Nie, nie lubię, nie używam i omijam szerokim łukiem osoby ironiczne.
Sarkazm, ironia to dla mnie forma "poprawności politycznej" cechująca ludzi, którzy boją się (nie potrafią?) w sposób łagodny wyrazić, że nie zgadzają się z czyimś zdaniem a dopiec tak, by dyplomacja była zachowana?
Ja swoje myśli i stanowisko staram się tak precyzować, aby nie obrażać interlokutora, ale wyrazić pogląd stanowczy.
Dla mnie ludzie sarkastyczni/ironiczni to ludzie zakompleksieni

I nieprawdą jest, że ludzi inteligentnych cechuje złośliwość.
Należy wystrzegać się "ironistów" w swoim otoczeniu. Im na krótką metę zawoalowana złośliwość poprawi samoocenę a nam rękę zaswędzi do plaskacza w ryło :wink: