Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 3.32
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pasta / masło z wędzonej makreli
#11

Szęściem smakuje mi to, co sama robię i to dzięki mężowi.  ubawa

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#12

Brawo Ty i brawo dla Twego męża  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

(03-02-2017, 12:00 )hogan napisał(a):  ... Ja uwielbiam kuchnię swojej mamy. wsydzamsie

Też lubię kuchnię mamy. Na szczęście poznałem sekrety tych potraw co mi i żonie najbardziej smakują i robimy takie potrawy już sami. Natomiast brakuje mi kilku pozycji kulinarnych z kuchni babci. Babcia już nie żyje a ja nie jestem w stanie odtworzyć smaku kilku potraw co babcia przyrządzała. Mama także pomimo że częściej jadała takie potrawy. Próbowała odtworzyć ale się nie udało takiego samego smaku wyciągnąć z potrawy. I już się raczej nie uda. Dlatego od mamy wyciągam przepisy i robię w domu żeby nie powtórzyć sytuacji z babcią. Mamę zresztą także nauczyłem kilka fajnych trików które zaczęła stosować. Kuchnia to temat rzeka a style gotowania można porównać do linii papilarnych. Co człowiek to inny styl przyrządzania potraw.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#14

Piękne porównanie Karbonku.
Ze swojej strony dodam sekret babcinego sosu. Dodawała utarte suszone grzyby.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#15

Głęboki oddech i znów składamy zdania niczym puzzle bo laptopowa klawiatura postanowiła sobie zrobić misz-masz. Jejciu! Jak pisać na tym kompie?!
Grzyby to faktycznie idealna przyprawa do kuchni wschodnio-europejskiej. To jedna z moich ulubionych przypraw do mięs. Najczęściej właśnie grzyby leśne używam jako przyprawy. Bywają że są jako część dania głównego biorąc pod uwagę sposób przyrządzania przez mamę grzybów to w mojej głowie jako przyprawa aromatyzująca. np. grzyby w śmietanie zamiast surówki... Ale nadal pozostaną w mojej głowie jako przyprawa aromatyzująca. np. grzyby jako dodatek do sosów mięsnych jest prawie że ideałem. Prawie!!! Dlatego nadal pozostaną w mojej głowie jako przyprawa aromatyzująca. np. g

Przepraszam za ten chaos ale jak wyżej wspominałem nie chcę się denerwować pierdołami.Wątek mało czytelny ale proszę o wybaczenie błędów. Pisać od nowa nie zamierzam. Nie wiem kiedy mój stary, poczciwy komp wróci w moje ręce. Na obecną chwilę piszę z prawie nowoczesnego lapka ale się razem nie rozumiemy i współpraca przebiega na siłę.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości