27-02-2023, 23:15
Fedorowiczu, przecież to wszystko można zrobić w domu a nie przy zjedzonych przez robaki szczątkach.
(27-02-2023, 23:15 )hogan napisał(a): Fedorowiczu, przecież to wszystko można zrobić w domu a nie przy zjedzonych przez robaki szczątkach.Trafnie napisałaś, że niewiara w Boga, w dalsze istnienie człowieka po fizycznej śmierci prowadzi do niechęci odwiedzania grobów nawet członków własnej rodziny, do utożsamienia się wyłącznie z fizycznym ciałem, do strachu przed śmiercią ciała, do przerażenia jego rozkładem. Ateista widzi tylko ciało martwe, szczątki i robaki, ale duszy która ożywiała ciało zanim je opuściła nie uznaje. Niestety śmierć czeka nas wszystkich, nawet najbogatszych więc może nie warto odrzucać duchowości oraz bożej nadziei zbawienia od śmierci ?
(28-02-2023, 17:17 )Fedorowicz napisał(a): Trafnie napisałaś, że niewiara w Boga, w dalsze istnienie człowieka po fizycznej śmierci prowadzi do niechęci odwiedzania grobów nawet członków własnej rodziny, do utożsamienia się wyłącznie z fizycznym ciałem, do strachu przed śmiercią ciała, do przerażenia jego rozkładem. Ateista widzi tylko ciało martwe, szczątki i robaki, ale duszy która ożywiała ciało zanim je opuściła nie uznaje. Niestety śmierć czeka nas wszystkich, nawet najbogatszych więc może nie warto odrzucać duchowości oraz bożej nadziei zbawienia od śmierci ?
(28-02-2023, 18:51 )hogan napisał(a): Nawet w biblii masz napisane, że to człowiek jest duszą żyjącą a więc o jakiej ty duszy piszesz? Człowiek umiera a wrazA zapomniałaś podać werset gdzie tak pisze i w którym tłumaczeniu ? Bo mi to wygląda na Przekład Nowego Świata gdzie słowo "nefesz haja" przetłumaczono błędnie na duszę żyjącą zamiast na istotę żywą. Tymczasem słowo "dusza" w języku polskim oznacza w Laszon haKodesz istotę o trzech aspektach, nefesz, ruach i neszama. DUSZA - pierwiastek duchowy, który wyróżnił człowieka w dziele Stworzenia. Dusza nadaje człowiekowi metafizyczną perspektywę. Bóg stworzył pierwszego człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza duszę życia (Bereszit 2:7). Człowiek - obdarzony umysłem - jest istotą wertykalną (Raszi); pokonując własne ograniczenia („z prochu ziemi”) nieustannie dąży do celu, jakim jest uświęcenie duszy i poznanie Boga.
z nim wszystkie jego myśli.
(01-03-2023, 9:44 )Zenobia napisał(a):Choć duszy już w grobie nie ma, to jest to ostanie miejsce gdzie była zanim opuściła ciało zmarłego. Św. Augustyn napisał: Łza za zmarłymi wyparowuje, kwiat na grobie więdnie, modlitwa natomiast dociera do serca Najwyższego. W życiu każdego z nas i w życiu każdej rodziny z czasem pojawia się problem stanięcia "oko w oko" i doświadczenia faktu śmierci kogoś bliskiego, i pogrzebu. To bardzo trudny, bolesny i smutny czas dla każdego z nas. Od tego momentu i od tej chwili nikt nie jest wolny. Chwalebną rzeczą jest, kiedy ludzie często nawiedzają cmentarze i groby swoich rodziców, dziadków, krewnych, a czasem swoich dzieci. Należy też odwiedzić Kościół, miejsce modlitwy gdzie Msze św. za naszych zmarłych..Warto pamiętać więc o tym duchowym wymiarze Dnia Zadusznego.(28-02-2023, 17:17 )Fedorowicz napisał(a): Trafnie napisałaś, że niewiara w Boga, w dalsze istnienie człowieka po fizycznej śmierci prowadzi do niechęci odwiedzania grobów nawet członków własnej rodziny, do utożsamienia się wyłącznie z fizycznym ciałem, do strachu przed śmiercią ciała, do przerażenia jego rozkładem. Ateista widzi tylko ciało martwe, szczątki i robaki, ale duszy która ożywiała ciało zanim je opuściła nie uznaje. Niestety śmierć czeka nas wszystkich, nawet najbogatszych więc może nie warto odrzucać duchowości oraz bożej nadziei zbawienia od śmierci ?
Ale jeśli istnieje jakaś niewidzialna dusza, to odchodzi z człowieka w momencie jego śmieci i na pewno nie będzie czekać, aż ją wsadzą do trumny. Nie ma jej więc w grobie. Tam są tylko drewno z trumny, resztki ciała i robale. Moim zdaniem, odwiedzanie grobów to strata czasu i narażanie się na przeziębienie.