Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 24 głosów - średnia: 3.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni?
#61

Ja nie noszę szalików.
Odpowiedz
#62

W zimie kiepsko mi się chodzi w klapkach japonkach.
Odpowiedz
#63

Buty zimowe nosicie, czy tylko od święta a na co dzień, to jakieś sportowe, ewentualnie pantofle? ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#64

Ja sportowe. Przy większych śniegach sportowe o wyższej cholewce.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#65

Kalesonów nigdy bym nie włożył.
Ani tzw. kozaków (butów).
Zamiast szalika wygodniejszą zdaje mi się wełniana"obroża".

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#66

I do garnituru też sportowe buty?  ubawa
Pytam z ciekawości, bo znam wielu mężczyzn, co mówią, że nie noszą garniturów i to rozumiem, ale
są jednak sytuacje gdy trzeba odkurzyć garnitur i co wtedy z butami?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#67

Też...?
Sportowych butów nienawidzę,no może oprócz szarych zamszaków rowerowych SPD.
Do garnituru to rzczej półbuty salamander,albo w ostateczności dr.martens.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#68

No też, bo też napisałeś, że kozaków zimowych byś nie włożył ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#69

(17-02-2017, 12:26 )hogan napisał(a):  I do garnituru też sportowe buty?  ubawa
Pytam z ciekawości, bo znam wielu mężczyzn, co mówią, że nie noszą garniturów i to rozumiem, ale
są jednak sytuacje gdy trzeba odkurzyć garnitur i co wtedy z butami?

Do garnturu koniecznie pantofle czy jak to nazywają półbuty. Przecież jak jadę na jakieś ofcjalne spotkanie, impreże itp. to nie tułam się pociągami czy PKSem... Podróżujac autem nie musimy do garnituru zakładać kozaków typu "Relax"...
Nie ukrywajmy że do garnituru nie nadaje się żadne inne obuwie... Do marynarki już jest jakieś lekko szersze pole...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#70

Wynajęcie samochodu kosztuje 99,00PLN.
Ciekawe,czy plastikowe relaksy będace szczytem możliwości PRL-owskich przydupasów Solidarności w bezbranżowej branży obrońców znajdą swych?

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości