Skończyłam przygotowania przeznaczone na dzisiejszy dzień. Ufff wychodzę z kuchni....
Otrzepuję się z mąki,przypudruję nos, przebiorę w elegantsze szmatki i idę do Was z życzeniami.
Życzę Wam zdrowia i szczęścia. Słońca. Światła w mroku. Odpoczynku od codzienności. Odrobiny dobrych wspomnień, nieco więcej marzeń i planów na przyszłość. Wiary w życie, w dobro, w człowieczeństwo, maleńkie cuda zdarzające się codziennie. Ważne jest niekrzywdzenie siebie i innych.
Czerpanie radości z drobnych przyjemności, bo drobiazgi tworzą życie, układają się w klęski i sukcesy,
a może tylko we własne przekonania o wartości tychże.
W ostatecznym rozrachunku klęska może okazać się prawie sukcesem lub odwrotnie.
Radosnych, dobrych Świąt Bożego Narodzenia . Dobrego roku. Dobrych słów i dyskusji. Szumu anielskich skrzydeł zagłuszających troski i niesnaski, których uniknąć się nie uda.