
Chociaż życie moje to cierpienie,
to w Panu moim jest ukojenie.
Mimo wszystko ,serce się raduję,bo Pan nasz na duchu mnie podtrzymuję.
Panie!,takich jak ja,wielu jest na świecie,czasami choroba ta do muru mnie przygniecie.
Gdy jestem w rozterce,ma dusza,ciało i serce,
to trzyma mnie tylko nadzieja,że przyjdziesz wreszcie i zatrzymasz wszystkie te choroby w areszcie.
Bo wciąż przy tobie z każdym Nowym rokiem,będę podążał twoim krokiem.
Choć wiem,że wśród chwil też mam zwątpienia,to wiara w ciebie jednak bardzo mnie zmienia.
Z każdym świętem gdy na świat przychodzisz,ufam tobie Panie,że nas oswobodzisz.
Z bólu ,cierpień i udręki,uwolnisz Panie wszystkich chorych od ich męki.
Też cierpiałeś swe katusze ,wiesz jak uleczyć ciało,serca i duszę.
Może Jezu,proszę zbyt wiele,ale proszę cię o siły na duszy,sercu i ciele.
W każdym nowym roku,będę stał u twojego boku.
Twa moc jest nie pojęta,nie tylko od święta,
ale tu i teraz na wieki,prowadź nas Chryste przez grzechu tego świata rzeki.
Piotr Wencka-ventilo