Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 2.9
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Narcyzm
#1

Skoncentrowany na sobie, zarozumiały, niespecjalnie empatyczny, bardzo wyczulony na wszelką krytykę – to wcale niekoniecznie „trudny charakter”, a raczej narcystyczne zaburzenie osobowości.


Rozróżniane przez psychologów jako jednostka „chorobowa” utrudnia życie nie tylko podmiotowi, ale przede wszystkim jego bliskim. Niełatwo jest bowiem kochać i żyć z egoistą pragnącym zawsze być w centrum uwagi. Narcyzi to totalni perfekcjoniści chcący zawsze kontrolować sytuację i czuć się uwielbianymi, wciąż oczekujący czegoś od świata bez chęci dawania czegoś od siebie.

Często takie zaburzenia są jedynie przejściowe i związany ściśle z nadużyciem alkoholu lub narkotyków, które swoją drogą zaostrzają stan kryzysowy. Nie ułatwiają sytuacji również inne problemy psychologiczne, takiej jak humorzastość, niepokoje czy lęki, bardzo często towarzyszące narcyzmowi. Osoby nieśmiałe cierpiące na nadmierne skoncentrowanie się na sobie bardzo często sięgają po różne środki pobudzające, aby nabrać wiary w siebie i zaspokoić swój głód uwielbienia.

Jeśli wiesz obserwujesz u siebie lub kogoś bliskiego większość z następujących zachowań, wygląda na to, że warto zwrócić się po profesjonalną pomoc:

Burzliwe reakcje (gniew lub upokorzenie) na każdą formę krytyki.
Wykorzystywanie innych do osiągnięcia swoich celów.
Wyolbrzymianie swoje znaczenia.
Pobudzanie nierealistycznych fantazji na temat swoich osiągnięć, urody, inteligencji czy miłosnych podbojów.
Bezzasadne oczekiwanie lepszego traktowania zawsze i wszędzie.
Potrzeba nieustannego bycia w centrum uwagi i pozytywnych ocen ze strony innych.
Częste i łatwe popadanie w zazdrość.

Na szczęście, psychoterapia okazuje się bardzo skutecznym narzędziem łagodzenia symptomów narcystycznych zaburzeń osobowości, tak, aby uczynić współżycie „pacjenta” z otoczeniem łatwiejszym. Lekarz zwykle wykorzystuje wyolbrzymione ego do wdrożenia zmian w stosunku do innych osób – narcyzowi jest stosunkowo łatwo uwierzyć, że może stać się jeszcze lepszym. Praca obejmuje również minimalizowanie problemu nadwrażliwości oraz barku empatii wobec ludzi.
Warto zdawać sobie sprawę, że nawet w przypadku sukcesów w terapii, osoba narcystyczna wymaga długotrwałej opieki psychologicznej i wsparcia w uczeniu się normalnych zachowań. Zaburzenia psychologiczne to nie grypa, z której można łatwo wyjść – to wyzwanie często na całe życie i dla całej rodziny chorego.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Co o tym sądzisz? Czy dobrze jest być narcyzem?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Nie, nie dobrze. Najlepiej mieć lekki stosunek do siebie. Porażki, słowa, ciosy i takie tam przygody nie sprawią człowiekowi wielkiego dyskomfortu.
A w przydaszku narcyza to owszem, pewnie tak, na pewno. Nawet ból i jęki.
Muszę zgłębić swoje narcystyczne wnętrze, by może coś jeszcze dodać.
Ale na pierwszy strzał, to mi przychodzi do głowy.
PS
 Po przeczytaniu startówki(teraz) zauważyłem z dumą, że mam rację :dashi:
Odpowiedz
#4

Znałem jednego takiego typa, niestety był moim kierownikiem.
Mimo że był generalnie beznadziejny i wszyscy mieli go dosyć to był zawsze z siebie zadowolony.
Chyba dalej jest na tym stanowisku. Na szczęście ja już tam nie pracuję. ubawa
W ogóle u osób na kierowniczych stanowiskach widzę jakieś cechy narcystyczne.
Odpowiedz
#5

Nie wiem czy mam racje ale na moje oko to tez podchodzi pod narcyzm ale gdy chwile teraz
się zastanowiłam, to może być zazdrość/ złośliwość/ wywyższanie się. Zróbmy tak! Ja opisze w czym rzecz a Wy oceńcie co
to jest.
Przyszła do mnie sąsiadka, zaraz po tych ostatnich remontach i nic i niczego nie pochwaliła
a jej obcinający wzrok wiele mówił niedobrego.
Oczywiscie skomentowała na przykład takimi słowami:

- a po co ci dwie sypialnie
- nie za ciemno?
- a tu farba ci odprysła
- tam trochę przebija
- za dużo masz tych mebli, po co ci dwie komody w jednym pokoju?
itd.
Az cisnęło mi się na usta aby odpowiedzieć:

- u ciebie wszystko robili fachowcy a ja robiłam sama i jestem dumna z moich osiągnięć
- ch... kogo obchodzi co i jak mam
- było trzeba przyjść i pomoc
- jak byłam u ciebie, to jedynie chwaliłam, mimo ze nie mój gust
- jak zechce to fortepian powieszę na suficie

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

To nie narcyzm, ale po prostu zawiść. oczko
Odpowiedz
#7

W sumie potem doszłam do tego samego wniosku ale może tak być, iż ktoś ma już taką duszę
narcystyczną i mimo, iż sam gó... ma, to uważa, że ma najlepsze i wtedy cudze wytyka/ krytykuje aby
sam poczuł się lepiej. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Ciekawe co z dwojga złego lepsze:narcyzm czy kompleks niższości?
Tak mi sie zdaje,że lepsza odrobina narcyzmu bo wtedy człowiek zmaga się tylko z innymi.
Potyczki z samym sobą są znacznie trudniejsze.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#9

Taki apel mam i zawołanie.
O! kwiecie przecudny, spójrz na mnie łaskawie.
Każdego dnia co chwilę trwa ciebie wypatruję, ciągle wspominam  urodę twą.
Ona piękniejsza niż drzewa, cisza, nikogo nie ma, i ptak już nie śpiewa.
W szczęściu się zgubić, iskrą łzę ukradkiem spić, noc przegonić.
O! kwiecie arcymiły nie daj się prosić, rzuć okiem, jakby było wspaniale, 
choć twój pocałunek zobaczyć, nawet taki rzucony niedbale.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości