30-10-2023, 17:07
(30-10-2023, 1:03 )krysiac napisał(a): Nie wierzę, miałam czarnego kota kiedyś i jakoś mi ani nieszczęścia nie przyniósł ani nic poważnego się nie stało, żyję jak żyłam.......Witaj
Miło że jesteś. Ja też w zasadzie jestem miły, tyle że trzeba mić deko cierpliwości by to zauważyć. 
Moze bez kota byłoby gorzej ?
Bo jak masz czarnego kota, to jesteś stale z tej 'drugiej strony' i on cie chroni.
Poto czarownice kidyś miewały czarne koty.
Pech jest jak obcy kot przebiegnie drogę, którą musisz przejść.

Przesądy mają często głębszy sens, którego nie zauważamy.
To co robi twój chłopak, na przykład , nie jest całkiem bez sensu.
I ma psychologiczne i prakseologiczne uzasadnienie, jak się dobrze zastanowić





![[Obrazek: 195e7312bb5a988c.jpg]](https://images92.fotosik.pl/694/195e7312bb5a988c.jpg)

