Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 2.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

King Crimson
#11

King Crimson to innowacja, wyprzedzanie swoich czasów. Choćby karkołomny pomysł Frippa na trzy dwójki, czyli dwie perkusje, dwa basy i dwie gitary. Nagle taki utwór "Red", który i tak był mocarny, nabiera mocy, która słuchacza wręcz wgniata w ziemię niczym walec.



Cytat:Chyba nie znam nikogo komu by sie ich repertuar nie podobał

Ja niestety, znam takich bardzo wielu. Co innego puścić komuś takie "Epitaph", "Starless" czy "One time" te piosenki mogą nie podobać się chyba tylko ludziom kompletnie wyzutym z emocji, fanom disco polo albo takim, którym słoń nadepnął solidnie na ucho i jeszcze zrobił tam kupę. Ale wystarczy tym samym ludziom puścić fragmenty "KonstruKction of light", "Lark's tongues in Aspic", czy "Starless and the Bible Black" i gwarantuję, że 70% z nich nie zrozumie tej muzyki, będzie dla nich zwyczajnie zbyt trudna.
Odpowiedz
#12

Proponuję przyjrzeć się bliżej liderowi zespołu, Robertowi Frippowi, bo jest to zdecydowanie postać nietuzinkowa. Jest wirtuozem gitary, chociaż się tym nie chwali. Nie przebiera palcami po gryfie, nie popisuje się ultra szybkimi przejściami, a mógłby (Greg Lake opowiadał, że potrafił zagrać na gitarze jedną z najszybszych kompozycji Paganiniego), ale tego nie robi, tylko siedzi na scenie na krześle barowym, gdzieś w cieniu i wyczarowuje te swoje dźwięki. To do niego powiedział kiedyś wielki Jimi Hendrix: "Człowieku, uściśnij moją lewą dłoń, jest bliższa mojemu sercu". Za taki komplement każdy gitarzysta dałby się pociąć. 
Fripp jest skromnym, angielskim dżentelmenem, z charakterystyczną brytyjską flegmą, który od 34 lat jest przykładnym mężem... punkowej wokalistki Toyah Willcox. Jest też postrachem dziennikarzy muzycznych (zwłaszcza tych nieopierzonych), którzy chcą przeprowadzić z nim wywiad, po prostu ich, mówiąc kolokwialnie, miażdży swoją inteligencją, wyszukanym słownictwem i intelektualną zabawą językiem, dla młodych dziennikarzy to powolne przypiekanie i prawdziwa udręka, a Fripp z sadystyczną wręcz przyjemnością obnaża ich ignorancję i niewiedzę.
Muzyk jest też twórcą szkoły dla gitarzystów "Guitar Craft", wraz ze swoimi studentami gra koncerty i nagrywa płyty, stworzył też z nimi zespół The League of Crafty Guitarists (Liga zręcznych gitarzystów). Nagrywał z Brianem Eno, Davidem Sylvianem, Peterem Gabrielem, Davidem Bowie... Można wymieniać i wymieniać.

Poniżej występ Frippa ze swoimi studentami:

Odpowiedz
#13

Odpowiedz
#14

Okazuje się, że Fripp to niezły jajcarz.  foll

Odpowiedz
#15



Jedna z moich ulubionych płyt w ogóle.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości