(23-10-2020, 17:09 )bonaparte napisał(a): Myślę, że teraz noszenie masek jest sensowne..
Noszenie masek jest sensowne u lekarza chirurga podczas operacji, aby nie pluł na otwartą ranę gdy rozmawia i u różnych pracowników w warunkach pracy w zanieczyszczonym środowisku. Natomiast maski noszone przymusowo i masowo u zdrowych ludzi wywołują jedynie choroby tak fizyczne, jak i psychiczne. Są metodą wojny psychologicznej toczonej przeciw Narodowi. Masz się bać swoich rodaków, sąsiadów, znajomych a nawet własnej rodziny ! Taka tresura przez strach przed czymś niewidzialnym i rozbicie więzi międzyludzkich, solidarności narodowej i rodzinnej. Terror maseczkowy ma miejsce i w szkołach. Niektóre szkoły mierzą temperaturę dzieci przed wejściem, a jeśli jest za wysoka, umieszczają je w izolatce jak dzikie zwierzęta, a inne dzieci przypatrują się ze strachem.
O to tu chodzi. O stworzenie atmosfery strachu u najmłodszych i przy okazji u ich rodziców, wywołanie wrażenia, że sytuacja w kraju jest tragiczna. Chodzi też o złamanie oporu tych, którzy kwestionują występowanie pandemii. Ich dzieci albo się dostosują, albo nie wejdą na teren szkoły. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o wychowanie, a raczej tresurę nowego pokolenia w taki sposób, by na każde nieprawdziwe "zagrożenie" podane przez rząd, obywatele byli całkowicie posłuszni. Jak dzieci przyzwyczają się do obostrzeń, w przyszłości dostosują się do każdego zakazu i nakazu.
Eksperyment Milgrama :"Czy jesteśmy zdolni zabić na rozkaz?", "Jak daleko można się posunąć w ślepym posłuszeństwie wobec rozkazu?" Pytania te zadał amerykański psycholog społeczny Stanley Milgram. Eksperyment przeprowadzono w maju 1962 roku, w laboratorium interakcyjnym Uniwersytetu Yale.