Ocena wątku:
  • 12 głosów - średnia: 3.42
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Razem czy osobno
#21

(31-07-2014, 14:20 )Roślinka napisał(a):  Lampart napisz nam proszę, jesteś singlem prawda ?
Pisałeś, że masz wszystko co Ci do szczęścia potrzebne..napisz tak szczerze..naprawde masz wszystko ?
Myślałeś, że może nadejść czas, że zaniemożesz i będzie ktoś musiał się np Tobą zająć ?
Tak mogę śmiało powiedzieć, że mam wszystko, jak się zastanowić to potrzeby nasze są budowane przez biznes i nasze nastawienie, nasze wychowanie, środowisko w którym żyjemy. Gdyby urodzić się na bezludnej wyspie co oczywiście jest abstrakcją, i tam wychować Twoje potrzeby i rozumienie szczęścia byłoby zupełnie inne. W chwili obecnej jestem szczęśliwy. Co do starości i śmierci nic na to nie poradzimy można marzyć o opiece albo pogodzić się z faktem, że człowiek jak każde inne zwierze podlega tym samym prawom.
Odpowiedz
#22

Lampart dziwne to Twoje szczęście..ale to Twoje..pieniądze tu nie pomogą na starość.
Pieniądze dzisiaj są, jutro może ich nie być..ja nie chciałabym na starość być zupełnie sama.
Nigdy nie wiesz czy nie będzie Ci potrzebna pomoc drugiej osoby, nie wiesz czy nie wylądujesz na wózku inwalidzkim, nie wiesz czy nie złapie Cię jakiś paraliż..nie myślisz o tym, bądź nie dopuszczasz takich myśli..ale wszystko może się zdarzyć..Dzięki Bogu, że jesteśmy zdrowi i nas to nie dotyczy..narazie..może i zawsze tak będzie..Daj Panie Boże

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#23

(31-07-2014, 16:19 )Roślinka napisał(a):  Lampart dziwne to Twoje szczęście..ale to Twoje..pieniądze tu nie pomogą na starość.
Pieniądze dzisiaj są, jutro może ich nie być..ja nie chciałabym na starość być zupełnie sama.
Nigdy nie wiesz czy nie będzie Ci potrzebna pomoc drugiej osoby, nie wiesz czy nie wylądujesz na wózku inwalidzkim, nie wiesz czy nie złapie Cię jakiś paraliż..nie myślisz o tym, bądź nie dopuszczasz takich myśli..ale wszystko może się zdarzyć..Dzięki Bogu, że jesteśmy zdrowi i nas to nie dotyczy..narazie..może i zawsze tak będzie..Daj Panie Boże
Roślinko w bloku na piętrze gdzie mieszkają moi rodzice mieszkają też trzy panie w wieku siedemdziesięciu paru lat. Od ok średnio 10 lat są wdowami, piętro niżej mieszka wdowiec 76 lat a dwa piętra wyżej jeszcze jeden, na pierwszym mieszka wdowa z wyrodnym synem, którego własnie zamknęli bo ją pobił- widzisz nic to nie zmienia czy żyjesz razem, czy osobno, tak już jakoś jest, ...albo są wypadki albo choroba... suma summarum zawsze ktoś zostaje sam - prędzej czy później.
Odpowiedz
#24

Lampart masz rację, ja też zostałam sama..tzn mam dzieci, mam jeszcze rodziców..ale jestem sama, jakby w tłumie a jednak..dlatego piszę, że nie jest to do końca ok..oni są wszyscy przy mnie, ze mną..ale ja muszę zrozumieć, że mają swoje życia..nie chcę ich obarczać sobą.
Nie dzieci miałam na myśli wcześniej..ale kogoś na kogo możesz zawsze liczyć, kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.
Wielu znam, którzy mówili..e tam na starość idę do domu starców..he..wcale to nie jest takie proste, zostają sami w mieszkaniach, domach..zdani na pomoc sąsiadów bo nie mają już sił..umierają samotnie bo nie ma nikogo w tym właśnie momencie..ale każdy sam wybiera co chce

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#25

(31-07-2014, 17:10 )Roślinka napisał(a):  Lampart masz rację, ja też zostałam sama..tzn mam dzieci, mam jeszcze rodziców..ale jestem sama, jakby w tłumie a jednak..dlatego piszę, że nie jest to do końca ok..oni są wszyscy przy mnie, ze mną..ale ja muszę zrozumieć, że mają swoje życia..nie chcę ich obarczać sobą.
Nie dzieci miałam na myśli wcześniej..ale kogoś na kogo możesz zawsze liczyć, kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.
Wielu znam, którzy mówili..e tam na starość idę do domu starców..he..wcale to nie jest takie proste, zostają sami w mieszkaniach, domach..zdani na pomoc sąsiadów bo nie mają już sił..umierają samotnie bo nie ma nikogo w tym właśnie momencie..ale każdy sam wybiera co chce
A ja Ci napisałem, przykłady ludzi którzy po mimo, iż żyli w małżeństwie i tak suma summarum zostają sami, wcześniej czy później więc i tak w pewnym momencie nie ma kto im podać tej herbatki. To raczej nieuniknione rzadko się zdarza aby oboje małżonków zmarło jednocześnie. Tak więc ja będę jechał praktycznie na tym samym wózku co inni
Odpowiedz
#26

(31-07-2014, 17:10 )Roślinka napisał(a):  kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.

Dobrze prawisz. I skąd ja to znam... przez rok czołgałam się z łóżka do kuchni...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#27

(31-07-2014, 18:40 )hogan napisał(a):  
(31-07-2014, 17:10 )Roślinka napisał(a):  kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.

Dobrze prawisz. I skąd ja to znam... przez rok czołgałam się z łóżka do kuchni...

A kto poda herbatkę jak mąż umrze kole 60 toku czy siedemdziesiątki?
Odpowiedz
#28

Mi? Nie wiem, już piekło przeszłam więc nic mnie nie zdziwi.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#29

No i jaki wniosek ?
Lepiej być singlem, ale jest zawsze jakies ALE..w małżeństwie też różnie bywa, ale ma się to wsparcie..do śmierci albo i nie..ale liczysz na kogoś..tak jak i w partnerstwie..komu dobrze we dwoje, niech są we dwoje, kto woli w pojedynkę, proszę bardzo..
Ja do końca jeszcze nie wiem czego chcę..tylko podałam przykłady.

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#30

(31-07-2014, 20:29 )Roślinka napisał(a):  No i jaki wniosek ?
Lepiej być singlem, ale jest zawsze jakies ALE..w małżeństwie też różnie bywa, ale ma się to wsparcie..do śmierci albo i nie..ale liczysz na kogoś..tak jak i w partnerstwie..komu dobrze we dwoje, niech są we dwoje, kto woli w pojedynkę, proszę bardzo..
Ja do końca jeszcze nie wiem czego chcę..tylko podałam przykłady.

Wiem, zapewne myślisz o Tym jako i każdy :-) Ja sobie to jakoś w głowie poukładałem, a i charakter mój zapewne temu sprzyja.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości