Wątek zamknięty
Ocena wątku:
  • 26 głosów - średnia: 2.31
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

MIASTECZKA ZYDOWSKO - POLSKIE - wspomnienie.
#1

BEŁZ


motto:-

"Korzec, Karolin, Bracław, Lubawicz, Ger, Lublin
 - setki małych miast,
 które były jak święte księgi.
 Każde miejsce było wzorem, przejawem, drogą judaizmu.
 Kiedy Żyd wymieniał nazwę takiego miasta,
 jak Międzyboż czy Berdyczów,
 było to tak,
 jak gdyby wspominał boską tajemnicę.

A.J. Heschel PAŃSKA JEST ZIEMIA


[Obrazek: 7lj2i8tk.jpg]
Bełz w 1847 roku, litografia

[Obrazek: 9j8pdhlb.jpg]
Powitalna Tablica przy wjeździe do miasteczka.

 Zaledwie 3 kilometry od polskiej granicy leży nieco zapomniane miasteczko o wielkiej przeszłości; rozłożone w widłach rzek Sołokiji i Rzeczycy, na pograniczu dwóch krain - Grzędy Sokalskiej (stanowiącej część Wyżyny Wołyńskiej) i Pobuża, będącego zachodnim krańcem tzw Małego Polesia.

[Obrazek: 5zlgpgi8.jpg]


Dziś jest to senne 2,5-tysięczne miasteczko, które od 2001 roku ma status państwowego rezerwatu historyczno-kulturowego.
 Jak na razie to miano nie przekłada się jednak na stan utrzymania zabytków, ani na ruch turystyczny.

(Modyfikacje granicy wschodniej

Dwukrotnie zmieniana była granica polsko – radziecka.
 Pierwsza z tych zmian miała miejsce w maju 1948 (ustalenia zapadły w roku 1947) – w jej wyniku do Polski trafiło kilkanaście miejscowości przy obecnej granicy polsko – białoruskiej i polsko – ukraińskiej, m.in. Medyka, gdzie znajduje się polsko – ukraińskie przejście graniczne.Do 15 lutego 1951 miasto znajdowało się w Polsce.

Ustrzyki za Bełz

Znacznie istotniejszej zmiany granicy dokonano w lutym 1951 r.
ZSRR oddał Polsce część ówczesnego Obwodu Drohobyckiego z miastem Ustrzyki Dolne i wsiami Czarna (Чорна), Lutowiska, Krościenko, Bandrów Narodowy, Bystre, Liskowate  i terenami wokół nich, otrzymując w zamian od Polski najbardziej wysuniętą na wschód część Województwa Lubelskiego, gdzie znajdowały się miasta Bełz, Uhnów i Krytynopol, wsie Waręż i Chorobrów i lewobrzeżna część położonego nad Bugiem miasta Sokal – Żwirka.
W sumie, wymienione zostały tereny o powierzchni około 480 kilometrów kw., a więc zbliżonej do powierzchni Warszawy.
)


Słynna żydowska piosenka w języku jidisz "Belz, Mayn Shtetele" nie dotyczy, wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, Bełza, lecz miasta Bălţi na terenie obecnej Mołdawii.

[Obrazek: vatmjzi2.jpg]
Wakacje w Balti

 Nazwa tego miasta w jidysz brzmiała właśnie Belts.
 W Bălţi urodził się lub spędził dzieciństwo autor tekstu piosenki, Jacob Jacobs.


Bełz ma długą historię.
 Istnieje co najmniej od X wieku.
 Należał do Grodów Czerwieńskich, które dla Polski podbił Bolesław Chrobry.
 W 1030 roku Bełz wrócił do Rusi Kijowskiej. Do Polski ostatecznie został włączony w 1366 roku i trwało tak do pierwszego rozbioru Pierwszej Rzeczpospolitej.
 Znalazł się w zaborze austriackim.
 W XIV stuleciu w Bełzie osiedlili się Żydzi.


 Na początku XIX wieku powstała tam sławna dynastia Chasydów.

[Obrazek: euycnowv.jpg]

 Do roku 1914 linia kolejowa oraz przejście graniczne między C.K. Monarchią Austro-Węgier (Galicją) i Cesarstwem Rosji.
Po upadku Kaganatu Chazarskiego w końcu X w. do grodu przybyli pierwsi wyznawcy judaizmu, Karaimi, zajmujący się handlem. Pod koniec średniowiecza (ok. XIV w.) w Bełzie istniał kahał żydowski (aszkenazyjski). W 1665 r. gmina żydowska uzyskała równouprawnienie w prawach i obowiązkach miejskich.

[Obrazek: 8tyysijf.jpg]

Ratusz miejski, dawny klasztor dominikanów. Klasztor został założony przez księcia Władysława Opolczyka i funkcjonował do XVIII wieku, kiedy to został zlikwidowany przez władze austriackie w 1784 w ramach tzw. reform józefińskich, a budynki przekazano miejscowej parafii. Dwukondygnacyjna budowla na planie prostokąta z charakterystyczną wieżą zegarową. Wieża nakryta czterospadowym dachem z ażurową sygnaturką, ozdobiona narożnymi parami pilastrów, belkowaniami i profilowanymi gzymsami. W jej wnętrzu odkryto w 2004 malowidło z XVIII wieku, przedstawiające sceny rodzajowe z życia zakonników dominikańskich.

[Obrazek: mjargn5w.jpg]

Kościół klasztorny pw. Wniebowzięcia NMP z połowy XVI wieku po 1784 służył jako parafialny, a został zniszczony w 1944 w wyniku ataku oddziału UPA na Bełz. Dzieła zniszczenia dopełniły walki frontowe. Zachowały się jedynie fragmenty ścian wzmocnionych szkarpami oraz część półokrągłej apsydy. Kościół pierwotnie łączył się z klasztorem dominikanów, tworząc jeden wielki zespół klasztorny.

W XIX w. Bełz zasłynął jako ośrodek chasydzki z własną dynastią cadyków, która nieformalnie przewodziła Żydom galicyjskim.

[Obrazek: bivhbkep.jpg]
Yissachar Dov Rokeach (I)

 Pierwszym Belzer Rebbe był Sholom Rokeach, zwany Sar Shalom (uczeń Jakuba Icchaka Horowica (hebr. יעקב יצחק הורוביץ) z Lublina), w latach 1817-1855. Kolejnymi Belzer Rebbe mieszkającymi w Bełzie byli: Yehoshua Rokeach (1855-1894), Yissachar Dov Rokeach (I) (1894-1926) i Aharon Rokeach (1926-1957), który w 1944 r. dotarł, via Budapeszt i Stambuł, do Palestyny, gdzie w mieście Tel Aviv odbudował bełską dynastię chasydzką. Obecny piąty Belzer Rebbe, Yissachar Dov Rokeach (II), urodzony w 1948 r. w Izraelu, mieszka w Jerozolimie.

[Obrazek: cefd6tdy.jpg]

Synagoga w Bełzie, zbudowana w 1843, zniszczona podczas II wojny światowej i rozebrana w latach 50. XX wieku

W XIX wieku Bełz stał się naukowym i duchowym centrum chasydyzmu galicyjskiego
. Szczególną sławę zyskała bełska jesziwa. W 1880 r.
 w Bełzu mieszkało 2135 Żydów stanowiąc 51,7% ogółu mieszkańców.

Na początku I Wojny Światowej Bełz liczył 6100 mieszkańców, wśród  których było 3600 Żydów, 1600 Ukraińców i 900 Polaków.
Podczas wojny większość Żydów opuściła Bełz idąc za swoimi cadykami.
 Wrócili w 1925 roku kiedy już ustaliło się, że miasteczko znajduje się w Polsce.
 
 W latach 1894 r. trzecim cadykiem został Izacharu Dow Rokeach, który pełnił tę funkcję do roku 1927.
 Pod koniec XIX wieku Bełz stał się klasycznym sztetlem, opisanym w genialnym szlagierze „Moje miasteczko Bełz”[choć jak już wiemy, dotyczyło to mołdawskiego miasteczka. (Belz, Mayn Shtetele ). Oto kilka wersów z tej wzruszającej, znanej w różnych językach na całym świecie piosenki:

Belz, mayn shtetele Beltz,
Mayn heymele vu kh’hob gehat
Di sheyne khaloymes a sakh

W 1910 r. w Bełzu żyło 3625 starozakonnych, stanowiąc 60,2% mieszkańców Bełza. W 1921 r. spadł procentowy udział ludności żydowskiej w ogólnej liczbie mieszkańców miejscowości i wynosił 50,7%.
W momencie wybuchu I wojny światowej, ludność Bełza liczyła 6100 mieszkańców, w tym 3600 Żydów, 1600 Ukraińców i 900 Polaków..

W 1926 roku czwartym cadykiem bełskiej chasydzkiej dynastii został 49 letni wówczas starszy syn Izachara Dowa, rabin Aaron Rokeach.

Po wybuchu II wojny światowej Bełz początkowo okupowały wojska radzieckie, następnie po agresji niemieckiej na ZSRR, został w 1941 r. włączony do Generalnego Gubernatorstwa.
Większość żydowskich mieszkańców uciekła przed Niemcami.
 Pozostało około 1,5 tysiąca.
 W 1942 roku zostali deportowani najpierw do Hrubieszowa, a później trafili do obozu koncentracyjnego w Sobiborze.
 Jeszcze przed wkroczeniem wojsk niemieckich Żydzi opuścili Bełz.
 Naziści utworzyli tutaj obóz pracy przymusowej, do którego spędzili Żydów z okolicznych miejscowości.
 W dniu 2 czerwca 1942 r. około 1000 Żydów zostało deportowanych z Bełza do obozu zagłady w Sobiborze, kolejnych 500 osób - we wrześniu 1942 r.
 W 1945 r. do Bełza powróciło 220 Żydów
. Do końca lat 90-tych opuścili oni miasto. Wyjechali głównie do Izreala, gdzie po wojnie odbudowana została bełska dynastia chasydzka, na której czele stoi Yissachar Dov Rokeach, urodzony w 1948 r. w Izraelu.




[Obrazek: k5kst4w3.jpg]
Dawna bożnica towarzystwa dobroczynnego „Iszre Lew”

Niemal wszyscy bełscy Żydzi opuścili miasto przed zajęciem go przez Niemców w 1939 roku uchodząc na ziemie zajęte przez ZSRR. Na ich miejsce okupant przesiedlił Żydów z okolicznych wsi, tworząc obóz pracy. 2 czerwca 1942 roku 1 tys. osób wywieziono do obozu zagłady w Sobiborze; we wrześniu 1942 roku w ten sam sposób zgładzono dalszych 500 Żydów z Bełza.

[Obrazek: 45ktgcbo.jpg]
Macewy cadyków z rodu Rokeach

W Bełzie funkcjonuje hotel zamknięty przez większą część roku.
 Otóż służy on niemal wyłącznie pielgrzymom żydowskim, którzy odwiedzają ten znany na całym świecie ośrodek chasydzki.
[źródło informacji:http://www.belzec-belz.pl/index.html ]




W oparciu o : http://www.sztetl.org.pl/pl/city/belz/[/quote]

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#2

BRACŁAW - kolebka chasydyzmu.


[Obrazek: o9p8bqtc.jpg]

Nachman z Bracławia (ur. 4 kwietnia 1772 w Międzybużu; zm. 16 października 1810 w Humaniu), chasydzki rabin, prawnuk Izraela Baal Szem Towa.

Przeświadczony o tym, że ma ważną rolę do odegrania w życiu, już od najmłodszych lat studiował Torę. W 1798 roku mimo słabego zdrowia (chorował na gruźlicę) odwiedził Izrael, by modlić się na grobach wielkich rabinów.
 W latach 1802-1809 mieszkał w Bracławiu i był to najbardziej twórczy okres jego życia.
 Słowa jego nauk z tamtego okresu notował rabin Natan, który po śmierci swojego mistrza wydał główne dzieło Nachmana *Likutej (zbiór nauk) złożone z części:

[Obrazek: xsqmhqyq.jpg]

    Likutej Halachot (przepisy prawa)
    Sefer Ha-Midot (traktat o moralności)
    Sipurej Maasijot (zbiór 13 opowieści)

Rebbe Nachman song


Dla chasydów bracławskich Nachman z Bracławia nie jest cadykiem jednym z wielu, jest postacią absolutnie unikalną, tym, "którego płomień będzie świecił do przyjścia Mesjasza". Czas jego ziemskiego życia był wyjątkowym okresem w historii religii żydowskiej. Nachman jest opisywany jako ostatni z pięciu wielkich i świętych ludzi, którzy pojawili się w historii Izraela; jego poprzednicy to Mojżesz, Rabbi Simeon ben Jochaj, Izaak Luria i pradziad Nachmana, Israel Baal Szem Tow. W całej historii Żydów tylko ci ludzie zostali powszechnie uznani jako caddikej ha-dor - przywódcy duchowi swojego pokolenia.

. Natan, uczeń i pomocnik Nachmana, nie przestaje dziękować Bogu za to, że pozwolił mu żyć w czasach tak ważnych dla dalszych losów ludzkości i za możliwość uczestniczenia w wydarzeniach, które wstrząsnęły światem, wydarzeniach, które potem opisywał. Jego relacje z najdrobniejszych nawet szczegółów życia Nachmana przesycone są wdzięcznością. O jego uczniach, którzy pozostali wierni mimo kontrowersji tworzących się wokół niego, Natan pisze:

    "Błogosławieni ci, którzy pozostali i walczyli, z wielka wytrwałością pokonywali wszelkie przeszkody, aby dochować wierności naszemu mistrzowi, błogosławionej pamięci. Szczęśliwi oni i wszyscy ich potomkowie i wszyscy, którzy są z Izraela, na zawsze i na wieki."

[Obrazek: soopm3zq.jpg]

    Natan porównuje podróże swego mistrza po Ukrainie do wędrówki Izraela po pustyni, i nigdy nie nuży go sformułowanie: "Błogosławiony jest ten, komu dane było znać choćby maleńką cząstkę tego, co kiedykolwiek przydarzyło się naszemu mistrzowi; wszystkie jego działania pełne były wielce straszliwych i zadziwiających tajemnic."

[Obrazek: aln5p53g.jpg]
Bracław

    Takich stwierdzeń o wiecznej wartości i trwałym znaczeniu życia i nauczania jednego mistrza nie znajdziemy w literaturze chasydzkiej. Nie jest to część tradycji opowieści o caddikim, które to były właściwe wszystkim grupom chasydzkim. Ciągłe podkreślanie, że wszystkie pokolenia, do końca czasów, będą karmić się nauką i przykładem życia jednego szczególnego cadyka, przechodzi wszelkie dotychczasowe twierdzenia jakiejkolwiek szkoły chasydzkiej. To nie przypadek, że tylko w Bracławiu była zabroniona działalność w charakterze "rebbego" po śmierci mistrza: Nachman jest cadykiem wszystkich czasów - to oczywiste, że nikt nie mógłby zająć jego miejsca.
 


[Obrazek: 9e65m5mt.jpg]
Współczesny widok Bracławia.

Brestlov Chassidim Dancing
Jeżeli chodzi o rolę cadyka, Nachman głosił, że istnieje tylko jeden prawdziwy cadyk - on sam.
 Co więcej, nadawał swojej osobie rolę mesjańską jako ten, który nadaje moc odkupieńczą modlitwom społeczności. Biblijne: "Postawiłem sobie Pana przed oczy"(Ps. 16:8) odnosi się, według tej doktryny, do relacji chasyda w stosunku do cadyka.
 Wiara w cadyka jest niezbędna, pomimo wątpliwości, które są nieuniknionym skutkiem "jego wielkości i wywyższenia".

    Nachman przejął i rozbudował luriańską teorię wędrówki dusz.
 Czując bliskość swojej śmierci (wróżyła ją długotrwała choroba), postawił przed sobą zadanie zbawienia dusz Żydów pomordowanych przez Hajdamaków w 1768r. podczas obrony twierdzy w pobliskim Humaniu.
 Wierzył bowiem, że dusze pomordowanych błądzą w miejscu kaźni i nie będą mogły wspiąć się wzwyż zanim nie przybędzie dusza, która będzie posiadała moc dźwignięcia ich w górę.

    Dlatego przeprowadził się do Humania, gdzie wynajął mieszkanie z widokiem na cmentarz, na którym spoczywały ofiary rzezi.

25 tysięcy chasydów pielgrzymuje do grobu cadyka Nachmana w Humaniu:


    Dla uczniów Nachmana z Bracławia tak jego życie, jak i śmierć miały znaczenie mistyczne.
 Uczeń Nachmana, Natan pisze o śmierci mistrza w swojej autobiografii. Oto obszerne fragmenty rozdziału poświęconego ostatnim dniom Nachmana:

    On sam mówił do nas o tym wiele razy i na wiele sposobów, że był bliski śmierci. Ale my, grzeszne stworzenia którymi jesteśmy, nie mogliśmy uwierzyć, że Bóg mógłby zabrać spośród nas to czyste światło w takim czasie. Straciliśmy tak wiele nie akceptując bliskości jego śmierci. Jakże więcej chcielibyśmy od niego usłyszeć, gdybyśmy tylko wiedzieli! Możemy tylko dziękować Bogu, który w swoim miłosierdziu pozwolił nam słyszeć nauczania wystarczające, aby pouczyć wszystkie przyszłe pokolenia ... do końca czasów.(...)

    Z pierwszym brzaskiem, kiedy inni się obudzili ...wyszedłem do mykwy przed modlitwą tego czwartego dnia Sukkot. Po powrocie zastałem go siedzącego na łóżku, spowitego w talit i odmawiającego modlitwy. Potem wziął lulaw i etrog w dłonie i z modlitewnikiem ARI ZaL na kolanach odmawiał Halel. Kiedy doszedł do Hoszanot podniósł trochę głos, aby modlitwa mogła być słyszana w całym domu. Szczęśliwe oczy, które go widziały, szczęśliwe uszy, które słyszały jego modlitwy, w tym dniu jego świętego życia...(...)

    Dom był wypełniony ludźmi, którzy przyszli aby oddać mu cześć. Wtedy zobaczyli, że koniec jest bliski i zaczęli odmawiać ma'avar yaboq, wersy, które czyta się przy śmierci cadyka. Zdawało się, że już umarł i ludzie zaczęli płakać. Krzyknąłem: "Mistrzu! Mistrzu! Komu nas zostawiasz?" Słyszał nasze głosy i obudził się, odwracając twarz w naszą stronę powiedział: "Boże broń! Nie zostawiam was!" Lecz zaraz chwilę po tym umarł i dołączył do swego ludu, w świętości i czystości, z niezmąconym umysłem, bez najmniejszego poruszenia, z niesamowitą i zadziwiającą akceptacją. Wszyscy ci, którzy stali naokoło niego, między innymi przewodniczący towarzystwa pogrzebowego, powiedzieli, że widzieli wielu, którzy odeszli świadomie i w czysty sposób, ale nigdy nie widzieli takiej śmierci jak ta.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#3

Borysław.

Borysław (ukr. Борислав) – miasto na Ukrainie, w obwodzie lwowskim, w rejonie drohobyckim, nad rzeką Tyśmienicą. 37 tys. mieszk. (2003). Ośrodek wydobycia ropy, gazu ziemnego i ozokerytu; przemysł chemiczny, porcelanowy, spożywczy i wytwórnia sztucznych diamentów. Węzeł drogowy.



[Obrazek: 594txsz3.jpg]

Po odkryciu w latach 40-tych XIX w. złóż ropy naftowej, gazu i wosku ziemnego, do Borysławia przybyli Żydzi z Drohobycza.
 Początkowo prowadzili eksploatację ropy naftowej w płytkich, ręcznie kopanych szybach na głębokości 5-6 metrów, następnie kopali na głębokości 30-40 metrów, skąd wydobywali czysty ozokeryt (wosk ziemny) oraz skały tzw. „łep”. Stąd Żydów nazywano „łepakami”. Bogatsi wydobywali jedynie czysty wosk, natomiast żydowska biedota pozyskiwała surowiec z odrzuconych skał. Tę grupę robotników, wśród których były także kobiety, nazywano „kuczynierami”.

[Obrazek: 5tqt9gkr.jpg]

 Perspektywa podjęcia pracy oraz możliwości łatwego wzbogacenia sprawiała, że do Borysławia przybywali Żydzi z całej Galicji. Przybywali także robotnicy z okolicznych miejscowości. Pracowali tam cały tydzień i wracali do domów jedynie w soboty.

Polacy i Żydzi mogą zacząć od nowa"

PAP | Sobota, 9 lipca 2005

[Obrazek: 9elfzp9o.jpg]

W Borysławiu, w którym urodził się Szewach Weiss, żyli obok siebie Polacy i Żydzi. Żyli razem, ale jednak osobno. Izraelski polityk stara się przekonać wszystkich, że obydwa narody wciąż mogą zacząć wszystko od nowa .


[Obrazek: fq4q9ceh.jpg]

W Borysławiu żyli Polacy, Żydzi i Ukraińcy. Razem, ale nie razem. Razem i osobno, blisko i daleko. Po jednej stronie Borysławia była rzeczka, a nad nią domek mojej babci, po drugiej dom dziadka i siostry dziadka. Wszyscyśmy tam żyli. Pamiętam zapachy żydowskiej kuchni mojej mamy i babci. Może nie zawsze były one przyjazne, bo trochę za dużo było tego czosnku, cebuli... A te ciasta z ziemniakami? Ja to uwielbiałem. W Tel Awiwie na jednej z ulic jest polska restauracja. Jak się przechodzi na drugą stronę, to jeszcze kilkadziesiąt metrów dalej czuć jej zapach. Lubię tamtędy spacerować. Ale z jedzeniem muszę uważać. A w Borysławiu nie mówiło się o żadnej diecie. Kto był chudy, to był biedny. A gruby, taki pączuszek, to musiał być bogaty. Mój dziadzio był robotnikiem i był chudy. Nigdy nie zapomnę, jak siedziałem u niego na kolanach. Zamordowano go w trzecim pogromie - zamyśla się Szewach Weiss.

Drugim dominującym borysławskim zapachem była nafta. W 1892 r. 7,5% nafty światowej pochodziło z Borysławia. Dziś nie zostało z tego już nic. Pamiętam, że w 1944 roku ruskie samoloty zbombardowały borysławską rafinerię. Paliło się trzy dni. Spalił się most, który widzieliśmy przez okienko w piwnicy. Baliśmy się, że my się też spalimy. Ale ten zapach palonej nafty był zapowiedzią bliskiego zwycięstwa, wolności - przypomina sobie Szewach Weiss. (PAP)


Rozmowa z Bertholdem Beitzem, jednym z najbardziej wpływowych menedżerów, który w czasie wojny uratował przed pewną śmiercią ok. 1,5 tysiąca Żydów.
"Wtedy w Polsce ludzie zachowywali się tak, jakby czymś całkowicie normalnym było zastrzelenie w biały dzień Żydówki ze stojącym obok niej małym dzieckiem".
Dziś po raz pierwszy Berthold Beitz opowiada publicznie o czasach, gdy cywilizowany świat legł w gruzach.

Zabytkowa budowla leży nieco ukryta w kompleksie parkowym w sąsiedztwie ogromnej Willi Hügel. To siedziba fundacji Alfreda Kruppa von Bohlen und Halbach w Essen. Tu, w otoczeniu książek, obrazów i fotografii, pracuje Berthold Beitz. Wśród odznaczeń widać dyplom "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata".

[Obrazek: p7frb2kg.jpg]
- -
Bertold Beitz, fot. AFP

Właścicielowi sprawia radość pokazywanie tych przedmiotów. Jest uprzejmym i uważnym gospodarzem. Nie wygląda na swoje 94 lata, emanuje siłą i pewnością siebie. To pozwala zrozumieć, że przed 67 laty czuł się na siłach stawić czoła SS.

SZ: W czasie wojny niewielu Niemców pomagało prześladowanym Żydom. Pan robił to w Polsce w latach 1941-1944, choć rzadko o tym mówił. Co zadecydowało, że przed 67 laty pracując jako młody menedżer firmy roponośnej w polskim Borysławiu uratował pan z pociągów deportacyjnych wielu Żydów, podając ich za swoich współpracowników?

Berthold Beitz: Nie zastanawiałem się zbyt długo, kiedy próbowałem uratować jak najwięcej Żydów. Nie, właściwie w ogóle się nad tym nie zastanawiałem. Działałem spontanicznie, intuicyjnie. Musiałem po prostu tak postąpić.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#4

Drohobycz


[Obrazek: qdg2ofa9.jpg]


Drohobycz leży na pogórzu karpackim, około 60 km na południowy zachód od Lwowa i w takiej samej odległości od obecnej polskiej granicy.
Historia miasta sięga średniowiecza, za czasów Rusi Halickiej istniały tu kopalnie soli, którą sprzedawano po całych ziemiach ruskich, na Litwę a także i na ziemie polskie.
 Jak ważne dla miasta było jej wydobycie niech świadczy fakt, że w herbie miasta umieszczono dziewięć głów soli zwanych topkami.

[Obrazek: vuwfp36p.png]
Herb miasta

Na Rusi Żydzi byli od dawna.
 Prawdopodobnie większość z nich przybyła na Ruś przez Kaganat Chazarski. Jednak ich liczba była niewielka.
 Duża część Żydów Galickiej Rusi przybyła z zachodu.
 W 1249 r. polski król po raz pierwszy zaprosił Żydów do Królestwa Polskiego biorąc pod uwagę ich przedsiębiorczość.
 W 1264 r. książę Bolesław Pobożny wydał Statut Kaliski, który stał się podstawą prawną żydowskiego życia w Polsce, aż do 1795 r. międzyetniczne konflikty na niemieckich ziemiach doprowadziły do tego, że w 1287 r. jeszcze większa grupa aszkenazów przybyła do Królestwa Polskiego, rozszerzali oni swoją działalność również na przylegające regiony Księstwa Halicko-Wołyńskiego.
 Od tego momentu wśród halickich Żydów kultura aszkenazyjska zaczyna dominować.
 W 1340 r. Drohobycz razem z całą Czerwoną Rusią wchodzi w skład Królestwa Polskiego.
 Król Kazimierz Wielki nie tylko potwierdza Statut Kaliski, ale nadaje również Żydom szerokie handlowe przywileje.

[Obrazek: thqjq27o.jpg]
Cadyk cudotwórca z Bełza rabin Aharon Rokeach (Rok 1934)

Pierwsze świadectwa o Żydach, którzy mieszkali w Drohobyczu odnoszą się w do 1404 r. Wtedy w samym mieście mogli mieszkać tylko ci Żydzi, którzy byli dzierżawcami kopalni soli.
 Inni Żydzi mogli mieszkać na przedmieściach.
Władza najpierw patrzyła przez palce na to, gdzie mieszkają Żydzi.
 Dotrzymania tych norm pilnowali raczej mieszkańcy miasta, dla których Żydzi byli konkurentami.
 Żydom pozwolono osiedlać się koło kopalń, jednak odmówiono im prawa do swojego oddzielnego żydowskiego cmentarza – kіrkuta, co znacznie ich zniechęciło i pozbawiło możliwości założenia swojej oddzielnej wspólnoty w Drohobyczu.

Król Władysław Jagiełło powierzył Żydowi Wołczkowi kopalnie soli w Drohobyczu.
 Stał się on również królewskim rzeczoznawcą, kiedy były opisywane jego włości w całym regionie dookoła Drohobycza.
 Natomiast inny Żyd, o imieniu Detko albo Dziatko, który również dzierżawił kopalnię soli w Drohobyczu, w 1425 r. uzyskał od króla pozwolenie na dostarczanie soli na dwór królewski i na handel z Turcją i Kijowem.

1500 r. drohobycka rada miejska otrzymała prawo do opodatkowania wydobycia soli i przyrządzania różnych napojów – od wódki do piwa.
Został stworzony system opodatkowywania i pozwoleń, które zaczęły regulować żydowską przedsiębiorczość.
 Widocznie w tym czasie w Drohobyczu była już wspólnota żydowska, kahał, która była reprezentowana na żydowskiej radzie w Rzeszowie.


Drohobycz. FILM


Na pewno dobrym pomysłem jest urządzenie sobie wyprawy do niedalekiego Drohobycza (8 km od Truskawca).
 Miasto zawdzięcza swój obecny wygląd mało atrakcyjnemu Borysławowi, w którym w połowie XIX wieku odkryto ropę naftową. Powstałe dzięki ropie fortuny znalazły materialny wyraz w rezydencjach i kamienicach Drohobycza, który jeszcze pod koniec lat 80. XIX wieku był mało interesującym prowincjonalnym miasteczkiem.

[Obrazek: 478ohem3.jpg]
Cerkiew św Jerzego w Drohobyczu jest jednym z najstarszych zabytków miasta

Położenie

Na korzyść Drohobycza na turystycznej trasie Polaków przemawia przede wszystkim lokalizacja miasta. Jest ono bowiem położono zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Polską, i jedyne 60km na południe od Lwowa. Niemal wszystkie atrakcje turystyczne znajdują się w centrum miasta, które wyznacza sporej wielkości Rynek, na środku którego stoi ratusz.


Ukraina. Babcia karmiąca gołębie na rynku w Drohobyczu. (Podczas pandemii grypy). FILM.


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#5

Truskawiec  - "Perła Karpat".


[Obrazek: huwahbhg.jpg]

 Miasto na Ukrainie w obwodzie lwowskim. Położone u stóp Gorganów, w odległości 90 km od Lwowa i 8 km od Drohobycza.
 Pierwsze wzmianki pochodzą z roku 1427 jako część dóbr królewskich polskich.
 W 1835 roku powstał zalążek uzdrowiska.
 W 1836 roku rozpoczyna się budowa przez Józefa Micewskiego, przy wsparciu Agenora Gołuchowskiego łazienek zdrojowych.
 Najmłodsze i bardzo modne uzdrowisko w czasach II Rzeczypospolitej. Wypoczywał tu m.in. Józef Piłsudski.

[Obrazek: z9oyksya.jpg]


 W uzdrowisku źródło wody mineralnej Naftusia.

   
Kresowy Truskawiec, który już od siedemdziesięciu lat nie jest polskim kurortem, ale ukraińskim, obrósł wieloma legendami. Przede wszystkim imponowała jego elegancja i bogactwo.

[Obrazek: z89ywttv.jpg]
Wincenty Witos (z lewej) kurował się w Truskawcu w lipcu 1939 roku. (fot. fot. archiwum)


Położony na obrzeżach wielkiego centrum naftowego Zagłębia Drohobycko-Borysławskiego, jednego z największych ośrodków przemysłowych II Rzeczpospolitej, po Gdyni i Stalowej Woli.

[Obrazek: l3asfoby.jpg]
Two young Jewish women sit in a carriage in the resort town of Truskawiec

W Drohobyczu i Borysławiu - stolicach polskiego zagłębia naftowego - ludzie ciężko harowali. Wyniszczali się w walce konkurencyjnej w atmosferze tamtejszej gorączki bogacenia się.

[Obrazek: 7rw3vd4d.jpg]

Szczęśliwcy - galicyjscy szejkowie, milionerzy, bardziej przebiegli i pomysłowi - zbijali tam niewyobrażalne fortuny, budowali pyszne wille i kamienice, jeździli najdroższymi samochodami, a odpoczywali oraz leczyli skołatane serca i nerwy - sącząc życiodajną słynną wodę mineralną o niezachęcającej specjalnie nazwie "Naftusia" - w Truskawcu, leżącym dokładnie w połowie drogi między Borysławiem a Drohobyczem.

[Obrazek: 21_3_20100401_1318202200.jpg]

Tam też było miejsce, gdzie spotykała się artystyczna bohema, świat akademicki oraz politycy.

Już sama nazwa tego kurortu miała truskawkowy smak.
 Nazywano go "perłą Karpat" i "galicyjską złotodajną Kolchidą". Właściwym odkrywcą Truskawca był ojciec polskiej balneologii Teodor Torosiewicz. Dowiódł on bowiem, że "Naftusia" - woda o lekkim posmaku naftowym, która w Truskawcu występuje obficie - ma zbawienne działanie dla cierpiących na kamicę nerkową, bóle wątroby, nieżyty przewodów oddechowych, sklerozę i cukrzycę.

Po tym odkryciu wybitni politycy galicyjscy, hrabia Agenor Gołuchowski i książę Leon Sapieha, wsparli swym kapitałem inwestycje w Truskawcu. Zaczęły powstawać tam wówczas pierwsze lecznice, sanatoria i pensjonaty.

[Obrazek: rva7mh8d.jpg]

Truskawiec, położony między pięknymi, porośniętymi lasami wzgórzami, z tą swoją pachnącą świeżymi truskawkami nazwą, kusił i fascynował artystów, polityków i przemysłowców.

Wille i pensjonaty w Truskawcu zadziwiały bajkowymi i pysznymi, najczęściej w stylistyce podhalańskiej, kształtami oraz nazwami: "Goplana", "Świtezianka", "Grażyna", "Eden", "Saryusz", "Mimoza", "Pogoń","Pod Kosynierem", "Farys" - pierwsza willa, która miała pełne centralne ogrzewanie, "Światowid" - w której mieściła się słynna apteka Szymonowicza, na co dzień oryginała i śpiewaka w truskawieckim parku, willa "Zofia" - mieszcząca w podziemiach sklep konfekcyjny, szalenie ekskluzywny, którego mógł pozazdrościć Paryż.

[Obrazek: 8s2r5g97.jpg] [Obrazek: dqyk38r7.jpg]
Willa pod Kosynierem  Willa Halina

Forsycje, magnolie, bzy, srebrne świerki, bukszpany i starannie pielęgnowane kwiaty przy tych willach zadziwiały barwnością i elegancją. W centrum uzdrowiska było unikatowe na ówczesne czasy elektryczne oświetlenie, a deptaki ozdobiono egzotycznymi palmami i kwietnikami.

W informatorze o kondycji i walorach zdrowotnych Truskawca wydanym w 1935 roku wymienionych jest z nazwy 226 hoteli, willi i pensjonatów, które oferowały pokoje i apartamenty.

[Obrazek: c6ajuggt.jpg]

W sezonie letnim mogło tam przebywać kilka tysięcy kuracjuszy. Ze stacji kolei Truskawiec-Zdrój było bezpośrednie połączenie ze Lwowem i Warszawą. Oprócz "Naftusi", która była szczawą alkaliczno-ziemną, było tam czynnych jeszcze sześć źródeł: "Maria", "Zofia", "Bronisława", "Józia", "Edward" i "Ferdynand".

Wykorzystywano je głównie do leczenia zaburzeń trawiennych, nadkwasoty i różnego rodzaju nieżytów jelitowych i oskrzelowych.

[Obrazek: 20_2_20100401_1946857530.jpg]

Przed II wojną światową Truskawiec był obok Krynicy najczęściej odwiedzanym i najdroższym polskim kurortem.


 Kogo tam nie było! Hanka Ordonka - piosenkarka, najjaśniej świecąca gwiazda II RP; Marian Hemar - lwowianin, a później twórca słynnych warszawskich kabaretów "Qui Pro Quo", "Cyrulik warszawski"; Włada Majewska ze słynnymi Szczepkiem i Tońkiem z "Lwowskiej Wesołej Fali" - najpopularniejszej audycji radiowej międzywojnia; Adolf Dymsza - najsłynniejszy wówczas polski aktor komediowy i nie ustępujący mu w popularności Eugeniusz Bodo.

[Obrazek: vok9ntg9.jpg]
Two young Jewish women sit in a carriage in the resort town of Truskawiec

W Truskawcu odpoczywał też Jan Kiepura, genialny śpiewak - tenor, ze swoją narzeczoną, piękną lwowianką, Zofią Batycką, aktorką, która w 1930 roku została wybrana Miss Polonia.

Tam też leczyli się pisarze: Zofia Nałkowska, Kornel Makuszyński, Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Antoni Słonimski, Julian Tuwim, Stanisław Wasylewski, Kazimierz Wierzyński, Andrzej Chciuk, Iwan Franko - jeden z najwybitniejszych pisarzy ukraińskich, który nazwał Truskawiec "złotodajną Kolchidą", odwołując się metaforycznie do mitycznej wyprawy argonautów po złote runo.

Przyjeżdżał tu Włodzimierz Tetmajer, rysując m.in. szyby naftowe w pobliskim Borysławiu. W pobliskiej Śniatynce malował Artur Grottger.

[Obrazek: n6c3glsm.jpg]

Ale przede wszystkim Bruno Schulz, dziś niewątpliwie najsłynniejszy polski pisarz na świecie, autor "Sklepów cynamonowych" i "Sanatorium Pod Klepsydrą", który spędził tu wiele miesięcy.

[Obrazek: 13_4_20100401_1144614302.jpg]

Już jako chłopiec bywał tu na wakacjach, a później odpoczywając i lecząc się, bo - jak wiemy - cierpiał na kamicę nerkową.
 W parku zdrojowym czytał Zofii Nałkowskiej, pisarce, jednej z najelegantszych kobiet ówczesnej Polski, z którą miał krótkotrwały romans, swoje teksty. Uwiecznił Truskawiec w swej genialnej twórczości.

Z polityków bywali tutaj: Józef Piłsudski - cierpiący na nieżyt żołądka, o Truskawcu mówiono wówczas nawet "uzdrowisko Marszałka"; Wincenty Witos - przywódca ludowców, trzykrotny premier, schorowany po przejściach w więzieniu brzeskim, które zgotował mu Piłsudski; Ignacy Daszyński - marszałek sejmu, który przez pewien czas mieszkał z rodziną w Drohobyczu; Bogusław Miedziński - marszałek senatu; generałowie: Stanisław Maczek i Kazimierz Sosnkowski; Władysław Bylina-Prażmowski - słynny legionista i wojewoda lwowski. Gościł tam też ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.

Kurort miał klasę europejską. Wyróżniał się wyjątkową czystością i można rzec - wytwornością.
 Ściągało tu towarzystwo międzynarodowe.
W parkach zdrojowych i na deptakach słyszało się wiele języków, spotykało się damy w najwytworniejszych kreacjach i wielu dystyngowanych dżentelmenów.Na parkingach stały częstokroć luksusowe samochody: daimlery, mercedesy, bugatti, lancie i packardy.

Do tańca w parku zdrojowym grały słynne wówczas big-bandy Henryka Golda - kompozytora szlagieru "Szkoda twoich łez, dziewczyno" i Jerzego Petersburskiego
- twórcy takich przebojów, jak "Tango milonga", "Ja się boję sama spać" czy "Cała przyjemność po mojej stronie".

[Obrazek: 16_2_20100401_1508014725.jpg]

Koncertowały tam również orkiestry wojskowe VI samborskiego pułku i drohobyckiego batalionu. Wszyscy żołnierze ubrani w tradycyjne podhalańskie peleryny oraz kapelusze ze sznurem muszelek i orlim piórem wzbudzali szczególny zachwyt pań, krocząc do muszli koncertowej po głównym deptaku pełnym wielobarwnych klombów z kwiatami.
 W czasach ZSRR stare, przypominające Krynicę centrum zostało obudowane nieciekawą, wysoką zabudową.


Курорт Трускавець FILM


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#6

 BERDYCZÓW


[Obrazek: zoq3wkez.jpg]
Dworzec Kolejowy w Berdyczowie.

Abraham Joshua Heschel, wybitny teolog żydowski, odnalazł pewnego dnia w Nowym Jorku pieczątkę z napisem „Stowarzyszenie drwali dla studiowania Miszny w Berdyczowie”.
 Trudno sobie wyobrazić, by w polskiej wsi katoliccy rolnicy stworzyli podobną organizację, żeby wspólnie interpretować Pismo Święte.

[Obrazek: nv9mpgf6.jpg]

Pochodzenie nazwy miasta Berdyczów nie jest pewne.
 Prawdopodobnie w roku 1430 Wielki Książę Litewski Świdrygiełło nadał ziemię nad rzekami Piat i Hujwą namiestnikowi Putywla i Zwenigrodu Kalenikowi, założycielowi rodu Tyszkiewiczów.

[Obrazek: mo2zt6av.jpg]

 Według legendy w miejscu gdzie dziś leży Berdyczów został wybudowany chutor nazwany imieniem jednego z jego sług - Berdycza.
 W pół wieku była tu już bogata osada, której dziedzicami byli wnukowie Kalenika.

[Obrazek: 7v5yvynp.jpg]

 Niedługo jednak Berdyczów mógł cieszyć się dobrobytem, już w roku 1483 został po raz pierwszy zniszczony przez Tatarów krymskich.
 Odbudowany, był jeszcze wielokrotnie zdobywany i rujnowany przez wojska kozackie, moskiewskie, ruskie w trakcie przygranicznych zamieszek.
 Od roku 1546 Berdyczów leżał w granicach województwa ruskiego, należącego do Wielkiego Księstwa Litewskiego .
 Po Unii Lubelskiej (1569) Berdyczów znalazł się w Koronie, na terenie województwa bracławskiego.
 Zmienne koleje historii spowodowały, że leżący na skrzyżowaniu kultur i szlaków handlowych Berdyczów miał niezwykłą szansę rozwoju.
Pierwszymi mieszkańcami Berdyczowa byli Rusini i Litwini, a od czasów Unii Lubelskiej stale rosła liczba przybywających tu Polaków.

[Obrazek: ndcn376u.jpg]
Berdyczów. Sobór.

Niewielu śmiertelników miało odwagę tak otwarcie zadzierać z Bogiem, jak przywódca berdyczowskich chasydów, cadyk Lewi Iccakh.

(Berdyczower Rebe urodził się w 1740 r. w Hoszakowie. Był rabinem w Lubartowie, Ryczywole, Żelechowie, Pińsku i Berdyczowie, gdzie zmarł w 1810 r. Był uczniem Magida z Międzyrzecza, ucznia Baal Szem Towa i Rabiego Szmelke z Nikolsburga. Uważany jest za założyciela chasydyzmu w Polsce centralnej - pisze Tomasz Krakowski w tekście otwierającym nowy cykl [...] artykułów na Jewish.org.pl.)

[Obrazek: td5iw4pv.jpg]
Berdyczów. Synagoga.

Ukoronowaniem legendarnych kłótni „Berdyczowera” z Panem było pozwanie Go przed dintojrę – tak nazywa się w jidysz sąd religijny – za to, że doświadczył Żydów zbyt ciężkim losem.
 Charyzmatyczny cadyk znany z odwagi cywilnej i wybitnego umysłu słynął jednocześnie z pogody ducha i wiary w ludzką naturę.
 Jego rządy w Berdyczowie, określane jako wielki cud, były następstwem obalenia tu w drugiej połowie XVIII w. odwiecznej władzy ortodoksyjnych rabinów.
Ich miejsce zajęli wyznawcy nowego, mistycznego nurtu religijnego – chasydyzmu.
 Triumf tych ożywczych prądów i radosne panowanie Lewiego Iccakha sprawiły, że Berdyczów rychło obwołany został „Jerozolimą Wołynia”.


[Obrazek: ua4xun5f.jpg]
Berdyczów, ul. Białopolska.

Słynny cadyk Lewi Icchak z Berdyczowa poszukiwał kogoś, kto byłby godzień zadąć w szofar w święta Nowego Roku.
Ponieważ wiele osób ubiegało się o ten zaszczyt, cadyk oznajmił, że wybrany zostanie ten, kto najlepiej opowie o swoich mistycznych przeżyciach, jakie nawiedzają go podczas dęcia w róg.
 Żadna opowieść jednak nie zadowoliła Lewiego Icchaka.
 Zakłopotany, zastanawiał się, co ma uczynić, aż zgłosił się pewien mężczyzna, który rzekł:
" Rebe, jestem prostym człowiekiem i nie mam żadnych mistycznych doznań, ale mam cztery córki i nie mogę dać im posagu.
Kiedy więc dmę w róg, myślę sobie tak: O Panie, Stwórco Wszechświata, spełniam swój obowiązek, przestrzegając wszystkich Twoich przykazań, więc i Ty spełń swój obowiązek i ześlij moim córkom dobrych mężów"
Poruszony tą wypowiedzią rebe powierzył ojcu panien na wydaniu zaszczytny obowiązek dęcia w szofar.


[Obrazek: 8nolcg8f.jpg]
Berdyczów, ul. Białopolska

I rzeczywiście to osiemdziesięciotysięczne dziś przemysłowe miasto nad rzeką Hniłopiat w pobliżu Żytomierza zostało, jeśli chodzi o cuda, szczególnie wyróżnione.
 Wznoszące się nad nim potężne mury klasztoru i kościoła karmelitów przypominają, że już w połowie XVII w. znane było jako „ukraińska Częstochowa”.

[Obrazek: 36dhys2h.jpg]

Nazwał je tak biskup kijowski Stanisław Zaremba, który odzyskał zdrowie dzięki cudownemu obrazowi Matki Boskiej Berdyczowskiej. Po ostatniej wojnie, podczas której oryginał obrazu zaginął, sława Berdyczowa jako sanktuarium maryjnego nieco przygasła.
 Do miasta ściągają natomiast chasydzcy pielgrzymi z całego świata, by modlić się przy odbudowanym niedawno ohelu, czyli grobowcu Lewiego Iccakha.

[Obrazek: jcci2oiq.jpg]
Berdyczów. Ulica Centralna.

Ma także Berdyczów prócz spuścizny duchowej tradycję bardziej prozaiczną – handlową.
Obdarzony przez Stanisława Augusta niezwykłym przywilejem, dziesięcioma aż rocznymi jarmarkami, przyciągał kupców z Polski, Ukrainy i Europy.
 Każdy liczący się handlowiec z Kresów musiał zawitać tu przynajmniej parę razy w roku.
 Zawsze przy tej okazji sprawdzał, czy nie ma listów na poste restante.
 Dlatego właśnie mówiono: „Pisz pan na Berdyczów”.
 Dopiero później zaczęło to oznaczać zamiar wystrychnięcia kogoś na dudka.
 Przyczynił się do tego mistrz Słowacki pisząc w „Beniowskim” o jego związku z panną Anielą: „Na gitarze grał i rym śpiewał włoski,/ I wszystko dobrze szło – dopóki wioski/Nie stracił... wtenczas po włosku: addio!/Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów”.


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#7

BRODY.

[Obrazek: qj8b52yd.jpg]


[Obrazek: 8zfeccf2.gif]
Herb miasta.


[Obrazek: 42akwumy.jpg]
Pałac barokowy. Brody.

Żydzi pojawili się w Brodach ok. 1629 r. wraz z przejęciem miasta przez hetmana Koniecpolskiego.
 Wraz z nimi przybyli także Ormianie, co miało służyć rozwojowi gospodarczemu.
 W 1648 r. żyło tutaj około 400 żydowskich rodzin.
 W 1696 r. dzielnica żydowska została zniszczona w czasie pożaru.
 Król Jan III Sobieski nadał Żydom z Brodów przywilej, na mocy którego mogli osiedlać się w dowolnej części miasta, trudnić się każdym rodzajem handlu oraz rękodzieła, produkować piwo i koniak oraz miód pitny (wykupując co rocznie koncesję).
 Przywilej zwalniał również z podymnego budynki gminy żydowskiej, w tym szpital oraz dom rabina i kantora.
 Do połowy XVIII wieku Żydzi zdominowali handel w Brodach i zajęli miejsce Ormian.

[Obrazek: j62u957i.jpg]
Brody. Żydzi na ulicach.

Produkty brodzkich żydowskich sznurkarzy, tkaczy, kowali zdobyły szerokie uznanie i były eksportowane na rynek ogólnopolski. Potoccy, którzy byli kolejnymi właścicielami miasta, również wspierali handel żydowski.
 W 1742 r. starali się zachęcić Żydów mieszkających w okolicznych posiadłości, aby przyjeżdżali na targi do Brodów.
 W 1664 r. społeczność żydowska w Brodach, Żółkwi i Buczaczu podjęła starania o uniezależnienie od kahału lwowskiego.

 Na posiedzeniu Rady Prowincjonalnej Brody uzyskały dwa z siedmiu miejsc w Radzie, a w 1740 r. członkiem Rady został wybrany Dov Badad.

Najważniejsze rody żydowskie w Brodach: Badad, Perl, Rappaport, Brociner, Bick, Chajes, Rabinowicz, Bernstein.


[Obrazek: x47gwxfc.jpg]
Brody.Pocztówka z 1864 roku.

W roku 1648 Chmielnicki wraz z Kozakami zdobył i spalił miasto, jednak nowoczesna cytadela Stanisława Koniecpolskiego odparła atak Kozaków.
 Aleksander Koniecpolski zapisał w testamencie m.in. Brody, Podhorce, Złoczów królowi Sobieskiemu, którego syn Jakub w 1704 sprzedał je Józefowi Potockiemu.
 W czasie wojny o sukcesję polską miasto w 1734 roku została zajęte przez Rosjan. W połowie XVIII wieku, Potoccy wybudowali na terenie zamku nowy barokowy pałac z wieżą.

W 1742 r. powstała tu Wielka Synagoga, której ruiny znajdują się do dzisiejszego dnia. Wybudowana została na miejscu synagogi drewnianej, które została spalona w wyniku pożarów, które dotykały Brody wielokrotnie. Po jednym z nich, gmina polska wyraziła zgodę na pożyczkę dla Żydów, która oscylowała w granicach 1 miliona, na stosunkowo niskie oprocentowanie, co było przykładem na to, że stosunki polsko-żydowskie układały się pomyślnie i harmonijnie.

Brodzcy Żydzi mocno zwalczali ruch frankistów, który w połowie XVIII wieku cieszył się dużą popularnością w Galicji. W 1756 r. w Brodach odbyło się zgromadzenie, które ekskomunikowało Frankistów. Zaś w 1772 r. na konwencie rabinicznym w Brodach ekskomunikowano zwolenników chasydyzmu. Chasydzi, skupieniu wokół tamtejszego sztibla, przyłączyli się do badaczy Talmudu i mistyków związanych z ruchem ortodoksyjnym.

[Obrazek: vl5dr5d7.jpg]
Brody. Synagoga.

W dawnych wiekach Brody słynęły z trudnego do zdobycia zamku Koniecpolskiego oraz stanowiły niepisaną stolice galicyjskich Żydów.


 W Polsce międzywojennej było to miasto powiatowe w województwie tarnopolskim i liczyło około 17 tysięcy mieszkańców, z czego blisko połowę stanowili Żydzi.



[Obrazek: ps474w47.jpg]
Brody na pocztówce z końxca XIX wieku.

Najważniejsze rody żydowskie w Brodach: Badad, Perl, Rappaport, Brociner, Bick, Chajes, Rabinowicz, Bernstein.

W 1742 r. biskup łucki wezwał brodzkich Żydów do publicznej religijnej debaty w synagodze.
 Kiedy odmówił on uznania prawa przedstawicieli kahału – doktora Abrahama Uziela i dajana Joshuy Laszczowera – do uczestnictwa w debacie, władze kahału wezwały okolicznych mieszkańców do wybrania innych dyskutujących. Zebranych Żydów, rozpędzono jednak na rozkaz Potockiego, który kazał aresztować kilku przywódców gminy żydowskiej w Brodach.

[Obrazek: 6vjbgjr4.jpg]
Brody. Widok z lotu ptaka.

W 1742 r. powstała tu Wielka Synagoga, której ruiny znajdują się do dzisiejszego dnia.
 Wybudowana została na miejscu synagogi drewnianej, które została spalona w wyniku pożarów, które dotykały Brody wielokrotnie.
 Po jednym z nich, gmina polska wyraziła zgodę na pożyczkę dla Żydów, która oscylowała w granicach 1 miliona, na stosunkowo niskie oprocentowanie, co było przykładem na to, że stosunki polsko-żydowskie układały się pomyślnie i harmonijnie.

[Obrazek: oi2unxmv.jpg]
Brody. Pocztówka z XIX wieku.

Brodzcy Żydzi mocno zwalczali ruch frankistów, który w połowie XVIII wieku cieszył się dużą popularnością w Galicji.
 W 1756 r. w Brodach odbyło się zgromadzenie, które ekskomunikowało Frankistów.
 Zaś w 1772 r. na konwencie rabinicznym w Brodach ekskomunikowano zwolenników chasydyzmu.
 Chasydzi, skupieni wokół tamtejszego sztibla, przyłączyli się do badaczy Talmudu i mistyków związanych z ruchem ortodoksyjnym.

W czasie wojen w latach 1768-1772, Żydzi zobowiązani byli do zaopatrywania armii przechodzących przez miasto.
 Pogorszyło to bardzo kondycję żydowskiego handlu. Od ruiny finansowej uratował Żydów ówczesny właściciel miasta, który udzielił im znacznej pożyczki.
 Po zajęciu Galicji przez Austrię, sytuacja Żydów znacznie się poprawiła.
 Zostali zwolnieni od płacenia podatku od transakcji handlowych na terenie całego imperium Habsburgów.
 Cechy żydowskich karczmarzy, piekarzy i sprzedawców mąki były wspierane przez władze centralne w Wiedniu, m. in. właściciel miasta obniżył im podatki.

[Obrazek: 4ii73e9i.jpg]
Brody.Dzielnica żydowska.

 W latach 1799-1880 Brody otrzymały status wolnego miasta.
 Po 1880 r. większość żydowskich kupców opuściła Brody i udała się do okolicznych miast, gdzie mieli koneksje gospodarcze.
 Grupa Żydów z Brodów osiedliła się w Odessie, gdzie ufundowała synagogę.

W 1756 r. w Brodach żyło 7 191 Żydów, w 1779 – 8 867 (ponad 50% całej populacji), w 1826 – 16 315 (89%), w 1910 – 12 188, a w 1921 – 7 202.

Oto niektórzy z brodzkich rabinów: Saul Katzenelenbogen (powołany przed rokiem 1664); Isaac Krakower („z Karkowa”), który był przodkiem rodziny Badad, funkcję swą pełnił pod koniec XVII wieku; Eleazer Roke'ah; Arieh Loeb Teomim. W XIX wieku wielki wpływ na brodzkich Żydów miał Salomon Kluger. Ostatnim rabinem Brodów był Moses Steinberg, który urząd sprawował w latach 1929-1942.

[Obrazek: vn68nr5c.jpg]
Wieża Zegarowa na rynku w Brodach.

Brodzcy Żydzi, którzy często podróżowali w celach handlowych do Niemiec, przyczynili się do rozwoju ruchu haskala na terenie Galicji. Do pierwszych zwolenników haskali w Brodach można zaliczyć: Israela Mosesa ha-Leviego, Jacoba Samuela Bicka oraz Nahama Krochmala.
 W 1815 r. otworzyli oni szkołę realną w Brodach, w której wykładano po niemiecku. Wśród maskilów rezydujących w Brodach w połowie XIX wieku znaleźli się Dov Ber Blumenfeld, Isaak Erter, Joshua Heschel Schorr, który wydawał w latach 1852-1889 hebrajski periodyk „He-Halutz” (Pionier). Innymi ważnymi zwolennikami haskali byli m.in. historyk literatury Marcus Landau, orientalista Jacob Goldenthal, pisarz Leo Herzberg-Fraenkel i jego syn Sigmund Herzberg-Fraenkel – historyk. Berl (Margolis) Broder założył ludowy chór, który nosił nazwę „Śpiewacy Brodera”. W latach 1865-1890 Baruch Weber wraz z synem Jacobem wydawali tygodnik „Ivri Anokhi”.
 Brody, jako miasto graniczne, często pełniło funkcję przystanku na drodze rosyjskich Żydów uciekających przed pogromami, emigrujących do państw zachodnioeuropejskich lub Stanów Zjednoczonych.

W okresie, kiedy Brody należały do monarchii habsburskiej, Żydzi znów byli reprezentowani w parlamencie wiedeńskim.
W 1907 r. deputowanym został wybrany Adolf Stand – przewodniczący Galicyjskich Syjonistów. Został jednak usunięty z urzędu w 1911 r. w rezultacie nacisku rządu oraz manipulacji politycznej asymilatora - Heinricha Kolischera. W 1919 r. Brody włączono w obszar państwa polskiego. Życie społeczności żydowskiej odrodziło się pod zwierzchnictwem Leona Kalira.

[Obrazek: uct7mrtt.jpg]
Group portrait of members of a Jewish youth club in Brody, Poland, f. unknown


W Brodach urodził się także wybitny pisarz żydowsko- austriacki, Joseph Roth.

Informacje na temat woj. tarnopolskiego, nakładem Wojewodzkiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego w Tarnopolu 1929.
 Otrzymane dzięki uprzejmości Pana Petera Nowosielskiego - http://www.nowosielski.com/:

Brody miasto powiatowe, z ludnością 11.708, leży na linji kolejowej Lwów - Równe.
 Oddalone od dworca kolejowego 1 km. Dorożki w cenie 1-2 zł.
 Hotele: Bristol, Grand, Odessa, Schapiry i Europa, cena pokoju 4 zł.
 Restauracje: Majeranowskiego, Bristol, Grand i Kleppera. Handle śniadankowe: Mach, Narodna Torhowla, lwanicki, Weissmann.
 Urzędy państwowe i samorządowe: Starostwo, Sąd powiatowy, Urzędy skarbowe, Urząd pocztowo-telegraficzny, Pow. Komenda P. P., Inspektorat szkolny, Wydział powiatowy, Izba handlowa i przemysłowa. Zakłady naukowe: Gimnazja państwowe i prywatne, państwowe Seminarjum żeńskie. Instytucje ekonomiczne i finansowe: Rolnik, spółdzielnia handlowo-roln., Narodna Torhowla, pow. Kasa Oszczędności, Kresowy Bank spółdzielczy, Handl. bank. Organizacje sportowe i społeczne: Towarzystwo gimn. "Sokół", Obwodowy Oddział Związku strzeleckiego, Klub sportowy „Lubicz“, T. S. L., Tow. rzemieśl. „Gwiazda“, Oddział Wojewódzkiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.


[Obrazek: r2odo8d4.jpg]
Brody. Pomnik Józefa Korzeniowskiego.
Józef Korzeniowski (1797-1863) – wybitny polski pisarz, dramaturg, pedagog urodzony w Brodach. Autor dziesiątków sztuk teatralnych, opowiadań, powieści i nowel, z których najbardziej znany jest dramat "Karpaccy górale" i powieść "Kollokacja". Był profesorem liceum w Krzemieńcu, uniwersytetu w Kijowie, dyrektorem gimnazjum i inspektorem szkół w Charkowie, członkiem Królewskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie oraz członkiem korespondencyjnym Naukowego Towarzystwa w Krakowie. Autor ciekawych wspomnień o Brodach z początku XIX w. Pomnik J. Korzeniowskiego znajdował się w miejskim parku Rajkówka na placu Sobieskiego.



W latach 1939-1941 Brody znajdowały się pod okupacją sowiecką.
 W tym czasie wielu Żydów zostało posądzonych o kolaborację, jednak większość z nich (zwłaszcza bogata inteligencja) została pozbawiona majątku i zesłana na Sybir, nierzadko z całymi rodzinami.
Zanim do Brodów wkroczyła armia niemiecka, miasto było bombardowane przez 8 dni, co spowodowało, że Niemcy zostali powitani serdecznie, zwłaszcza przez ludność ukraińską, która już od pierwszych dni, wspólnie z Niemcami, zaczęła grabież żydowskich mieszkań.

W tym samym roku Niemcy zorganizowali wielką akcję przeciwko komunizmowi, wskutek której zaaresztowano, a później rozstrzelano przy pobliskim cmentarzu około 250 Żydów.
 Dzień później powstał pierwszy Judenrat. na jego czele stanął doktor Bloch, który przed wojną był właścicielem lokalnego banku.

[Obrazek: bwx52bn6.jpg]

Getto powstało w 1942 r.
Skupiało się głównie wokół ulicy Słomianej i Browarnej. Wszystkie żydowskie sklepy zostały skonfiskowane i przekazane Ukraińcom.
 Pierwsza deportacja do Bełżca miała miejsce 19 sierpnia 1942 roku. Tego dnia do obozu śmierci zostało wysłanych, wg różnych źródeł, od 2.5 do 4,5 tysiąca Żydów.
Za sprawą pracowników kolei oraz dzięki relacji dwunastoletniego chłopca, Rafała Schlegera, już po deportacji, mieszkańców Brodów dobiegły słuchy o losie swoich rodaków.

Kolejna deportacja odbyła się w grudniu 1942 roku. Wtedy na śmierć zesłano także członków Judenratu.

W Brodach żyła rodzina Hassensteinów, Niemców, którzy mimo zaistniałej sytuacji pomagali Żydom, poprzez dawanie im zatrudnienia przy pracach leśnych. Liselotte Hassenstein została za to skazana i przewieziona do getta we Lwowie.

Żydzi, przeczuwając iż kolejna deportacja oznaczać będzie całkowitą zagładę społeczności żydowskiej w Brodach, chcąc temu zapobiec, zorganizowali ruch oporu w getcie, na czele którego stanął  Weiler. Przed likwidacją getta, w maju 1943 r., żydowska partyzantka doprowadziła do otwartych walk z oddziałami niemiecko- ukraińskimi. W odwecie Niemcy postanowili spalić getto. W ogólnym zamieszaniu część Żydów uciekła do pobliskiego lasu (wśród nich był Weiler, który przeżył wojnę, był członkiem jednej z jednostek partyzanckich).

Z miasta, w którym przed wojną aż 85 % populacji stanowili Żydzi, wyzwolenia doczekało jedynie 88 z nich.


Rada Miejska Brody w 2011 roku nadała honorowe obywatelstwo miasta Brody Stepanowi Banderze. Utworzona przez Stepana Banderę frakcja OUN-B ponosi odpowiedzialność za zorganizowane ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej

Planowany jest rurociąg Odessa-Brody-Gdańsk.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#8

[Obrazek: ujmnyjlx.jpg]


Jako datę powstania miasta przyjmuje się rok 1213. Tutaj zmarł w nocy z 31 maja na 1 czerwca 1434 r. Król Polski Władysław Jagiełło.
 Gródek był miastem królewskim, ośrodkiem starostwa grodowego, stolicą powiatu w ramach ziemi lwowskiej. Funkcję tę pełniło miasto w czasach zaborów i w okresie międzywojennym.
Dziś jest miastem rejonowym obwodu lwowskiego. Jego polskimi miastami partnerskimi są Nisko i Strzyżów.


[Obrazek: 4zwfdjc8.jpg]

[Obrazek: b2g4433k.jpg]

Historia osadnictwa żydowskiego w Gródku Jagiellońskim – w języku jidysz: Greiding – sięga XV wieku.
 Po raz pierwszy żydowscy mieszkańcy są wzmiankowani w 1445 roku i pomimo wydanego w 1550 zakazu osiedlania się Żydów, byli tu obecni także w kolejnym stuleciu.

Istotny rozwój społeczności żydowskiej w Gródku przypadł na drugą połowę XVII wieku.

[Obrazek: x7hojw45.jpg]

 Jak podają autorzy Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, po powstaniu Chmielnickiego miasto było zrujnowane: "W kilka lat po wojnie przybywszy lustratorowie w 1662 r. zastali w rynku domów 22 ( było ich przedtem 78), w ulicach zaś 10 (było ich przedtem 82).

[Obrazek: xj96okkp.jpg]
dawny klasztor franciszkański

 Ponieważ miasto przez samych katolików było osiedlone, począł starosta Jan Gniński, wojewoda chełmiński, zakładać na ogrodach zamkowych osobne dla żydów miasto, które Gnin nazwał". Sto lat później "żydowskie miasto Gnin liczyło domów 62, komorników 124, browarów 18, pańskich 3 i woskobójnię".

Miasto mogło poszczycić się okazałą synagogą, w której znajdowała się cenna kolekcja ksiąg. W Gródku istniał także beit ha-midrasz oraz jesziwa.

Pod koniec XIX wieku w Gródku żyło 8912 mieszkańców, w tym: 3417 katolików, 3079 grekokatolików, 2401 wyznawców judaizmu.

[Obrazek: fy2ux8d8.jpg]

 Do 1910 r. liczba Żydów w Gródku Jagiellońskim wzrosła do 3.866 osób. Silną pozycję w mieście mieli chasydzi związani z dynastią bełską.

[Obrazek: wb68gsdu.jpg]
Stacja kolejowa w Gródku Jagielońskim.

Kryzys gospodarczy w okresie międzywojennym dotkliwie odbił się na sytuacji ekonomicznej żydowskiej społeczności Gródka.

[Obrazek: arc638jf.jpg]

 Brak pracy i perspektyw oraz działalność nacjonalistycznych partii politycznych przyczyniły się do wzrostu nastrojów antysemickich.
 W tym samym czasie coraz większą popularność w Gródku Jagiellońskim zyskiwały organizacje syjonistyczne oraz partia żydowskiej ortodoksji Agudas Israel.

[Obrazek: 7j8nbn4w.jpg]

 We wrześniu 1939 w czasie potyczki z Niemcami, zabity został młody iwonicki narciarz wyczynowy – Stanisław Kielar.


 13 września 1 niemiecka dywizja zajęła Gródek.
 W 1941 było w mieście ponad 5 tys. Żydów.
 Zgodnie z umową niemiecko-radziecką miasto przejęło ZSRR.
22 czerwca 1941 Niemcy zaatakowały ZSRR i miasto ponownie zajęli Niemcy, którzy natychmiast utworzyli getto dla Żydów.
Większość Żydów wywieziono do obozów pracy w Jaktorowie, Winnikach i we Lwowie – Janowskiej lub bezpośrednio do obozu koncentracyjnego w Bełżcu.
 W maju 1943 zlikwidowano getto, ostatnich jego mieszkańców rozstrzelano i pogrzebano w masowej mogile w Artyszowie
. W końcu lipca 1944 Armia Czerwona zajęła Gródek, po 1945 roku trafił pod okupację radziecką. Obecnie jest pod administracją ukraińską.

Obecnie przez miasto prowadzi droga M11 która po stronie polskiej łączy się z drogą krajową 28 w Medyce


Rewerem przez Kresy - odc. 1.FILM

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
#9

To bardzo ciekawy wątek, zwłaszcza to o Borysławiu. Ktoś ma może linki do jakichś stron?
#10

Z moich rodzinnych stron to Chmielnik
Wątek zamknięty


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości