Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 2.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Miłość czy szukać jej na siłę
#1

No właśnie tak jak w moim przypadku  czy szukać  miłości   na siłę?

Co  z pozostałymi samotnymi  ludźmi czy  oni też  powinni  ingerować w  takim przypadku  w cudze życie  osobiste.

A może lepiej  zaczekać na uczucie ?

Zapraszam do dyskusji.

"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Odpowiedz
#2

O nie, już dawno tak nie myślę. Kiedyś miałem takie podejście, że muszę być z jakąś dziewczyną, przez to byłem w jakiś bezsensownych związkach (zazwyczaj naszczęśćie krótko). Teraz mam takie podejście, że nic na siłę, znajdę ideał to sięz nim zwiąże, a tak mogę nawet żyć sam.
Ludzie mają właśnie podejście, że muszą byćz kimś, i potem wiążą się i pełno rozwodów później. (obecnie 1/3 małżeństw kończy się rozwodami.
Odpowiedz
#3

Nic na siłę ale zalecam więcej wychodzenia z domu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Najważniejsze to być szczęśliwym ze samym sobą, to jest podstawa. Pokochać i zaakceptować siebie, później dopiero myśleć o kimś. Jeśli człowiek sam siebie nie akceptuje to żaden związek tego nie zmieni. Także pierwsze umieć żyć samemu ze sobą, kolejny krok to po prostu pozwolić sobie na poznanie kogoś ale nie na siłę. Są takie możliwości, internet i ogrom różnych portali, muzea, teatry, ba- miłość można spotkać nawet w sklepie! ubawa Ja swoją znalazłam w pracy i wcale nie szukałam, wręcz przeciwnie, byłam sceptycznie nastawiona do związków ubawa2

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#5

Absolutnie żadnego szukania, miłości się nie szuka.
Ona przychodzi jak burza. Piorun dupnie i tyle.
Tylko problem w tym, by ten piorun dupnął też w tę drugą osobę...

Czasami miłość rozkwitnie wśród osób, które już długo się znają. Wszystko w porządku, znamy się, fajna kumpela i nagle... JEB!!!

Różnie to bywa, u każdego inaczej. Są tacy, co poznali swoją miłość przez internet, przez biura matrymonialne, chodząc na dyskoteki...
A czasami wystarczy wyjść do sklepu.

W każdym razie, uważam, że siedzenie w domu nie pomaga spotkaniu miłości. Jakoś średnio wierzę w internet, ale ponoć są takie związki. Nie wiem, nie praktykowałem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości