Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 3.22
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Mateusz Murański nie żyje
#1

Zmarł w wieku 29 lat.

Więcej o Nim tutaj: https://sport.radiozet.pl/mma/mateusz-mu...l-sylwetka

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Szkoda gościa jak każdego. Ale Famemma wszyscy chyba biorą prochy, mefedron i inne bo inaczej nie zachowywali się tak. Takie patologiczne towarzystwo. Albo narkomani albo kryminaliści, zresztą dzisiaj jednego zapuszkowali. Wchodząc w takie towarzystwo tylko się pogrążył w narkomanstwie, zresztą jakie mógł wsparcie dostać od tych git kolesi tylko ciągnęli go w dół. Mam nadzieję że zamkną te Pato gale wszystkie ale to ogromne pieniądze więc wątpię.to nie pierwsza i nie ostatnia ofiarą tej patologii. Wiem bo trochę to śledzę.
Odpowiedz
#3

No właśnie wcześniej już, dowiedziałam się że przedawkował. Smutne to ale sam wybrał sobie towarzystwo.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Tak jest z ludźmi którzy za wszelką cenę chcą być na topie a własne zdrowie to drugorzędna sprawa.
Znam to z autopsji. Kiedyś udzielałem się w enduro. Nie jeździłem w MP a w klasie amatorów. Po pewnym czasie uświadomiłem sobie (gdy przy kolejnych zawodach były wypadki śmiertelne czy poważne złamania) że to "szukanie guza". Pasja pasjom ale co na to rodzina? To sport ryzykowny. Pamiętam jako nastolatek chciałem dołączyć do klubu Szarak Sochaczew i jeździć w motocrossie. Mama się nie zgodziła... Miałem naście lat... Potem już jako dorosły i tak dopiąłem swego i spróbowałem tego sportu. Nie motocross ale enduro. Bardzo pokrewne dyscypliny. Niestety "kontuzjogenne". Pewna wyprawa po lesie skończyła się popękaniem śródstopia... A to był i tak najmniejszy wymiar kary. W sumie co zawody to ktoś lądował w gipsie. Były też i przypadki ciężkie (nawet śmiertelne). 
I nadeszło "oświecenie"!!! Porzuciłem to bo nie chcę żeby przy każdych zawodach rodzina drżała czy wrócę z zawodów. I moim zdaniem to była dobra decyzja. Ciągnie mnie do motocykli cross czy enduro ale mam 'włączoną wewnętrzną blokadę" i jest ten stop włączony.
I właśnie odpowiednie decyzje powinny iść w parze ze sportem. Nic na siłę... 
Odnosząc się do tematu to moim zdaniem dawkowanie sobie tzw. suplementów w nadmiarze prowadzi do uszkodzeń w myśleniu a co za tym idzie w działaniu. Moim zdaniem stan psychiczny odpowiada za Jego śmierć. Zastanawia mnie jedno? Jak się bierzemy za sport to się tego trzymamy! Po co jakieś scenki w pseudo serialach? 
Moim zdaniem zagubił się chłopak bo te pseudo MMA to nie nawet górna półka, w tych produkcjach amatorskich TV to też porażka...
Moim zdaniem miał za duże ambicje do możliwości...  Choć tego nigdy nie da się zmierzyć. Chociażby patrząc na Tadka Błażusiaka. W kilka chwil stał się mistrzem po zmianie dyscypliny.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości