15-12-2015, 13:43
To jest Aza, babcia już nie żyjąca. Wyrzucone psisko z auta i jak wiele innych wcześniej, zamieszkała u mnie.
Podobała się sąsiadom, lecz była agresywna i nie bardzo potrafili ją zdominować. Próby sił między nami trwały trochę, ale potem przyjaźń niesamowita. Nie widać, ale ważyła około 80 kg.
Postrach weta. Panicznie się jej bał, a ona burzy. Na szczęście tylko Myszka ten ;lęk odziedziczyła. Czarna podobnie jak pan, lubi upajać się patrzeniem na błyskawice i suchać grzmotów.
Podobała się sąsiadom, lecz była agresywna i nie bardzo potrafili ją zdominować. Próby sił między nami trwały trochę, ale potem przyjaźń niesamowita. Nie widać, ale ważyła około 80 kg.
Postrach weta. Panicznie się jej bał, a ona burzy. Na szczęście tylko Myszka ten ;lęk odziedziczyła. Czarna podobnie jak pan, lubi upajać się patrzeniem na błyskawice i suchać grzmotów.






Szwagier nie wiedziała o tym, że do tego dopuścił?