Ocena wątku:
  • 25 głosów - średnia: 3.36
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Spacer na smyczy
#1

To ważny obowiązek, nawet jeśli twój piesek jest miły i łagodny. Sprawdza się automatyczna smycz - można sterować jej długością.
Mandat: Wyprowadzanie zwierzęcia bez zachowania ostrożności, czyli bez smyczy, może się skończyć mandatem od straży miejskiej w wys. do 500 zł lub co najmniej pouczeniem. Podstawa prawna: art. 77 Kodeksu wykroczeń.
Również w lesie jest zakaz puszczania psa bez smyczy (chyba że uczestniczy w polowaniu pod dozorem). Niestosowanie się do zakazu grozi pouczeniem lub mandatem do 500 zł od straży leśnej. Psy mogą być bowiem zagrożeniem dla dzikiej zwierzyny. W niektórych sytuacjach konieczny jest też kaganiec, np.: - gdy przewozimy psa tramwajem, autobusem i innym środkiem transportu publicznego; - jeżeli pies jest zaliczany do rasy agresywnej (wykaz niżej). Z psem nie wchodzimy do: sklepów, barów, restauracji i innych obiektów publicznych, jeśli jest tabliczka o zakazie.
Wyjątek! Osoba niepełnosprawna może wejść z psem asystującym do sklepu, urzędu, banku, zakładu usługowego, na pocztę, na plażę itp. Art. 20a ustawy o rehabilitacji zawodowej i społ. niepełnosprawnych (DzU 2046/2016).




Wykaz ras: W Polsce za niebezpieczne psy są uznane: amerykański pit bull terrier, dog z Majorki, buldog amerykański, dog argentyński i kanaryjski, tosa, rottweiler, akbash dog, anatolian karabash, moskiewski stróżujący oraz owczarek kaukaski. Podst. prawna: rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28.04.2003 r.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Labrusie nie zaliczyli. To dobrze, choć najwięcej pogryzień spowodowały takie mieszańce, łudząco przypominające rasowego Labradora.
dane z kiedyś tam.
Odpowiedz
#3

Właśnie słusznie Siwy zauważył że ustawa nie przewiduje (chyba) mieszańców. A wystarczy że taki z listy niebezpiecznych nie jest czystej rasy i już nie podlega ustawie.
Tak mi się wydaje bo ustawy nie czytałem.
Moim zdaniem to i tak kwestia wychowania psa a nie rasy... Są oczywiście pewne predyspozycje ale da się nad nimi zapanować jeśli właściciel ma dobrze "pod sufitem".

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#4

Tak, już kolejny raz pominęli najgroźniejsze psy. Czyli mieszańce. Tylko ja takiego w ustawie sklasyfikować?
To stary i stały problem niestety.
Odpowiedz
#5

Często właściciele małych psów, uważają, że ich pies jest niegroźny i myślą, że mogą puszczać bez smyczy lecz ta ustawa
wyraźnie poazuje, że każdy pies musi być prowadzany na smyczy i to dla mnie jest najważniejsze, bo na tę ustawę będę
się odwoływała gdy zobaczę taką sytuację.
Mały pies może zrobić więcej szkód niż duży z różnych powodów
- będzie drażnił dużego psa, który jest na smyczy, co w rezultacie może zakończyć się tragicznie dla tego małego psa
i przez co ucierpi też pie duży, bo może być żądanie uśpienia.
- mała suczka, to też suczka i każdy pies może za taką się uganiać co też pociągnąć może za sobą duże problemy.
- Mój pies dla przykładu, woli małe psy, duże chce atakować ale woli w sensie zaczepienia, zabawy, co może być konsekwencją
tego, że mi się wyrwie. Co prawda, krzywdy małemu psu nie zrobi ale mały pies ze strachu, może też ugryźć mego psa.

Miałam kilka lat temu sytuację z Herą, gdzie musiałam codziennie przez dwa tygodnie, chodzić na kontrole żeby sprawdzali
czy nie ma wścieklizny a po dwóch tygodniach, otrzymałam orzeczenie weterynarza, że mój pies nie jest groźny i niebezpieczny
dla otoczenia i nie ma wścieklizny a wszelkie koszty każdej wizyty, dodatkowych szczepień i orzeczenia, wyniosły mnie
około 5 tyś zł ZA NIC! Za nic, bo ja  byłam pewna co do swego psa lecz takie badania są konieczne gdy ktoś zarzuca nam, że
nasz pies jest groźny lub ma wściekliznę. Nie ma zmiłuj, bez tych wizyt kontrolnych i orzeczenia, Hera byłaby uśpiona.
A za te koszty, nikt, nikomu kasy nie zwróci, nawet poszkodowany, którego Hera ugryzła za rękę.
On był pijany i zaczął ją szarpać gdy była przywiązana na smyczy przy sklepie jak ja robiłam zakupy.

Znam też sytuację, gdzie Pit Bul siedzący pod sklepem, dwoma wstrząśnięciami, chwytając za kark, małego psa zabił, bo
go latał przy nim i go drażnił. Kto był winny? Pit Bul spokojnie siedzący, czy mały pies bez smyczy?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

(29-04-2017, 14:59 )hogan napisał(a):  ...

Znam też sytuację, gdzie Pit Bul siedzący pod sklepem, dwoma wstrząśnięciami, chwytając za kark, małego psa zabił, bo
go latał przy nim i go drażnił. Kto był winny? Pit Bul spokojnie siedzący, czy mały pies bez smyczy?

Właściciel małego psa bo go nie upilnował. I właściciel dużego psa że nie zabezpieczył ewentualnych zdarzeń zostawiając psa samego.
Z drugiej strony to czy Pit Bull zostawiony bez właściciela pod  sklepem nie powinien mieć kagańca?
Charakter psa ciężko zmienić ale właściciel psa powinien przewidywać pewne sytuacje jako osoba rozumna. Do takiej sytuacji nie powinno dojść że jeden pies zabija drugiego bo właściciel nie dopilnował psa.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#7

Ja nigdy nie chodzę po osiedlu z psem bez smyczy. Zawsze mi się wydaje że wbiegnie pod samochód.
Odpowiedz
#8

Tak Karbonku, masz rację co do zabezpieczania Pit Bulla ale pomyśl inaczej.
Jak mały pies, byłby na smyczy, to by do tego nie doszło, bo Pit Bull by go nie zaatakował.
Był spokojny, opanowany i w pełni wytresowany ale chyba każdego psa drażni taka sytuacja
gdy takie małe to to, lata, poszczekuje, zaczepia. On(Pit Bull) obserwował bardzo długo
i miał wręcz anielską cierpliwość, starał się nawet nie zwracać uwagi na tego psiaczka ale ile można?

Bonaparte, bardzo prawidłowo, że psa masz na smyczy i czasem też mam takie odczucia, że Heron
mógłby wpaść pod samochód, chociaż jest wytresowany w tym zakresie i na przejściu, zachowuje
się o wiele lepiej niż niejedno dziecko czy nawet dorosły. Siada gdy dochodzimy do przejścia, rozgląda
się w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo, czeka na sygnał dźwiękowy i przechodzi na drugą stronę. ubawa
Gorzej jak są światła bez sygnału, bo na takich go nie tresowałam.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Ale uważam że to właściciel jest odpowiedzialny za swojego psa i powinien przewidywać, zapobiegać itd... możliwym reakcjom swojego psa.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#10

Napiszę tak!
Jak byłabym sędziną w takiej sprawie, to zakończyłaby się pouczeniem dla właściciela Pit Bulla  a właściciela
małego psa, mimo że by piesek nie żył, ukarałabym co najmniej grzywną 5 tyś. zł za prowokację do morderstwa.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości