01-11-2023, 16:22
Niejednokrotnie, zastanawiałam się nad tym, czy człowiek ma jakiś limit czy próg wytrzymałości na wszelki ból i cierpienie... Jak
sądzicie, jak z tym jest?
sądzicie, jak z tym jest?
(01-11-2023, 16:22 )hogan napisał(a): Niejednokrotnie, zastanawiałam się nad tym, czy człowiek ma jakiś limit czy próg wytrzymałości na wszelki ból i cierpienie... JakPo pierwsze bez i .
sądzicie, jak z tym jest?

nie wiem czy to taka się urodziłam, czy to przez MPD, czy przez wielokrotność różnych operacji, niemniej każdy zabieg czy operacja to dla mnie już gehenna.
poza tym jestem nadmierny wrażliwiec, łatwo mnie zranić. Ja już się źle czuję jak ktoś podnosi głos, a co dopiero jak prawdziwy krzyk...(01-11-2023, 16:22 )hogan napisał(a): Niejednokrotnie, zastanawiałam się nad tym, czy człowiek ma jakiś limit czy próg wytrzymałości na wszelki ból i cierpienie... Jak
sądzicie, jak z tym jest?
Cytat:ja zastanawiam sie nad progiem wytrzymałości na hipokryzje i glupote
(01-11-2023, 16:22 )hogan napisał(a): Niejednokrotnie, zastanawiałam się nad tym, czy człowiek ma jakiś limit czy próg wytrzymałości na wszelki ból i cierpienie... JakTo jeszcze zależy od czasu trwania i motywacji ktora pomaga to znosić .
sądzicie, jak z tym jest?