Ocena wątku:
  • 12 głosów - średnia: 2.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

MIŁOŚĆ W CZASACH IN-VITRO
#1

Mam takie pytanko... czy w czasach dynamicznego rozwoju technologii prokreacyjnej (m. in. in vitro) dziecko  nadal jest owocem miłości?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

(17-02-2016, 23:35 )hogan napisał(a):  Mam takie pytanko... czy w czasach dynamicznego rozwoju technologii prokreacyjnej (m. in. in vitro) dziecko  nadal jest owocem miłości?

Raczej ludziki próbują metod naturalnych i nie zawsze myśląc o dziecku, czyli moim zdaniem tu nic nie zmienia.
Może w przypadku dwóch pań żyjących w związku lesbijskim, to owo in. vitro może spowodować zupełną patologię i pozory niby pełnej rodziny.
Odpowiedz
#3

Myślę że nie ma różnicy w miłości rodziców do dziecka, czy powstało ono w wyniku in vitro czy aktu seksualnego. oczko
Odpowiedz
#4

Dziecko zawsze było i będzie owocem instynktu zachowania gatunku.Każdy środek,który zaprowadzi do celu wytyczonego przez (nie wiem) jest-powiedzmy,że dobry.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie,żeby ubierać to w takie wytwory ludzkiej fantazji jak przereklamowana miłość.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

Autorka,  Isabel Menéndez mówi, że miłość kieruje naszym życiem, to największe wyzwanie, z jakim musimy się zmierzyć i najbardziej złożone. Właściwie prawie wszystkie cierpienia mają swoje źródło w tym, że czujemy się niekochani. Ale miłości można się nauczyć.
Miłość decyduje o naszej relacji z drugim człowiekiem, ze wszystkimi ludźmi. Niektórzy boją się kochać, nikt ich tego nie nauczył, zabrakło im prawidłowych wzorców, które przekazałyby im ich matki. Matka odgrywa fundamentalną rolę i to ona wyznacza nam wzorce relacji miłosnych na całe życie. Ale jeśli ojciec nie spełni swojej roli, nasze związki miłosne również zakończą się katastrofą. To ojciec przejmuje syna od matki. Są mężczyźni, którzy uważają, że zajmowanie się dziećmi to zajęcie dla kobiet i trzymają się na uboczu, ale jest to postawa infantylna. Myślę, że to rozczarowanie i brak zaufania są w dużej mierze odpowiedzialne za to, że kobiety odsuwają mężczyzn na boczny tor.Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie, są tylko nieuświadomione decyzje. Często wybieramy na naszych partnerów osoby o określonych cechach. To dlatego niektórzy ludzie wciąż ponoszą klęskę. U podłoża ich decyzji leżą pragnienia, które warto przeanalizować. Dookoła widzę Strach przed obdarzeniem kogoś miłością. W miłości trzeba wiele zaryzykować, a my wolimy inwestować energię w takie dziedziny życia, które przynoszą nam korzyści. Nie chcemy sobie komplikować życia.

Z jej wypowiedzi wynika, że aby nie dochodziło do in vitro, trzeba prawdziwej miłości, rozmów, zaufania i powinniśmy czuć się odpowiedzialni.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości