08-11-2016, 18:24
W Ameryce wybory. W "dialogach" zamieściłem info o aplikacji, która podobno ma pomóc śledzić wyniki.
Wybory są niesamowite. Ale w analizy się nie będę teraz bawił, tylko informacje techniczne.
Głosowanie zaczęło się już dawniej, bo można tam głosować wyprzedzająco (nawet zmieniać już oddany głos). Głosowanie jest powszechne.
Ale głosujący nie wybierają prezydenta, tylko elektorów, od 3 do 55 z poszczególnych stanów. Dopiero oni za kilka tygodni będą dokonywać wyboru. W niemal każdym stanie jest tak, że wszystkich elektorów dostaje kandydat zwycięski. Tylko w dwóch, czy trzech małych stanach obsada elektorów jest proporcjonalna do liczby głosów.
We środę o 7 rano polskiego czasu zostanie zamknięty ostatni lokal wyborczy i wtedy będzie można na podstawie sondaży ocenić rozkład elektorów. Jest ich łącznie 538, co oznacza, że do zwycięstwa kandydat potrzebuje 270 głosów.
Jeśli w jakimś stanie sondaż xit-pool nie będzie jednoznaczny, to o liczbie elektorów dowiemy się po zakończeniu liczenia głosów.
Dodatkową komplikacja jest to, że teoretycznie jest możliwe, że elektor głosuje na drugiego kandydata, nie tego dla którego został wybrany. Hilarii taka wpadka się nie przydarzy ale Trumpowi, (o ile HIlary nie będzie miała przewagi) może -nie ma on pełnego poparcia we własnej partii.
Wniosek: wiemy, że nic nie wiemy.
Moja prognoza:
Więcej głosów zdobędzie Trump.
Jeśli to będzie minimalnie więcej, to Clinton zdobędzie więcej elektorów.
Ale możliwe dla mnie jest głosowani4e wielu wyborców inaczej, niż mówiły sondaże i wyższa przewaga Trumpa.
Strach się bać.
Wybory są niesamowite. Ale w analizy się nie będę teraz bawił, tylko informacje techniczne.
Głosowanie zaczęło się już dawniej, bo można tam głosować wyprzedzająco (nawet zmieniać już oddany głos). Głosowanie jest powszechne.
Ale głosujący nie wybierają prezydenta, tylko elektorów, od 3 do 55 z poszczególnych stanów. Dopiero oni za kilka tygodni będą dokonywać wyboru. W niemal każdym stanie jest tak, że wszystkich elektorów dostaje kandydat zwycięski. Tylko w dwóch, czy trzech małych stanach obsada elektorów jest proporcjonalna do liczby głosów.
We środę o 7 rano polskiego czasu zostanie zamknięty ostatni lokal wyborczy i wtedy będzie można na podstawie sondaży ocenić rozkład elektorów. Jest ich łącznie 538, co oznacza, że do zwycięstwa kandydat potrzebuje 270 głosów.
Jeśli w jakimś stanie sondaż xit-pool nie będzie jednoznaczny, to o liczbie elektorów dowiemy się po zakończeniu liczenia głosów.
Dodatkową komplikacja jest to, że teoretycznie jest możliwe, że elektor głosuje na drugiego kandydata, nie tego dla którego został wybrany. Hilarii taka wpadka się nie przydarzy ale Trumpowi, (o ile HIlary nie będzie miała przewagi) może -nie ma on pełnego poparcia we własnej partii.
Wniosek: wiemy, że nic nie wiemy.
Moja prognoza:
Więcej głosów zdobędzie Trump.
Jeśli to będzie minimalnie więcej, to Clinton zdobędzie więcej elektorów.
Ale możliwe dla mnie jest głosowani4e wielu wyborców inaczej, niż mówiły sondaże i wyższa przewaga Trumpa.
Strach się bać.







