Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Wożę tofu do klientów. Swego czasu gdy jeździłem na kierunku Konstancin-Jeziorna to odbierałem tofu i kasztany od producenta (Solida Food). Jak tam śmierdziało!!! Tą sfermentowaną soją tak waliło że czasami miałem problemy z załadunkiem bo zbierało mi się na wymioty. Magazyn tuż obok miejsca na odpady. A tym Wietnamczykom (Chyba. Ale Azjaci) nie przeszkadzał ten smród.
Teraz jak to wożę to nie nazywam tofu a "a fu".
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
No fakt. Raz jadąc A1 w łódzkiem mało nie zwymiotowałem w aucie bo gnojówką pole oblali. Teraz już tam nie jeżdżę ale kolega z pracy też na to zwrócił uwagę. Wali że hej.
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Fajna była smażalnia ryb w Kielcach. Niestety ją zamknęli.
Obecnie staram się raz w tygodniu jeść śledzie.
Samemu ryb mi się smażyć nie chce czasem paluszki rybne ale to takie parówki wersja ryb