29-05-2016, 10:44
Chyba z 10 lat albo i więcej, nie jadłam kaszanki(o kupnej piszę) bo nie przepadam za bardzo ale
od czasu, do czasu mi się zachce a więc postanowiłam sobie dziś zrobić na gorąco, z cebulką
i do tego musztarda. Myślałam, że zwymiotuję i teraz już pewnie nigdy w ogóle kaszanki nie zjem.
Myślałam, że kału już nie da się zepsuć ale jak widać, Polak wszystko potrafi i taką kaszankę też
potrafi zepsuć. :zdziwienieke: Zamiast krwi, to była w kostkę pokrojona wątróbka.
No co za niedorozwój dodaje do kaszanki wątróbkę? :dashi: To było ohydne i większość
wylądowała w śmieciach...
od czasu, do czasu mi się zachce a więc postanowiłam sobie dziś zrobić na gorąco, z cebulką
i do tego musztarda. Myślałam, że zwymiotuję i teraz już pewnie nigdy w ogóle kaszanki nie zjem.
Myślałam, że kału już nie da się zepsuć ale jak widać, Polak wszystko potrafi i taką kaszankę też
potrafi zepsuć. :zdziwienieke: Zamiast krwi, to była w kostkę pokrojona wątróbka.
No co za niedorozwój dodaje do kaszanki wątróbkę? :dashi: To było ohydne i większość
wylądowała w śmieciach...





![[Obrazek: 31868181096991101816.jpg]](http://www.hostmat.eu/images/31868181096991101816.jpg)


