Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 23 głosów - średnia: 3.26
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

W Niemczech
#1

Byłem wielokrotnie. Syfu ogólnie nie ma ale Niemcy nie są takimi świętoszkami jeśli chodzi o czystość i zachowanie podczas biesiadowania jak się o nich pisze. Miałem wielokrotnie okazje spacerować po dużych miastach i małych miasteczkach i niestety na zewnątrz czysto a w zakamarkach widywałem taki bajzel że aż ręce opadały. A o zachowaniu Niemców przy stole jak już sobie trochę wypiją nie będę opisywał bo jakby się trochę postarali to mogliby być w tej dziedzinie nawet lepsi od Anglików.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#2

Skąd ja to znam... zhm

Tak, ulice są zazwyczaj czyste, można rzec że aż błyszczą! Za to mają u mnie punkt, tam niewiedząca w jaki sposób ale idąc ulicą gdy rzucimy papierek albo ktoś rzuci niedopałka papierosa, to w jednej chwili na karku już ma służby porządkowe a mandaciki nie bagatela! Obecnie można za kipa zapłacić NAWET 1000 euro!
Stąd myślę, że ta czystość na ulicach a w knajpach cóż, wolnoć Tomku w swoim domku, tam mandatów nie płacą. :ubawa:
Zwrócicie kiedy uwagę na szyby w oknach!
Są wszędzie tak czyste, że nie darmo o Niemczech mówią, że tam ptaki o szyby się rozbijają. Dlaczego? Dlatego, że są tak czyste szyby, że ptaki ich nie widzą.
Ale w środku domu to wolę nie myśleć... nieraz dosłownie zwymiotowałam gdy na przykład zajrzałam do komórki znajdującej się zaraz przy KUCHNI!
A tam upchany jeden na drugim worek ze śmieciami aż do sufitu, lato, upał, worki aż skwierczały od robactwa. :zdziwienieke: Takie i podobne widoki widziałam w każdym niemieckim domu a byłam naprawdę w setkach jako gość.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Ja miałam dzisiaj w nocy akcencik zachowania ich w domu, po alkoholu..szkoda słów, macie rację.
Jestem tylko nie wyspana

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#4

Ciekawe co by na to powiedział mój znajomy z Bonn, Georg.
Pewnie jak zwykle napisałby, że w Niemczech najlepiej i sami kulturalni ludzie.
:zdziwienieke:
Chociaż stwierdził, że Niemki są oziębłe, ale jak go argumentami zdeptały to musiał jednak zmienić zdanie.
:wink:
Odpowiedz
#5

Niemcy to samochwały..nic nie mają do zaoferowania oprócz pracy bezradnychyba..Ja bynajmiej nic ciekawego tutaj nie widzę plotkiki

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#6

Ten znajomy akurat nie jest rodowitym Niemcem, uciekł z Polski 30 lat temu. Za to jest lokalnym patriotą, nie czuje się Niemcem tylko Bończykiem. Niemniej zachwala jak tam dobrze i oczywiście aborcji tam nie ma wg niego.
:wink:
Nie no, ponoć krytykuje swój kraj, raz właśnie skrytykował Niemki.
:zdziwienieke:
A praca ponoć tam leży na ulicy, znaczy jest w restauracjach przy ulicy.
I mi radził jechać w ciemno - praca jest, tak jak jemu mi też na 100% pomogą.
zhm
Odpowiedz
#7

Tak jak Ania napisała, Niemcy do samochwały a do tego uwielbiają krytykować inne nacje, zwłaszcza w knajpach jak zbierze się kilku Niemców a barman będzie powiedzmy polakiem, to wiedząc, że nie zna języka, obgadają całą Polskę w złym znaczeniu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Pewnie szybko bym sobie przypomniał bo bardzo dobrze znałem Niemiecki i zaraz pewnie bym im coś odpowiedział. Ale wtedy pewnie byłaby burda. Jak dla mnie knajpy raczej nie ściągają rozsądnych ludzi, prędzej pijaków.
Odpowiedz
#9

Bo Niemcy to są pijaki, gorsze niż Polacy. gwizdze

Jak uczyłeś się w Niemczech języka w praktyce to ok ale jak znasz ze szkoły to do niczego by Ci się nie przydał, nie zrozumiałbyś nawet jednego wyrazu. ubawa
Wiem to bo moja siora uczyła się niemieckiego 8 lat a po przyjechaniu do mnie do Niemiec, pytała co kto mówi bo nic nie rozumiała.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Czyli nie ważne, że miałbym 6-kę na maturze z niemieckiego jakbym chciał bo to i tak o kant d... potłuc...
:/
To coś jak z Tunezyjczykami z jakimi raz miałem do czynienia i pisali gwarą arabską...i litery łacińskie tu nie dały rady bo translatory guzik mogły.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości