjęcia robią i tak, no tak okropne, że sama na te
swoje patrzeć nie mogę. Kobicina, kazała mi jakoś dziwacznie szczękę do przodu wysunąć, to wyglądam jak bym
miała głowę z karkiem zrośniętą a kształt głowy wyszedł jak zdeformowane jajo ubawa2 I ogólnie, te zdjęcia przypominają
mi takie fotki, jak dla więźniów robią z każdego profilu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Zawsze można skorzystać z dobrodziejstw PhotoShopa. Wtedy nie będzie trzeba maskować żadnych cieni.
W zasadzie czekam, kiedy jakiś polityk wpadnie na pomysł, żeby zdjęcia do oficjalnych dokumentów typu dowód, paszport kobiety musiały robić bez żadnego makijażu. W końcu przez makijaż można diametralnie zmienić wygląd twarzy. ubawa
Odpowiedz
#9

Nie no, nie robiłam takiego makijażu aby zmienić twarz. To jest tylko podkreślenie rysów twarzy.
Z programów nie wolno korzystać do zdjęć, które mają być w dowodzie.
Ja natomiast, czekam na to aż kiedyś wprowadzą aby do dowodu miały być zdjęcia naturalne, tak
jak wyglądam na co dzień i w jaki sposób można mnie zawsze rozpoznać anie ustawiane dziwacznie
na siłę, gdzie w ogóle siebie nie przypominam i co najważniejsze, nie jest to tylko moja opinia.
Wysłałam fotkę siostrze, to mnie nie poznała i zapytała się, kto to jest.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Hehe, pewnie zapytała, czy nie miałaś jakiegoś wypadku.ubawa
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości