(16-08-2015, 1:22 )hogan napisał(a): To załóżmy, że sąsiad się na Ciebie wściekł i wykrzyczał przez płot, że podpali Ci dom
W tym konkretnym przypadku za jakieś takie, dostaje słowną reprymendę a następnie kopa w d...ę.
Gdybym przypuszczał że groźby mogą być realne to pewnie bym to zgłosił stosownym służbą.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2015, 2:25 przez hogan.)
(16-08-2015, 2:26 )hogan napisał(a): A jak po zgłoszeniu działoby się jeszcze gorzej?
Nie wdając się w szczególy dzialał bym adekwatnie a przede wszystkim co podkreślę konsekwentnie.
Najgorsze to odpuścić wtedy taki ktoś czuje się wygranym i kontynuuje swoje dziadostwo.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2015, 18:51 przez Siwy.)
Mi nasuwa się taka myśl, że za takie groźby są za małe kary, że nasze prawo pod tym względem jest do bani i raczej musi
taki zbir wpierw zabić aby w ogóle zaczęli go szukać czy złapać.
O ile nie wie jak do mnie dotrzeć to blokuję np. na fejsie i tyle. Zresztą nie tylko. Raz ktoś miał mnie znaleźć i już parę ładnych lat mnie tak szuka.