05-11-2017, 18:42
Oj tam żelazna dama, po prostu, całe życie stosuję się do pewnych, własnych zasad i których nigdy
nie przekroczyłam sama i nie pozwoliłabym na to też własnym dzieciom a i mile by było, jak by obcy
po części, mieli podobne zasady do moich, to świat byłby piękniejszy.
Nie ma u mnie jakichś wężykowych metod(próbowanie obejść wężykiem zasad), czarne to czarne i nie
ma szarości. Same konkrety i nie darmo wiele osób mi mówiło i mówi, że nadawałabym się na jakiegoś
przewrócę w wojsku.
Raz już miałam taką sytuację, że Syna(już dorosłego) wygoniłam z domu bez mrugnięcia okiem.
Ogólnie nie mam z nim problemów, bo jest dobrym dzieckiem i wykształconym ale złamał jedną zasadę
a więc decyzja padła natychmiastowo.
On łamiąc zasadę, też działał natychmiastowo nie bacząc na konsekwencje.
A jaki skutek z tego on wyniósł i ja też?
Ano taki, że przeprosił i wszystko wróciło do normy.
nie przekroczyłam sama i nie pozwoliłabym na to też własnym dzieciom a i mile by było, jak by obcy
po części, mieli podobne zasady do moich, to świat byłby piękniejszy.
Nie ma u mnie jakichś wężykowych metod(próbowanie obejść wężykiem zasad), czarne to czarne i nie
ma szarości. Same konkrety i nie darmo wiele osób mi mówiło i mówi, że nadawałabym się na jakiegoś
przewrócę w wojsku.

Raz już miałam taką sytuację, że Syna(już dorosłego) wygoniłam z domu bez mrugnięcia okiem.
Ogólnie nie mam z nim problemów, bo jest dobrym dzieckiem i wykształconym ale złamał jedną zasadę
a więc decyzja padła natychmiastowo.
On łamiąc zasadę, też działał natychmiastowo nie bacząc na konsekwencje.
A jaki skutek z tego on wyniósł i ja też?
Ano taki, że przeprosił i wszystko wróciło do normy.





