Liczba postów: 659
Liczba wątków: 195
Dołączył: 08 Feb 2023
Reputacja:
63
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Katowice
Zodiak: Lef
Równouprawnienie dla kobiet nie wyszło im na dobre.
Kiedyś oczekiwano od kobiet aby zajmowały się domem i dziećmi. Teraz Jednak oczekuje się od kobiet również tego że mają pracować. Żyjemy w chorym świecie gdzie ciężkopracujący facet nie może utrzymać rodziny. Mój tata był gurnikiem pracował na dole mimo to ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Mama musiała powierzyć mnie Babci i sama zasuwać po 12 godzin w filmie sprzątającej w szpitalu . Moja mama nadal była kurą domową ale jeszcze musiała zasuwać na pełen etat.
Moim zdaniem kobiety które wychowują dzieci są zamężne nie powinny pracować a faceci mieć wyższe pensje.
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Feminizm to największa głupotami nie chodzi o prawa kobiet tylko o dyskryminowanie mężczyzn.
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Chwalicie lub ganicie feminizm ale nie piszecie który ruch macie na myśli ... a przecież jest ich wiele... chyba tuzin.
W Polsce najbardziej aktywne są dwa ruch: radykalny i liberalny różnią ... a się tak bardzo, że ich zwolenniczki są do siebie wrogo nastawione.
Aby je popierać lub ganić- trzeba wiedzieć o co owe kobiety walczą. Zrozumieć ich ideologię i cele.
N.p. JA:.
Jestem feministką liberalną i popieram ten ruch całym serduchem ale feministki radykalne budzą we mnie wstręt.
A tak przy okazji...
Feminizm a równouprawnienie to dwie różne sprawy.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Ponoć życie bez faceta jest do doopy.
Nie otworzysz sobie babo słoika, nie wbijesz gwoździa w ścianę, nie wniesiesz ciężaru na któreś tam piętro... i t.d.
Jak mi gadał były mąż : " rady sobie w życiu nie dasz, bo przecież jesteś tylko kobietą."
Tymczasem w naszym małżeństwie to ja odróżniałam kombinerki od obcęgów, wkręty od śrub,
pilnik do drewna od pilnika do metalu, wiertła do drewna (piórowe), do ścian (vidia) od tych do metalu... mój były miał z tym problemy.
A jeśli chodzi o transport ciężarów to miałam do dyspozycji samochód z bratem, windę czy ekipę dostawczą gdy kupowałam n.p. pralkę lub lodówkę.
A z tym wbijaniem gwoździa w ścianę... to zazwyczaj korzystałam z wiertarki, kołków rozporowych i wkrętów... (mój były chyba do dzisiaj jest wierny gwoździom).
Ale za jedno mogę mojemu byłemu podziękować: To dzięki niemu dzisiaj jestem FEMINISTKĄ !
Jeśli zaś chodzi o równouprawnienie, to pracowałam na stanowisku (w tamtych czasach uznawanym TYLKO dla mężczyzn).
Do dzisiaj nie ma ono żeńskiej formy.
Ile zarabiałam ? Mniej niż facet na tym samym stanowisku, z takim samym wykształceniem i takim samym stażem pracy...
Ot i mamy "równouprawnienie".
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Taka opowiastka z dawnych lat...
Trzymam na rękach malutkiego synka, z boku siedzi mama a ja proszę męża aby wbił mi jeden gwóźdź w ścianę.
Fakt, próbował... ale! A to dziurę zrobił, a to gwóźdź się wygiął a to tynk posypał. Męczył się z godzinę i nic z tego
nie wyszło a ja doprowadzona do szewskiej pasji, podaję synka mamie, biorę gwóźdź i młotek.
Jedno uderzenie i gwóźdź pięknie siedział w ścianie. Ba! Mąż nie dowierzał, próbował nawet wyciągnąć ale był
tak mocno wbity, że nie dał rady.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"