(01-05-2016, 15:00 )hogan napisał(a): Myślę, że masz rację w tym co dopisałeś 
Wole nie miec racji.Sam jak mysle,ze mam isc do osrodka,rece opadaja.
Chodze tylko po chorobowe

Leczenia tam zadnego nie ma.
na szczescie na razie tez mi zbytnio nie potrzeba leczenia,a jakies grypy lecze sam (biore od mamy recepte na antybiotyk).
Zeby leczylem kilka lat temu na NFZ (mialem wiecej czasu) i nawet zrobil,ale trwalo z pol, roku (co 14 dni wizyta, cala gorna szczeka do latania).
Najgorsze,ze nawet nie mozna takiego konowala skazac,bo w komisjach tez siedza lekarze.
Moja mama jest na emeryturze od 22 lat.Miala w pracy trudnosci,bo nie brala lapowek i dawala chorobowe czlonkom Solidarnosci jak potrzebowali.I chciala realnie leczyc a nie tylko pisac recepty.Charakter dosc zasadniczy, wojowniczy,czesto podpadala dyrektorom.Chyba ze 6 czy 7 razy zmieniala miejsce pracy.