07-10-2015, 9:58
(06-10-2015, 23:11 )hogan napisał(a): Stadium(jak napisałeś) nie ma tu znaczenia bo ataki nachodzą każdego gdy nie bierze leków.
To wszystko może funkcjonować, gdy jest opiekun albo gdy człowiek jest "na chodzie" - w żaden sposób nie zdaje egzaminu, gdy człowiek będąc sam w domu, np zasłabnie w porze, gdy ma wziąć leki - klapa.
Niczego nie zmienia takie urządzonko, potrzebny jest opiekun, bo mogą mieć miejsce sytuacje, o których mówił Siwy.
Siwy napisał(a):( 11 godzin(y) temu)hogan napisał(a): napisał(a):Znam kilka takich osób co żyją same a co jedynie rodzina przy weekendzie przyjeżdża. Można żyć samemu ale trzeba
koniecznie systematycznie leki przyjmować. Bez leków czy przy opuszczeniu jednej dawki, skutki mogą być
tragiczne a więc tym bardziej uważam, że taki dozownik, może wielu ludziom życie uratować.
To zależy od stadium choroby i empatii opiekunów lub braku takowych.
Wiem że ludzie tak czasem wegetują, potem syn szuka ojca dwanaście kilometrów od domu, a matka leży.
To tacy byli znajomi moi.
Zgadzam się Siwy..., niestety...






Ludzie nieświadomie w tym bardzo często plączą.