Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 2.3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Gitara klasyczna
#51

Tak szczerze powiedziawszy nie wiem czy warto palce gimnastykować.
Gdyby kogoś gitara klasyczna naprawdę zainteresowała to możemy pogadać.
Wrzucę swoje wypociny sprzed piętnastu lat.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#52

Ale to Ty grasz, czy Kamil?

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#53

Gitara :3
Moje niespełnione marzenie z dzieciństwa. Niestety rodzice finansowo nie wyciągali, więc pozostało w sferze dziecięcego marzenia.
Ojjj ile lat minęło i nadal uwielbiam dźwięki gitary ubawa

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#54

Ewus.Gra na instrumencie (a klasyczna do najłatwiejszych nie należy) to nie taka bajka na jaką wygląda.Do tego trzeba być prawdziwym pasjonatem i wkładać masę pracy,czasu,nerwów i wyrzeczeń.Gdybym wiedział od początku co mnie czeka zrejterował bym na samym początku.Chociaż sukcesy dają ogromną radość.

Wąsatko ten kamil to mój login z YT ubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#55

Robociku dlatego jestem pełna podziwu dla Ciebie i uważam, że mimo wszystko warto walczyć o swoje marzenia. Ty się nie poddałeś i jest dobrze, każdy mały sukces ma znaczenie ubawa Graj graj graj, niech to sprawia Ci radość. A dopóki jest radość to warto iść do przodu ubawa

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#56

Nie wiem Ro_bocie, użyć młotka do walenia Cię po głowie, stopy do kopniaka? Pewne jest, że klaszczę Ci w myślach. Wypisujesz głupoty. Piękne są Twoje dźwięki. Chętnie posłuchałabym płyty.
Nic już więcej nie napiszę. Czekam na dalszy ciąg.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#57

Motyw z filmu "Łowca jeleni"

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#58

Spróbuję ożywić temat Wąsatko.Stanley Eyes  trochę się osłuchałubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#59

ubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#60

Lubię brzmienie gitary i to każdej. Chociaż jeśli chodzi o klasyczną to zdecydowanie bardziej wolę ją słyszeć w muzyce flamenco niż w klasycznej. Brzmienie pudła (dobrego) potrafi przyprawić mnie o ciarki, ale i gitarą elektryczną nie gardzę.
Z wirtuozerią na gitarze akustycznej i klasycznej zetknąłem się po raz pierwszy, gdy trafiłem na płytę "Friday night in San Francisco", a samą płytą zainteresowałem się, bo grał na niej mój ulubiony John McLaughlin. Po prostu odpadłem, kilka dni zbierałem szczękę z podłogi. To było tak fantastyczne, tak piękne, tak lekkie jednocześnie, że zajechałem kasetę na maksa (teraz mam to na płycie CD). Dzięki temu nagraniu zacząłem interesować się resztą tego tria i Paco de Lucią. I tak wsiąknąłem w gitarę klasyczną i flamenco. Panowie bardzo długo koncertowali ze sobą tworząc podobny klimat jak na magicznej "Friday...". Dwóch jazzmanów i flamencowiec - mieszanka piorunująca.

Grają od lewej: ś.p. Paco De Lucia, Al Di Meola, John McLaughlin...


A tutaj wspomniana przeze mnie płyta, która wywarła na mnie takie wrażenie:

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości