Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

ACTA2
#1

Dyrektywa oddziałuje na swobodę i odpowiedzialność w zakresie dzielenia się treściami znalezionymi w Internecie. Największe obawy przeciwników internetowej cenzury budzą dwa wspomniane artykuły:

Artykuł 11 – dotyczący tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych. Słowa „wydawców prasowych” dotyczy tu jednak nie tylko prasy papierowej, ale również treści publikowanych przez internetowe wersje czasopism. Artykuł 11. pozwala zatem wydawcom na pobieranie opłat za udostępnienie najmniejszego fragmentu tekstu zawartego w opublikowanym przez czasopismo lub serwis tekście (choć pewne fragmenty – zgodnie z dyrektywą – mają być dostępne nieodpłatnie).

Problem z artykułem 11. polega na tym, że serwisy takie jak Facebook, Google News czy Wykop.pl automatycznie pobierają nagłówki tekstów podczas publikacji danego materiału przez dowolną osobę. Oznacza to najprawdopodobniej, że „centra społecznościowe” będą musiały albo wcześniej podpisać umowy z wydawcami czasopism, albo… usuwać objęte licencją treści ze swoich łamów. Zatem choć dotychczas korzystanie z nich jest bezpłatne – kto wie, czy nie zmieni się to w przyszłości?

Artykuł 13 – wprowadzający obowiązek filtrowania treści. Serwisy internetowe zobowiązane będą do stałego kontrolowania legalności umieszczanych na nich treści objętych licencją, a także bezzwłocznego blokowania lub usuwania chronionego prawami autorskimi materiału.

Problem z artykułem 13. polega na tym, że choć w założeniu ma obniżyć częstotliwość nielegalnego udostępniania treści (np. kopiowanie muzyki innych artystów bez ich zgody, wykorzystywanie krótkich fragmentów filmów objętych licencją), to tak naprawdę otwiera szeroko „oko Wielkiego Brata”. Serwisy stają się bowiem zobowiązane „śledzić” wszystkie treści, jakie umieszczają ich użytkownicy. Zgodnie z licznymi obawami, może to w przyszłości doprowadzić do cenzury Internetu.

z neta gdzieś tam :ubawa:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Mam nadzieje że Morawiecki to zawetuje.
ubawa
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
You tube będzie musiał chyba zatrudnić tysiące pracowników co będą sprawdzali filmy czy maja prawa autorskie?
Odpowiedz
#3

Przecież to istna głupota i całkowity upadek internetu, bo na przykład, takie strony jak Google, Facebook czy inne, żyją
dosłownie dzięki wszelkim informacjom zaczerpniętym gdzieś tam. Musieliby ogłosić upadłość, jak wszyscy upomnieliby
się za choćby jedno swoje zdanie kasę.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Czyli na wszy67stkich p-ortalach internetowych zniknie rubryka "linki zewnętrzne"
Odpowiedz
#5

Nie chodzi o same linki a o wszelką treść jaką umieszczasz w necie i jak ktoś to opublikuje, to będzie musiał Ci zapłacić a jak Ty coś czyjegoś opublikujesz, to komuś będziesz musiał zapłacić ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

(12-09-2018, 21:55 )hogan napisał(a):  Nie chodzi o same linki a o wszelką treść jaką umieszczasz w necie i jak ktoś to opublikuje, to będzie musiał Ci zapłacić a jak Ty coś czyjegoś opublikujesz, to komuś będziesz musiał zapłacić ubawa2

Tak Hogan,rozumiem o co chodzi.Ae jak wstawiasz linka do czyjegoś  np.bloga, to czy to nie jest tak ,jak byś tą osobe cytowała.Czyż nie ?
Odpowiedz
#7

Dlatego napisałam, że nie chodzi tylko o linki a o wszystko, w tym też linki.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości