Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Mój Mężuś nie lubi szalików, bo zarost mu zawadza, a ma bardzo wrażliwą skórę. Chodziłby w golfach, ale z powyżego powodu odpadają. W rękawiczkach chodzi.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Nie ma. Taki wyrastający włosek haczy, a co za tym idzie, drażni skórę i powoduje stan zapalny na szyi.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Taaa. Przez to chuchanie, to nie ma takich problemów jak kiedyś.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Mnie szaliki czy golfy też drażnią. Przy dużych mrozach zakładam ale nie lubię ich nosić bo szyja nie oddycha wtedy i to mnie po jakimś czasie irytuje.