Ocena wątku:
  • 30 głosów - średnia: 2.77
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dlaczego boli mnie wątroba?
#1

Poposiłkowe bóle w prawej górnej ćwiartce brzucha nie muszą świadczyć o chorobie wątroby, mogą być sygnałem kłopotów z jelitami.


Kto sądzi, że przyczyną jego dolegliwości jest wątroba, powinien poprosić lekarza pierwszego kontaktu, o skierowanie na podstawowe badania. Do takich badań należą: USG jamy brzusznej oraz badanie poziomu transaminaz we krwi, czyli tzw. próby wątrobowe - Alat i Aspat. Dodatkowo można też sprawdzić poziom GGTP i fosfatazy zasadowej (ALP). Jeśli wyniki tych badań wykażą jakieś nieprawidłowości, wskazana jest wizyta u hepatologa. Jeśli jednak nie budzą niepokoju, prawdopodobnie trzeba odwiedzić innego specjalistę - raczej gastrologa niż hepatologa.
Duża część pacjentów skierowana do poradni hepatologicznych, skarży się właśnie na poposiłkowe bóle w górnej prawej ćwiartce brzucha. Problem polega na tym, że w przeważającej liczbie przypadków to wcale nie wątroba jest przyczyną ich dolegliwości. Ból poposiłkowy po prawej stronie brzucha najczęściej pojawia się z trzech powodów.
Najczęściej uczucie kłucia pojawiające się 2-3 godziny po posiłku,  jest symptomem dolegliwości jelitowych. Miejsce, które większość ludzi identyfikuje jako wątrobę, jest bowiem tak naprawdę miejscem zagięcia wątrobowego okrężnicy (jelita grubego), które znajduje się pod wątrobą. W sytuacji, gdy ból występuje krótko po posiłku, bardziej prawdopodobne jest to, że dolegliwość ma związek z nieprawidłowym działaniem dwunastnicy. Takie objawy mogą sugerować np. wrzody dwunastnicy. Ból pod prawym żebrem bywa też sygnałem tzw. kolki żółciowej, ale może się to przydarzyć przede wszystkim osobom cierpiącym z powodu kamicy pęcherzyka żółciowego.
Poposiłkowy ból nie może być sygnałem choroby wątroby. Po pierwsze dlatego, że wątroba nie jest organem unerwionym, więc boleć nie może. Po drugie organ ten wbrew temu, co się powszechnie sądzi, nie bierze udziału w trawieniu, więc spożycie posiłku, nawet obfitego i tłustego, nie ma wpływu na jej stan. Tzw. dieta wątrobowa, czyli dieta ograniczająca m.in. tłuszcze zwierzęce ma w tym przypadku zastosowanie jedynie wtedy, gdy wątroba jest otłuszczona (co nie powoduje bólu, ale upośledza jej funkcje), jej zastosowanie może się przyczynić do normalizacji wagi, a tym samym regeneracji miąższu wątroby.
Lucyna Pianko

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

bezradny Przyznam się że jeszcze mnie nie bolała wątroba.
Mam poważne obawy, że to może być spowodowane jej zanikiem.
Innych narządów wewnętrznych też nie czuje, powoli zaczynam się bać.
Czy ja jeszcze żyję.?
Naczytalen się o chorobach, pionizowaniu i innych, aż mnie głową i oczy rozbolały.
Mam jednak ludzkie cechy, to dobrze
Odpowiedz
#3

Przyjęło się także, że jak komuś boli wątroba lub ogólnie ma problemy z wątrobą, to z pewnością jest... alkoholikiem!
A więc tu i teraz, mogę ręczyć swoją głową, że moja mama nie pije alkoholu a miała bardzo poważnie chorą wątrobę.
Takie opowiastki, to mit, że tylko alkohol niszczy wątrobę.
Owszem, alkohol także ma swój wpływ i może doprowadzić do marskości wątroby ale nie jest jedynym powodem
do takich schorzeń.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

(12-03-2016, 8:48 )hogan napisał(a):  Przyjęło się także, że jak komuś boli wątroba 

Wątroba nie boli  bezradny Sama w sobie nie boli, gdyż nie jest unerwiona, więc nie ma czucia. Ból czuje "opakowanie" narządu, czyli torebka, która rozciąga się wraz z powiększającą się wątrobą i to torebka jest unerwiona a zwiększając swoje gabaryty styka się z innymi narządami, które na nią naciskają. Kwestią jest, co powoduje powiększanie wątroby a tym samym "rozpychanie" torebki? Nie zdajemy sobie tak naprawdę sprawy, że wątroba jest naszym filtrem i wszystko co jemy, co pijemy ONA najpierw analizuje  bezradny
To ONA prefabrykuje nasze żarełko, napoje i syntetyzuje do dalszej obróbki, więc przetwarza też wszelkie śmieci i toksyny. Żaden lek nie jest obojętny wątrobie, żaden alkohol. 

Ja przepraszam, że się wymądrzam  wsydzamsie ale to chyba wszyscy wiedzą, jakie zadanie ma wątroba, ja tylko przypominam  ubawa
Odpowiedz
#5

Jak wątroba boli, to znak że nie jest w porządku. Trzeba jej ulżyć. 
Mnie ostatnio polecano zjadać po 25 tabletek dziennie i wątroba zaprotestowała. Leczono mi kilka schorzeń "geriatrycznych" i oto skutek.  ojokojo

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#6

Masz rację Mgiełko ale ogólnie tak się przyjęło mówienie, że wątroba boli. ubawa
Chociaż z tym, nie byłabym tak do końca pewna, bo przy owrzodzeniu wątroby, jednak boli wątroba a nie żaden
inny narząd uciskany przez "nadętą" wątrobę.

Wątroba, jest drugim narządem, który "prefabrykuje" pożywienie, pierwszym jest żołądek a trzecim trzustka.
Trzustka(to też dla przypomnienia), to jedyny narząd u człowieka, którego nie można wymienić.

Gratko, także dobrze piszesz, bo właśnie mojej mamie, lekarka "rozwaliła" wątrobę przez lata podając
niewłaściwe leki.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości