Ocena wątku:
  • 17 głosów - średnia: 2.82
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy premier Beata Szydło budzi Twoje zaufanie?
#41

(22-06-2015, 22:44 )Siwy napisał(a):  
(22-06-2015, 18:29 )hogan napisał(a):  Ale cechy przywódcze też mam,  ubawa2

Z czym jak z czym, ale z tym się wyjątkowo zgodzę. gwizdze

Dziękuję, to wspaniały komplement utwierdzający mnie w przekonaniu, ze mam rację mtylowowo
Jakby nie było, nigdy nie pracowałam jako zwykły pracownik i nie wyobrażam siebie na takim stanowisku.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#42

Odnośnie krwiożerczości, no właśnie cały problem polega na tym, że ani w PO ani w PIS tego nie było. Pani Kopacz i pani Szydło, dostaja stanowiska od swoich szefów, bez pytania o zdanie członków partii. Obie te panie nie musiały toczyc walki o uznanie swoich kolegów z partii.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#43

(23-06-2015, 8:31 )Filip napisał(a):  Odnośnie krwiożerczości, no właśnie cały problem polega na tym, że ani w PO ani w PIS tego nie było. Pani Kopacz i pani Szydło, dostają stanowiska od swoich szefów, bez pytania o zdanie członków partii. Obie te panie nie musiały toczyc walki o uznanie swoich kolegów z partii.

Ta walka nie toczy się wewnątrz każdej z partii, bo tam jest jeden wódz, praktycznie reszta członków jest mu podporządkowana i wykonuje polecenia. Dlatego wewnątrz widoczny jest taki spokój - będzie tak, jak zdecyduje szef - nie ma tu większych "odchyleń" w żadnej z partii, przecież i tak każdy z obejmujących jakiekolwiek funkcje wykonuje polecenia wodza.
Walka toczy się na zewnątrz, kiedy wewnątrz partii wszystkie klocki sa ułożone, plany zrobione - kto ew. w przyszłości będzie kim.
Tak ja to odbieram ale oczywiście mogę się mylić.
Odpowiedz
#44

(23-06-2015, 9:04 )Amadea napisał(a):  Ta walka nie toczy się wewnątrz każdej z partii, bo tam jest jeden wódz, praktycznie reszta członków jest mu podporządkowana i wykonuje polecenia.
Nie przypomina Ci to funcjonowaniia PZPRu? Tam I sekretarze byli desygnowani, a reszcie towarzyszy pozostało jedynie bić brawo.
Mnie zjazd PIS przypomniał plena PZPR jako żywo. ubawa

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#45

(23-06-2015, 10:00 )Filip napisał(a):  
(23-06-2015, 9:04 )Amadea napisał(a):  Ta walka nie toczy się wewnątrz każdej z partii, bo tam jest jeden wódz, praktycznie reszta członków jest mu podporządkowana i wykonuje polecenia.
Nie przypomina Ci to funcjonowaniia PZPRu? Tam I sekretarze byli desygnowani, a reszcie towarzyszy pozostało jedynie bić brawo.
Mnie zjazd PIS przypomniał plena PZPR jako żywo. ubawa
Zgadzam się z Tobą w 100%, a patrząc na poczynania i funkcjonowanie różnych (raczej wszystkich) partii, nie widzę realnego wyjścia z tego mętliku, żeby było to z korzyścią dla kraju.
Odpowiedz
#46

To oczywiste...bo tu rządzą jeszcze z układu magdalenkowego i dobrze się zakonspirowali i trzymają zarówno w PO jak i w PIS-ie....nadzieja jest może w młodszym pokoleniu? jeżeli oprą się wpływom? trudno zgadnąć zhm
Odpowiedz
#47

(23-06-2015, 11:01 )mysz napisał(a):  To oczywiste...bo tu rządzą jeszcze z układu magdalenkowego i dobrze się zakonspirowali i trzymają zarówno w PO jak i w PIS-ie....nadzieja jest może w młodszym pokoleniu? jeżeli  oprą się wpływom? trudno zgadnąć zhm

Zgadza się, powinno być młode pokolenie rozumiejące ogół problemów - tylko powiedz, kogo takiego widzisz? Czy w tej chwili jest ktoś młody kogo byś poparła i miała zaufanie na tyle, żeby oddać mu rządy? Ja nie widzę żadnej nowej/młodej twarzy (zresztą nie tylko młodej), która mogłaby kojarzyć się ze zmianami na lepsze. Paweł Kukiz moim zdaniem, to trochę na wzór Palikota, nie ma absolutnie żadnego planu co robić dalej, a obywatele postrzegają go jako kogoś nowego i przeciwnego wszystkiemu, po prostu go popierają.
Może jestem zbytnią pesymistką... ale nie widzę nikogo.
Odpowiedz
#48

(23-06-2015, 11:01 )mysz napisał(a):  To oczywiste...bo tu rządzą jeszcze z układu magdalenkowego i dobrze się zakonspirowali i trzymają zarówno w PO jak i w PIS-ie....nadzieja jest może w młodszym pokoleniu? jeżeli  oprą się wpływom? trudno zgadnąć zhm

Podobnie mysle niestety jednak spostrzegam że wiekszosć owych mlodych bierze przyklad ze starych partyjniakow by cos osiagnac.
W dzisiejszych schematach funkcjonowania kazdej partii jako wodzowska, mlodzi zaczynaja od klakierowania i po grzbietach mniej aktywnych, czy ciszej klaszczacych pna sie w gore.
Mysle ze to w trzecim pokoleniu, lub czwartym zacznie sie zmieniac, tylko co mi z tego?
Odpowiedz
#49

No tak, pną się w górę przyklaskując...ale czasami tak przewrotnie myślę, że obecnie w inny sposób nikt z młodych nie przebije się przez beton, nie da rady...jedynie w ten sposób...ale gdy już się przebiją i coś osiągną, zaczną coś znaczyć...to może znaleźć się wśród nich ktoś, kto zacznie działać ku zmianom, po swojemu, bo dopiero wtedy zaczną się z nim liczyć, gdy będzie już coś znaczył w tej urzędniczej machinie...taka moja cicha nadzieja zhm

Odpowiadając Amadei...też nikogo nie widzę z młodych, no bo skąd? są niewidoczni, nie mają siły przebicia, stare wygi zazdrośnie strzegą swych stanowisk a młodzież wykorzystują dla swoich celów...raczej dołączam się do szeregu pesymistów, choć gdzieś iskierka nadziei na zmianę ale to już pewnie nie za moich czasów zhm
Odpowiedz
#50

Odpowiadam: Nie.
Ona jest tylko pionkiem - takie jest moje zdanie.

Radość życia to umiejętność delektowania się każdą , nawet najbardziej banalną chwilą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości