16-05-2015, 10:52
Skradzione Audi A6, w którym znajdował się specjalistyczny sprzęt - fotelik dla niepełnosprawnej dziewczynki, odnalazło się po nagłośnieniu w internecie akcji poszukiwawczej. Złodzieja najwyraźniej ruszyło sumienie, bo auto zwrócił i dorzucił od siebie... słodycze.
![[Obrazek: 9cc2530ba6aa59a9cd160df51e3f362a.jpg]](http://ocdn.eu/images/pulscms/OWE7MDQsMCwzMCw1MDAsMmQwOzA2LDMyMCwxYzI_/9cc2530ba6aa59a9cd160df51e3f362a.jpg)
Pojazd, który rodzinie dziewczynki służył m.in. do przewożenia jej na badania i rehabilitację, został skradziony 2 maja sprzed domu, gdzie był zaparkowany.
Po apelach rodziców chorego dziecka i nagłośnieniu sprawy w mediach, auto zostało odnalezione. Złodziej porzucił je kilkadziesiąt kilometrów od miejsca kradzieży. Z samochodu zniknęło wiele cennych rzeczy, jak narzędzia czy nawigacja, ale to najważniejsze - specjalny fotelik wart kilka tysięcy złotych - był na swoim miejscu.
Choć trudno mówić o uczciwości w przypadku kogoś, kto kradnie samochód, jednak najwyraźniej tego złodzieja ruszyło sumienie. Od siebie dorzucił jeszcze słodycze, które pozostawił w foteliku. Na razie łakocie skonfiskowała policja, jako dowód w sprawie. Po wyjaśnieniu zostaną one przekazane dziecku - zapewnia policja.
moto.onet.pl
![[Obrazek: 9cc2530ba6aa59a9cd160df51e3f362a.jpg]](http://ocdn.eu/images/pulscms/OWE7MDQsMCwzMCw1MDAsMmQwOzA2LDMyMCwxYzI_/9cc2530ba6aa59a9cd160df51e3f362a.jpg)
Pojazd, który rodzinie dziewczynki służył m.in. do przewożenia jej na badania i rehabilitację, został skradziony 2 maja sprzed domu, gdzie był zaparkowany.
Po apelach rodziców chorego dziecka i nagłośnieniu sprawy w mediach, auto zostało odnalezione. Złodziej porzucił je kilkadziesiąt kilometrów od miejsca kradzieży. Z samochodu zniknęło wiele cennych rzeczy, jak narzędzia czy nawigacja, ale to najważniejsze - specjalny fotelik wart kilka tysięcy złotych - był na swoim miejscu.
Choć trudno mówić o uczciwości w przypadku kogoś, kto kradnie samochód, jednak najwyraźniej tego złodzieja ruszyło sumienie. Od siebie dorzucił jeszcze słodycze, które pozostawił w foteliku. Na razie łakocie skonfiskowała policja, jako dowód w sprawie. Po wyjaśnieniu zostaną one przekazane dziecku - zapewnia policja.
moto.onet.pl





