Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.91
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy jest coś innego, ponadczasowego?
#1

Czytając post Krzysia w tym temacie:  http://kordialne.cba.pl/showthread.php?tid=1391
Zastanowiłam się przez chwilę, czy istnieje coś innego, ponadczasowego, tak jak Bóg?
Czyli, że nie ma początku?

Myśleliście kiedy o tym i czy jest coś(lub ktoś) bezczasowe?   zhm

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Pewnie wiele jeszcze. My poruszamy się i określamy w wielkościach fizycznych. Czas, przestrzeń, czasoprzestrzeń.
Pewnie to tyle co jesteśmy w stanie pojąć.
Już wiemy że czas jest pojęciem względnym i masa tak samo również energia.
Ja bym akurat jako bezczasową dał jakąś energię.
Pewnie to dla niektórych definicja Boga czy boga , stąd nie będzie to zbyt odkrywcze.
Też potrafimy zdefiniować kilka, począwszy od spoczynkowej aż do...jakiś ezoterycznych.
Odpowiedz
#3

Idąc drogą energii może moglibyśmy dojść do tego jak świat powstał. Niestety nie odpowiemy na pytanie dlaczego?

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#4

(24-12-2015, 10:30 )Filip napisał(a):  Idąc drogą energii może moglibyśmy dojść do tego jak świat powstał. Niestety nie odpowiemy na pytanie dlaczego?

Zgodnie z teorią względnośći  istnieje równoważnośc masy i energii.
Wydaje się, że pierwotną formą wszechświata byla energia, która w wielkim wybuchu zaczęla przeksztalcać się w masę. .
Można to nazwać siłą sprawczą, a taką cechę przypisije się Bogu.
Papież Pius XII  uważal, że nauka w ten sposob potwierdziła to, co zapisano w piśmie.
Są takie reakcje kreacji, kiedy to z energii promienistej powstają cząstki materialne.  zabsa2 
My jesteśmy istotami, które mają początek i koniec i może tylko wydaje się nam, że wszystko musi mieć początek i koniec, tak jak my....  :dashi:

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#5

(24-12-2015, 11:12 )gratka napisał(a):  My jesteśmy istotami, które mają początek i koniec i może tylko wydaje się nam, że wszystko musi mieć początek i koniec, tak jak my....  :dashi:
To ostatnie zdanie kompletnie nie pasuje do całej Twojej wypowiedzi. Skoro energia przekształca się w materię, to i materia musi uwolnić energię, tu jest znak równości.
Dlatego nie możesz o nas powiedzieć, że mamy początek i koniec. Jezus ludzi duchowych porównuje do wiatru, który nie wiadomo skąd przyszedł i dokąd zmierza.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#6

Po zastanowieniu się, stwierdzam, że energia musi mieć początek.
Dlaczego tak uważam? Skoro energię możemy wypuścić/ wyzwolić czy nazwijcie to jak chcecie albo też
możemy energię zatrzymać, to w takim razie można ją okiełznać, czyli ma początek i koniec.

Inny przykład: Mamy przewodnik elektryczny, kabel, gniazdko i dopóki nie podłączymy kabla do gniazdka, to
energia(prąd) stoi w miejscu, tuż przy gniazdku w tym przewodniku prądu. Jak tylko włączymy, to dopiero
zaczyna płynąć dalej.

Myślę tak sobie, że tu ukryte jest coś istotnego, tzn. nie jest ukryte ale jeszcze nie wiemy co to jest.
Że w samej tej energii jest coś, co jest jeszcze ważniejsze niż energia.

Coś, co powoduje aby ta energia płynęła... siła?

Co jest to siłą?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

(24-12-2015, 13:24 )Filip napisał(a):  
(24-12-2015, 11:12 )gratka napisał(a):  My jesteśmy istotami, które mają początek i koniec i może tylko wydaje się nam, że wszystko musi mieć początek i koniec, tak jak my....  :dashi:
Skoro energia przekształca się w materię, to i materia musi uwolnić energię, tu jest znak równości.
Dlatego nie możesz o nas powiedzieć, że mamy początek i koniec.
Jezus ludzi duchowych porównuje do wiatru, który nie wiadomo skąd przyszedł i dokąd zmierza.

Filipie ja piszę z punktu widzenia fizyki i swojej pamięci. Każdy z nas ma swój początek wtedy gdy się rodzi, lub jak inni uważają w momencie zapłodnienia. Wcześniej nas materialnie nie ma i ten fakt jest zgodny z zasadą zachowania masy i energii. Istnieją gdzieś atomy z których organizm matki nas zbuduje, ale nie jesteśmy bytem. Atomy, a których np ja się skladam mogły tysiące lat temu być innym żyjątkiem, nawet człowiekiem, a  potem jak tamto życie  się rozpadło mogły tworzyć składniki gleby, wejść np w marchewkę, którą zjadla moja mama albo i ja. Jestem tym co jem, co wdycham, czego się uczę i co odczuwam.....
Materia nie musi uwolnić energii, wszechświat się rozszera i stygnie. Jakby się kiedy zacząl zwijać, to może dojść do kolapsu - reakcji jądrowych z wydzieleniem energii .Ale tego nikt nie wie. Znak równości o którym piszesz działa w specjalnych warunkach ciśnienia i temperatury.Takie  warunki są spelnione na gwiazdach i w specjalnych laboratoriach , np w Cernie i Fermilabie

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#8

Jak jest temperatura, to już jest jakiś początek ale w takim razie, skąd ta temperatura, co jest jej początkiem?  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Ponadczasowa jest MYŚL.
Odpowiedz
#10

Chyba też nie bardzo, bo myśli rodzą się w głowie z naszych obrazów. ubawa
Jakie to wszystko jest skomplikowane i jedno zależne od drugiego...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości