Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 19 głosów - średnia: 3.26
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Włosy nasze
#31

Z własnymi włosami potrafią się dziać dziwne rzeczy.
Na przykład potrafią się bezwiednie zjeżyć.
 Przeżyłem kiedyś coś podobnego.
W tamtej sytuacji miałem wrażenie, że czuję każdy włos z osobna...
To zadziałał odziedziczony po przodkach mechanizm odstraszania.

Co na ten temat mówią naukowcy?

Gdy ciało migdałowate – obszar mózgu odpowiadający za emocje – wykrywa informację o zagrożeniu (to może być niedźwiedź na szlaku, ale równie dobrze przerażająca scena w filmie), wysyła sygnał ostrzegawczy do podwzgórza.
Nawet jeśli jesteś twardzielem, Twoje ciało trochę panikuje. Oddech przyspiesza, zwiększone tętno sprawia zaś, że mięśnie dostają więcej tlenu, a uwolniona z nadnerczy adrenalina szybciej dociera do wszystkich części ciała. Również do skóry, w której znajdują się mięśnie przywłosowe.

Mięśnie przywłosowe to pasemka włókien mięśniowych między naskórkiem a podstawą mieszka włosowego. Są to mięśnie gładkie, a więc niezależne od Twojej woli. Napinają się pod wpływem hormonów stresu i... zimna. Rozluźniają się, dopiero gdy adrenalina opada lub temperatura wzrasta.


Skurcz mięśni przywłosowych z jednej strony prostuje włosy, z drugiej przyciąga do środka naskórek wokół włoska. Tak powstają wypukłości zwane gęsią skórką. Ten mechanizm dzielimy z innymi zwierzętami, które w obliczu zagrożenia stroszą sierść, by wydawać się większe i groźniejsze. 

Mnie się to wydarzyło raz w życiu, w sytuacji, gdzie świadomie nie rozpoznawałem żadnego zagrożenia

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości