Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
To że łowię ryby i je potem zabijam i jem, to znaczy, że je nienawidzę?
Podobnie myśliwy według mnie może kochać zwierzęta i jednocześnie je mordować.
Jednak zawsze byłem zwolennikiem równych szans i moim zdaniem prawdziwy myśliwy jak chce upolować takiego jelenia to powinien sobie założyć poroże na głowę i stanąć z nim do walki jak równy z równym, bo jak człowiek ma broń palną a łoś ma poroże to raczej szansę są nierówne i to nie ma nic z uczciwej walki.
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
Dla mnie koliduje.
Myśliwy zabija dla hobby, nie z powodu głodu, ot tak dla zaspokojenia pasji.
A to, że w zimie dokarmiają zwierzęta, to głównie po to, by potem mieć co zabijać.
Miłośnik przyrody nie zabija, jedyne dopuszczalne łowy to te- bezkrwawe, fotografowanie.
Przyroda poradzi sobie sama w eliminowaniu zwierząt chorych, ale ludzie przyzwyczaili się traktować las jak np. pole uprawne.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Cytat:Kilkuletni chłopczyk pozuje na zdjęciach na tle zakrwawionych trucheł zwierząt upolowanych przez myśliwych. Prokuratura w Częstochowie wyjaśnia, czy nie doszło do przestępstwa.
W tej wybiórczej ludziom się mózgi lasują. Ja osobiście nie widzę w tym nic złego, że kilku letni chłopczyk stoi obok zabitych zwierząt. Sam też jak było świniobicie w domu to przyglądałem się jak masarz robierał świnię. Nie mam z tego powodu jakiejś traumy.
Jak mama zabijała kurę, czy kaczkę, to się nawet temu przyglądałem.
Co do myśliwych, to prowadząc kontrolowany odstrzał zwierząt chronią przyrodę. Właśnie w ten sposób.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Każdy kto się wychował dawniej na wsi widział jak się zabija świnię czy drób. Dla mnie to to samo co chodzenie na polowania.
Liczba postów: 497
Liczba wątków: 5
Dołączył: 04 Oct 2017
Reputacja:
62
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: podkarpacie
Zodiak: Byk
Zabijanie dla samego zabijania -to jest złe.
Zabijanie -dla przezycia - tak , ...
Jakos nasi praprapradziadkowie zabijali bo musieli wykarmic rodzinę izebyzyc , i jakos nie było nadmiaru zwierząt i etc..
Wszystko było w harmonii .
A teraz kombinują jak się da .
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Jem bo muszę i lubię i jeśli miałabym zabić aby przeżyć, zrobiłabym to. Ryby często zabijałam, ze świnią czy kurą
miałabym problem ale jak głód wyssałby żebra przez plecy, to nie miałabym skrupułów.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Dorotko, myśliwi nie zabijają dla sportu, ile się da. Na każde zwierzę są określone ścisłe limity. Za odstrzelenie więcej niż można grożą potworne kary. Znam trochu temat, bo mam kolegów, którzy są myśliwymi. Kolega czasami wychodzi w pole i prosi w duchu, żeby tylko nic nie wyszło. Odstrzelone zwierzę musi wypatroszyć i oddać do punktu a wnętrzności zakopać. Więc każde odstrzelone zwierzę pociąga dużo roboty.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Józiu, jak wyjaśnisz więc odstrzał dzików, które wcale nie roznosiły chorób? Matek z dziećmi, pomimo pseudo- zakazu?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Nie strzela się tylko do dzików chorych. Strzela się po to aby regulować ich liczbę. Jak wiesz dziki np. niszczą uprawy.
Jeśli ktoś strzela do matek z dziećmi, to myślę, że jest to karalne. Ktoś taki ryzykuje utratą uprawnień. Nie wiem jednak, czy nie ma tutaj określonego wieku młodych.
<czapja>Miłego dnia... <hi>