(10-08-2023, 22:24 )hogan napisał(a): Wszyscy jesteśmy wariatami.
Ryba jestem, to w pewnym sensie odporna na wodę 
Wariactwo ?
To tylko stopień dostosowania do społeczeństwa.
U dzikich ,lekko szurniety zostawał szamanem, mocno, świętym człowiekiem, spoko było, sobie żyli spokojnie.
Dzisiaj mamy ‘
cywilizacyje sztraśnom ‘ no i nie jest tak słodko , najmniej dostosowanych się zamyka, spokojnym w miarę, daje jakąś rentę socjalną (na chleb kartofle i bilet na tramwaj)
Najgorzej mają ... (nie wiem jakiego słowa użyć, niema odpowiedniego).
To ludzie uzdolnieni w innych dziedzinach, niż pożądane , przez korporacje , fabryki, biura, Oszołomy , Mac’Donaldy.
A de facto, jest jak Za Lenina i Dzierżyńskiego
‘Nie pracujesz, nie jesz’,
więc prostuje się ich młotkiem terapii, prochami.
I kopać rowy, zdzierać azbest, zmywać podłogę w macu.
Na poetów , Pięknoduchów, wynalazców, zapotrzebowania brak.