Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 2.89
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Chleb na drożdżach
#1

[Obrazek: 2vtr6o5.jpg]
Odpowiedz
#2

Bardzo smakowicie wygląda, że chętnie zjadłabym bez niczego  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

[Obrazek: 4ktu7d.jpg]
Odpowiedz
#4

A ja muszę zaspokoić się dziś chlebem czerstwym...   sadsmut3

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Czerstwy chlebek...w kromce chleba wykrawasz krążek (szklanką, kieliszkiem albo wyskubiesz, ułożysz na patelni, wbijesz jajko, pieprz, sól, ser i pod przykryciem doprowadzisz do ścięcia jajka, przyprószysz ziołami i jedzonko jak się patrzy...albo kromki zamoczyć w mące i w jajku z przyprawami i obsmażyć...i masz zużyty czerstwy chleb...albo kromki pokroić w kostki, majeranek i inne zioła jak kto woli zrosić olejem, żeby się trzymały i w nich obtoczyć kostki chleba, wrzucić na patelnię z olejem i mieszając obsmażyć na złoty kolor...ja takie kostki wrzucam do zupy tuż przed spożyciem albo gryzę same np. czytając albo pisząc na forum ubawa2
Odpowiedz
#6

Nie, nie lubię takich zapiekanek. Jutro świeży kupię ale dziś zapomniałam jak byłam a i zużyć chciałam chociaż
część tego co mam, bo zawsze po pół chleba wyrzucam, bo mi zostaje po tygodniu. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Mnie smakują takie kombinacje ubawa2 ....i nigdy nie wyrzucam chleba do śmieci, nie mieszam ze śmieciami, bo czułabym się jakbym jakieś świętokradztwo popełniała...jak mi zostaje, to suszę, rozgniatam i wynoszę na działkę i wysypuję do pojemnika z którego ten chleb znika, najczęściej ptactwo czy jakieś wygłodniałe zwierzaki się pożywią...widzę, że niektórzy chleba też nie wyrzucają do śmietnika, tylko osobno w reklamówce wieszają obok śmietnika i chyba ten chleb ktoś zabiera, bo długo nie wisi. zhm
I nigdy nie kładę chleba 'do góry nogami' i nikomu w domu nie pozwalam, żeby tak kładli, chleb ma leżeć normalnie z poszanowaniem dla niego.
Odpowiedz
#8

Mam za słaby ciąg na kuchnię, żeby się brać za pieczenie chleba.
 Nie mam też wyobraźni kulinarnej, ani wyrafinowanego  podniebienia. 
Wcinam równo  co podleci, a dokładniej co mam.
Przepisy Myszki wyglądają na łatwe. Zapisuję je, może jeszcze kiedy dojrzeję do wypieku?  
Myszka jesteś czarodziejką w kuchni! <gyst188>

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#9

no weź Gratko, nie wygłupiaj się...ja i czarodziejka kuchni, koń by się uśmiał...to proste, do skomplikowanych nie mam cierpliwości, tylko te najprostsze , nieskomplikowane ale swoje...tylko tyle ubawa2
Odpowiedz
#10

[Obrazek: 6ymwau.jpg]


Myszko nic a nic nie przesadzam. Ja jak ten Zygmunt....

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości